Tanuki

Tanuki.pl

Wyszukiwarka

Komikslandia

News

Jesień 2022 - zapowiedź sezonu

Przyszła pora na sezonową zapowiedź, która tym razem obejmuje ponad 40 tytułów. Jak zwykle wśród budzących zainteresowanie pewniaków najłatwiej wskazać kontynuacje, takie jak choćby Boku no Hero Academia czy Spy x Family, ale spośród nowości niewątpliwie najbardziej wyczekiwanym tytułem jest Chainsaw Man. Czy sprosta oczekiwaniom? Co jeszcze okaże się hitem sezonu, a co zostanie zapomniane przed końcem ostatniego odcinka? Czas pokaże!

W przygotowaniu zapowiedzi pomagali: Melmothia, IKa, moshi_moshi, Enevi, Karo, ukloim, ursa, tamakara i Patka. Bardzo dziękuję – bez Was to naprawdę nie byłoby możliwe.

Ponadto, jak zwykle, tamakara przygotowała swoją autorską zapowiedź:



4­‑nin wa Sorezore Uso o Tsuku (Studio Flad)
Adaptacja mangi / Premiera 16.10.2022

Gdybym miała, patrząc na plakat reklamujący serię, zgadywać, o czym ona jest, to nie mogłabym bardziej chybić. Mrok wylewający się z obrazka to zmyłka, za którą tak naprawdę kryje się szkolna komedia, będąca adaptacją mangi shounen. Komedia absurdalna i niedbającą o logikę. Po co komu logika, jeśli mamy Rikkę – wojskowego pilota sił Obcych czekającego na Ziemi na ratunek; Chiyo – ninja, która wyniosła się ze swojego las… miejsca zamieszkania do cywilizacji; Sekine – potrafiącą czytać w myślach; Tsubasę – chłopca przebranego za dziewczynę.

Wszystkie są przyjaciółkami, ale żeby było ciekawiej, ukrywają przed sobą nawzajem swoją prawdziwą tożsamość. Za humor odpowiadają różne nieporozumienia, brak wiedzy na temat „normalnego” życia oraz nieporadne próby kamuflażu. Ani kosmitka Rikka, ani wychowana z dala od cywilizacji ninja Chiyo, ani Tsubasa, którego siostra zmusiła do przebrania się za dziewczynę i pójścia zamiast niej do szkoły żeńskiej, nie mają pojęcia, co jest „normalne”, jeśli chodzi o zachowywanie się jako zwyczajna dziewczynka. Jako że przyjaźnią się ze sobą i obserwują się nawzajem, to wzorce również mają… wątpliwe. Jedyną w miarę przytomną osobą wydaje się Sekine, pełniąca chyba rolę tsukkomi, w myślach załamująca ręce nad zachowaniem pozostałej trójki i próbująca ustalić, czy to, czego się o nich dowiedziała, jest prawdą, czy nie.

Duet Makoto Hoshino (reżyseria) i Megimi Shimizu (scenariusz) ze studia Flad stworzył już wcześniej dwie oglądalne serie: Dame x Prince Anime Caravan oraz Shin no Nakama ja Nai to Yuusha no Party o Oidasareta node, Henkyou de Slow Life Suru Koto ni Shimashita. W międzyczasie co prawda wyszedł od nich jeszcze King's Raid: Ishi o Tsugu Mono­‑tachi (pod szyldem innego studia), ale mimo wszystko byłabym dobrej myśli, z jednym tylko zastrzeżeniem, że nie wszystkim odpowiadać będzie rodzaj prezentowanego humoru.

(mel)



Akiba Maid Sensou (P.A. Works)
Seria oryginalna / Premiera 7.10.2022

Wiosną 1999 roku do Akihabary przyjeżdża młoda dziewczyna, marząca o tym, by zostać pokojówką. Swoje marzenie spełnia, bowiem dzielnica wypełniona jest po brzegi różnego rodzaju przybytkami je zatrudniającymi, z których jednym jest kawiarnia Ton Tokon (popularnie zwana Butagoya), prowadzona przez ekscentryczną menadżerkę.

