News
Anime sezonu - wiosna 2026
Avellana -

Czas podsumować sezon wiosenny! Przypominam, że link można udostępniać, a do głosowania wystarczy konto Google, nie trzeba mieć konta w naszym portalu.
PRZYPOMINAMY! W tym roku w ankiecie można oddać nie trzy, a pięć głosów. Wykorzystajcie dobrze tę szansę.
Ankieta pozostanie otwarta do 7 lipca – wtedy też postaram się opublikować wyniki.
Już bardziej subiektywnie:
2. Ganbare! Nakamura‑kun!! – urocza, zabawna, ale też potrafiąca wycisnąć hektolitry łez (nie radzę oglądać dwunastego odcinka bez paczki chusteczek) BLka. W swoim gatunku topka, ale może przypaść do gustu też nie fanom takich historii.
3. Ponkotsu Fuuki Iin to Skirt‑take ga Futekisetsu na JK no Hanashi – zabawna komedia romantyczna z kolorową zgrają.
4. Yomi no Tsugai – pierwszy odcinek mnie niezbyt przekonał, ale potem się wkręciłam.
Chciałam dać jeszcze punkt Marriagetoxin, ale w sumie tak średnio mi się podoba. Ostatnio to nawet zapomniałam, że to oglądam…
Też wymienię rozczarowania…
Atelier Spiczastych Kapeluszy – tyle już zostało napisane, więc już się nie będę pastwić. Czekam na recenzję. ;P Nie zdziwię się jednak, jak anime zajmie wysokie miejsce (może nawet wygra), bo fanów ma sporo, tylko jakoś na tanuku cicho siedzą, boją się czy co… :P
Akane Banashi – zdropiłam po chyba czwartym? piątym? odcinku, no nie wzięło mnie, mówiąc kolokwialnie. Więc w sumie nie do końca mogę oceniać, ogólnie jednak liczyłam na coś lepszego. Może potem wrócę.
Dużo miłych niespodzianek i... kilka potężnych klęsk
Specjalne wyróżnienie – Youkoso Jitsuryoku Shijou Shugi no Kyoushitsu e 4th Season. Dokładnie tak głupkowate i rozrywkowe jak pozostałe odsłony. Apoteoza guilty pleasure :)
5. Ponkotsu Fuuki Iin to Skirt‑take ga Futekisetsu na JK no Hanashi – nie zachwyca mnie tak jak większości, ale doceniam styl graficzny, nieraz niezłą satyrę i, przede wszystkim, obsadę drugoplanową.
4. Yomi no Tsugai – miejscami trochę ten shounenowy styl drażni, ale w zasadzie tam, gdzie rekonstruują i dodają coś od siebie jest bardzo ciekawie.
Top 3 (i to ma szansę do anime roku):
3. Akane Banashi – znakomita krzyżówka shouenena z historią obyczajową, serwując mnóstwo świetnych elementów jednego i drugiego. Choć rozumiem, dlaczego niektórzy narzekają. ;)
2. Dorohedoro [2026] – wybitnie nie mój klimat, ale byłoby nieuczciwe nie docenić tak dobrego i oryginalnego scenariusza i tak śmiałych eksperymentów.
1. Nippon Sangaku – jedna lub dwie rzeczy nie do końca mi się spodobały, ale ogólnie zgadzam się z powszechnymi zachwytami. :)
Gdyby wszystko się tak zaprezentowało, to byłby naprawdę sympatyczny sezon, ale:
Atelier Szpiczastych Kapeluszy – miało być anime roku, jest niesmak i rozgoryczenie.
Awajima Hyakkei – rozumiem, że dla niektórych to piękna liryczna opowieść, ale pozostaję niezmordowanie obojętny.
Snow Ball – niby miał być „retro mech na nasze czasy”, ale wymęczyłem z niemałym bólem.
Tsue to Tsurugi no Wistoria Season 2 – kolejny zapychacz czasu, tylko z powtórką z rozrywki. Przynajmniej jest szansa na już nieco ciekawszy trzeci sezon.
Otonari no Tenshi‑sama ni Itsunomanika Dame Ningen ni Sareteita Ken 2 – miałeś chamie złoty róg… Tyle rzeczy tu się mogło udać i kilka odcinków daje radę. Jednak ile tu głupot, zbędnych epizodów, komercyjnych trików. No i zakończenie, najzwyczajniej w świecie żenujące.
Ogólnie niezły sezon, ale mogło być lepiej.