Jak na razie trudno przybliżyć fabułę tej oryginalnej serii wyprodukowanej przez Cygames i P.A. Works, bowiem zwiastuny nie ujawniają zbyt wiele, wręcz przeciwnie rzucają zawoalowane sugestie (łącznie z „ocenzurowanymi” scenami) co do wątku przewodniego. Który albo będzie się obracać wokół „tematyki dla dorosłych” albo wokół świata przestępczego (co może sugerować broń w dłoni jednej z postaci na plakacie promocyjnym oraz inny sposób czytania znaku „meido”). Na razie pewna jest natomiast obsada oraz twórcy, choć niekoniecznie nastawia to optymistycznie, reżyserię powierzono bowiem Souichiemu Masui, za projekt postaci odpowiadać będzie Manabu Nii, natomiast scenariusz pisze kompletna świeżynka, czyli Yoshihiro Hiki. Co z tego wyniknie, na razie nie wiadomo, choć raczej drugiej Durararary!! nie należy się spodziewać.

(i)



Akuyaku Reijou nano de Last Boss o Katte Mimashita (Maho Film)
Adaptacja light novel / Premiera 1.10.2022

Przed nami kolejna wariacja na temat odrodzenia się w świecie z gry. Tym razem bohaterka, Aileen Dautriche, zostaje porzucona przez narzeczonego na oczach dużej grupy arystokratów. Wydarzenie to na pewno wstrząsnęłoby nią do reszty, gdyby nie fakt, że właśnie w tym momencie wracają do niej wszystkie wspomnienia sprzed „odrodzenia”. Aileen uświadamia sobie, że trafiła do gry, w której niestety pełni rolę czarnego charakteru i czeka ją marny koniec. Wpada więc na genialny pomysł, by uwieść króla demonów, Claude’a (czyli finałowego przeciwnika), zostać jego żoną i przeżyć!

Nie będę zarzucać historii wtórności, bo nie o to tu chodzi. Jest teraz moda na tego typu opowieści i nic się na to nie poradzi – ważne jest wykonanie. Zapowiedź sugeruje raczej sympatyczne połączenie romansu i komedii, opierające się na interesującej relacji charakternej bohaterki i czarującego oraz bardzo przystojnego króla demonów. W tle plącze się całe stado mniej lub bardziej demonicznych pomagierów, a także były narzeczony Aileen oraz jego nowa flama. Na pewno rzucę okiem, acz spodziewam się raczej reklamy powieści niż skończonego dzieła z jakąś sensowną konkluzją. Przy czym, pożyjemy, zobaczymy.

Kumiko Habara nie ma dużego doświadczenia jako samodzielna reżyserka, ale trzeba przyznać, że pracowała przy sporej liczbie produkcji, w tym wielu dobrych. Wspomagać ją będzie Kenta Ihara, który napisze scenariusz – acz zobaczymy jak się sprawi, bo nie jest to jedyna seria z nadchodzącego sezonu, w której będzie maczał palce.

(mm)



Bleach: Sennen Kessen Hen (Studio Pierrot)
Adaptacja mangi / Premiera 11.10.2022

Niezbadane są wyroki fandomu. Pamiętam, jak na końcowym etapie ukazywania się Bleacha wszelkie dyskusje dotyczyły tylko tego, że Kubo Tite się wypalił, a jego manga straciła resztki sensu i zjadła własny ogon, co z czasem poskutkowało dramatycznym spadkiem popularności, ucięciem ekranizacji oraz przerwaniem ciągu wydawniczego. Upłynęło raptem sześć lat i już stęsknieni fani puścili wszystko w niepamięć, przyjmując informację o powrocie serii z ogromnym entuzjazmem. Pozytywna atmosfera towarzysząca kampanii promocyjnej naprawdę może się udzielić.

Z pewnością jest na co czekać, bowiem finałowy Thousand­‑Year Blood War Arc – poświęcony wojnie między Gotei 13 a zrzeszającą niedobitków Quincy armią Wandenreich – to w zasadzie ciąg efektownych pojedynków prezentujący najbardziej skrajne cechy stylu autora: fenomenalne projekty przeciwników i szalone umiejętności bojowe, ale też bezzasadne skoki poziomów mocy, dziury w logice świata przedstawionego czy absurdalne fabularne przewrotki, przy których M. Night Shyamalan złapałby się za głowę. Największe emocje budzi jednak pytanie, na ile scenarzyści pokuszą się o rozwinięcie wymuszonego przez wydawcę, pospiesznego zakończenia mangi. Czego by o tej serii nie mówić, zasługuje ona na lepszy finał.

Studio Pierrot przez lata wyspecjalizowało się w ekranizowaniu tasiemców z „Shounen Jumpa”, aczkolwiek w samej ekipie produkcyjnej doszło do paru przetasowań względem poprzedniej odsłony, choćby na stanowisku głównego reżysera. Nie wiem, czy ma to jakiekolwiek znaczenie – Bleacha chyba nigdy nie oglądało się dla autorskiej oprawy wizualnej. Osobiście w ciągu kilkuletniej przerwy nabrałem do tytułu tyle dystansu, że nawet przy kiepskiej realizacji zamierzam się dobrze bawić.

(k)



Blue Lock (8bit)
Adaptacja mangi / Premiera 9.10.2022

Po druzgocącej porażce na mundialu w 2018 roku, japońska reprezentacja jest w rozsypce i potrzebuje gruntownej przebudowy. Japoński Związek Piłki Nożnej dochodzi do wniosku, że najlepszym lekarstwem będzie światowej klasy napastnik, który poprowadzi drużynę do zwycięstwa. Tylko skąd takiego wziąć? Ktoś wpada na genialny pomysł, żeby zgromadzić trzystu najlepiej zapowiadających się zawodników w miejscu zwanym Blue Lock, które niewiele różni się od więzienia i tam, stawiając przed nimi kolejne wyzwania, wybrać najlepszego…

Przed nami takie sportowe battle royale o piłce nożnej, zapewne pełne pewnych siebie mutantów. Pomysł jest dla mnie o tyle zaskakujący, że piłka nożna to jednak sport drużynowy i jeden zajedwabisty zawodnik nie gwarantuje zwycięstwa. Ale ok… realizm nigdy nie był mocną stroną japońskich sportówek. Zapowiedź setnie mnie ubawiła – wszyscy są tacy poważni i skupieni, mają psychopatyczne uśmiechy i żadnego “nakama power”, może być radośnie. Na pewno rzucę okiem, chociaż ekipa produkcyjna i bieda­‑animacja (dużo zaciemnień, zbliżeń na oczy i dwa wyrazy twarzy na krzyż) niespecjalnie mnie przekonują.

Reżyseruje Tetsuaki Watanabe, którego trudno uznać za doświadczonego twórcę (chociaż nowa wersja Mahoujin Guru Guru była urocza). Na pewno dużym wsparciem może okazać się scenarzysta Taku Kishimoto, odpowiedzialny za między innymi cykl Haikyuu!! czy Ousama Ranking. Poza tym warto zwrócić uwagę na pokaźne grono seiyuu, wśród których usłyszymy Hiroshiego Kamiyę, Jun’ichiego Suwabe, a także całe mnóstwo młodych aktorów, którzy jeszcze nie mieli okazji zabłysnąć w jakiejś pamiętnej roli.

(mm)



Bocchi the Rock! (Clover Works)
Adaptacja mangi / Premiera 9.10.2022

Była już kiedyś adaptacja podobnej yonkomy, również obracającej się wokół muzyki, od debiutującej wówczas niezwykle utalentowanej reżyserki. Tak się składa, że Bocchi the Rock! wydawane jest przez to samo wydawnictwo w bliźniaczym magazynie i podobnie jak niegdyś K­‑ON!, tak teraz manga autorstwa Aki Hamaji trafia w ręce jednego z najciekawszych i niezwykle obiecujących reżyserów młodego pokolenia. Mowa oczywiście o Keiichirou Saitou, który do tej pory pracował głównie przy produkcjach Shingo Natsume, w zeszłym roku zachwycając wszystkich swoim w zasadzie autorskim odcinkiem ósmym Sonny Boya (reżyserował także odcinek trzeci).

Saitou trafił pod skrzydła Shouty Umehary, producenta animacji odpowiedzialnego w ostatnich latach za Wonder Egg Priority oraz Sono Bisque Doll wa Koi o Suru. Projektantem postaci i głównym nadzorcą animacji został Kerorira, niezwykle szybki animator, który w zasadzie w pojedynkę uratował sypiącą się produkcję ostatniego odcinka wspomnianego wcześniej Wonder Egg Priority – przy okazji również wielki fan mangowego pierwowzoru Bocchi the Rock!. Utalentowanych nazwisk na pokładzie jest oczywiście więcej, a Saitou, poza regularnymi współpracownikami Umehary (chociażby reżyserią występów zajmie się młody Yuusuke Kawakami, reżyser scen akcji w Wonder Egg Priority), powinni również wspierać jego dobrzy koledzy z Madhouse'owego zespołu Yuuichirou Fukushiego. Na papierze więc wszystko wygląda wspaniale, problemem jednak, jak przystało na aktualny rynek anime, jest czas, ponieważ dokładnie ta sama ekipa stosunkowo niedawno skończyła pracę nad inną serią, a sam Saitou kilka tygodni w trakcie produkcji spędził w szpitalu.

Niedawno opublikowany zwiastun doskonale pokazuje, gdzie leży siła dwóch najważniejszych nazwisk pracujących nad tą serią, Saitou i Keroriry. Przemyślane, przestronne kadry, minimalistyczne podejście do oświetlenia i cieni oraz proste, sprzyjające deformacjom projekty postaci. Trudno o coś rewolucyjnego w ramach serii tego typu, natomiast jak to w adaptacjach yonkom, ekipa wiele będzie musiała dodać od siebie. Jeśli tylko los im będzie sprzyjał, to jestem przekonany, że dostarczą coś naprawdę dobrego.

(uk)



Boku no Hero Academia [2022] (Bones)
Adaptacja mangi / Premiera 1.10.2022

To już szósty sezon, jak ten czas leci. Organizacja złoczyńców pod dowództwem Tomury Shigarakiego urosła do niebotycznych rozmiarów i nie cofnie się przed niczym, by siać chaos i zniszczenie. Na samym Tomurze eksperymentuje zaś dr Daruma, czego efekty zobaczymy zapewne właśnie w nadchodzącym sezonie. Szykuje się więc rozróba na sto dwa między zorganizowanymi siłami bohaterów a złoczyńców, zaś w walce wezmą udział wszyscy, którzy jeszcze mogą walczyć, włącznie oczywiście z uczniami, sprawa jest bowiem na tyle poważna, że każdy bohater się liczy. Nie będzie tu raczej czasu na wątki obyczajowe czy szkolne.

Ciekawa jestem, czy ten sezon sprosta oczekiwaniom fanów, szczególnie tych zawiedzionych poprzednim. Twórcy pozostają ci sami, więc wszystko sprowadza się do tego, czy postanowią włożyć w to więcej sił i mocy przerobowych czy nie… Lepiej, żeby tak było, bo ten fragment historii z oczywistych względów będzie bardzo dynamiczny i niewiele z niego zostanie, jeśli realizacja będzie kuleć.

(mel)



C Danchi (Akatsuki)
Seria oryginalna / Premiera 2.10.2022

Późnonocny amerykański blok programów, Toonami (pojawia się po Cartoon Network), który emituje między innymi anime, obchodzi swoje 25 urodziny. Ptaszki ćwierkają, że słabo przędzie, mimo to planuje wypuścić oryginalne serie, w tym właśnie C Danchi reklamowane również pod angielskim tytułem Housing Complex C. Patrząc po ilości dostępnych informacji, zastanawiam się, czy uda im się wystartować w tym październiku, a jeśli tak, to jak dużo roboty zostawili sobie na ostatnią chwilę.

O fabule wiemy tyle, co kot napłakał. Główna bohaterka mieszka w jakimś nadbrzeżnym miasteczku – w domu, którego rezydentom przytrafiają się dziwne rzeczy. Dziwne i straszne, bo to w końcu horror, i to najprawdopodobniej gore, czyli dość krwisty. Styl widoczny w animowanym zwiastunie przypomina klimatem trochę starsze serie, ale poza tym niewiele więcej nam mówi, być może na dniach pojawią się jeszcze jakieś informacje.

Pracą nad tytułem ma się zająć studio Akatsuki, które zwykle tylko asystuje przy tworzeniu anime, a w ogóle to chyba zajmuje się czymś innym, a za scenariusz odpowiada niejaki Amphibian, tworzący do tej pory głównie fabułę do gier. Seria sklejana na szybko z tego, co się da, żeby było co wyemitować w amerykańskiej telewizji, do tego bez konkretów, bez obsady na dwa tygodnie przed premierą? Nie wróżę temu sukcesu.

(mel)



Chainsaw Man (Mappa)
Adaptacja mangi / Premiera 12.10.2022

Po śmierci ojca Denji dziedziczy jego dług i ledwo wiąże koniec z końcem. Aby zarobić na życie, zatrudnia się jako łowca demonów. Szybko jednak jego usługi przestają być potrzebne, a gangsterzy postanawiają się go pozbyć. Aby uchronić się od śmierci, chłopak łączy się z Pochitą, zaprzyjaźnionym demonem, i staje się tytułowym „chainsaw manem” – pół­‑człowiekiem, pół­‑demonem z wyrastającymi z ciała piłami mechanicznymi. Fakt ten sprawia, że zainteresowanie nim wyraża organizacja zajmująca się eksterminacją demonów, do której Denji dołącza z nadzieją na poprawę swojej marnej egzystencji.

W historii tego medium chyba nie było mangi, która osiągnęłaby aż taką popularność jak Chainsaw Man bez animowanej ekranizacji. Tytuł bije absolutne rekordy, a zwiastuny nadchodzącej adaptacji uzyskują miliony wyświetleń – tak gorąco wyczekiwanej serii nie było dawno, a może nawet i nigdy. Marka trafiła w ręce studia Mappa, konkretnie ekipy producenta animacji Keisuke Seshimo, która odpowiadała wcześniej za Jujutsu Kaisen. Udało mu się zebrać naprawdę wielu utalentowanych ludzi – postaci projektuje Kazutaka Sugiyama, znany z pracy przy Mushoku Tensei; akcję nadzoruje Tatsuya Yoshihara, reżyser Black Clover, przede wszystkim jednak świetny animator znany z wykorzystywania dobrodziejstw różnych cyfrowych technik; do dizajnów potworów zatrudniono z kolei genialnego Kiyotakę Oshiyamę, animatora z przeszłością w Ghibli, kojarzonego szerzej zapewne z reżyserii Flip Flappers oraz projektów demonów w Devilman: Crybaby czy cyborgów w Deca­‑Dence; dyrekcją artystyczną z kolei zajmuje się Yuusuke Takeda, który odpowiadał za tła między innymi w Great Pretender czy openingach Jujutsu Kaisen; scenariusz pisze niesamowicie płodny Hiroshi Seko, a muzykę komponuje Kensuke Ushio, z którego udziału zadowoleni na pewno będą fani elektronicznych brzmień. Najwięcej wątpliwości zdecydowanie budzi nazwisko debiutującego reżysera, Ryuu Nakayamy. Jest on już w branży od kilkunastu lat, wcześniej pracował jednak jako animator, a jako reżyser odcinków nie miał zbyt wielu okazji, żeby zabłysnąć, dodatkowo to, przy czym pracował, nie robiło szczególnie wielkiego wrażenia. Talentu oczywiście jednak nie można mu odmówić, a w pracy reżysera ważne jest również to, jakich twórców do siebie przyciąga, a wydaje się, że nazwisko Nakayamy jest magnesem dla wielu interesujących artystów. I choć do estetyki zaprezentowanej w zwiastunach można się przyczepić, że jest zbyt bezpieczna i sterylna, że nie oddaje stylu Tatsukiego Fujimoto, to o jakość animacji raczej nie należy się obawiać, nawet mając na uwadze fakt, że produkcja nie jest w miejscu, w którym większość życzyłaby sobie, aby była. Na pewno będzie to jedna z najlepiej wyprodukowanych serii nadchodzącego sezonu, pewnie nawet i tego roku. Czego by jednak nie powiedzieć, szykuje się absolutny hit.

(uk)



Do It Yourself! (Pine Jam)
Seria oryginalna / Premiera 6.10.2022

Serii o nastoletnich dziewczynach poświęcających się różnym hobby było już wiele, nie było jednak jeszcze serii o majsterkowaniu, a taką właśnie zaserwuje nam w nadchodzącym sezonie studio Pine Jam wraz z ich etatowym reżyserem Kazuhiro Yonedą.

O fabule w tego typu produkcjach wiele powiedzieć się nie da, a to, czy osiągną sukces, czy nie, zagwarantować mogą dwie rzeczy – przede wszystkim dobrze napisane postaci i relacje między nimi oraz wykonanie z tak zwanym sercem. O bohaterkach trudno cokolwiek powiedzieć poza tym, że wydają się różnorodne (a to dobrze), po fantastycznych zwiastunach natomiast dużo nadziei można pokładać w oprawie wizualnej. Stonowana paleta barw, oszczędne podejście do oświetlenia i cieni, niezbyt szczegółowe tła, proste projekty postaci autorstwa Yuusuke Matsuo (znanego z Yama no Susume) sprawiają, że estetyka serii żywcem przypomina anime z wczesnego XXI wieku i absolutnie nie jest to wada. Mało aktualnie jest produkcji, które mogą się pochwalić ciekawą i jednocześnie dobrze zrealizowaną warstwą graficzną, a Do It Yourself!! zdecydowanie się w tej mniejszości znajduje; przy okazji wszystko powinno być okraszone świetną animacją i wieloma przemyślanymi kadrami, co tylko wzmacnia moje wrażenie, że jest to seria, która, przynajmniej na podstawie tego, co zaprezentowano do tej pory, przynależy do nieco innej epoki. Miejmy nadzieję, że ta animowana podróż w przeszłość faktycznie umili nam ponure jesienne wieczory.

(uk)



Fumetsu no Anata e [2022] (Drive)
Adaptacja mangi / Premiera 23.10.2022

Manga fantasy Yoshitoki Ooimy – autorki nagradzanego Koe no Katachi – o przygodach nieśmiertelnego bytu przybierającego formy istot i obiektów, z którymi wejdzie w znaczące interakcje. W 2016 roku z pewnością brzmiało to jak projekt intrygujący i nieszablonowy, warty choćby pobieżnego rzucenia okiem. Dziś, gdy zapoznałem się z piętnastoma tomami polskiego wydania oraz pierwszym sezonem ekranizacji, mój osobisty werdykt brzmi: skrajnie nierówne! Segmentowa fabuła istotnie zawiera epizody absolutnie wybitne, o ciekawej tematyce i znakomicie kreowanej dramaturgii, które najchętniej zobaczyłbym w formie filmów kinowych. Niestety, zdarzają się też wątki okrutnie rozwlekłe i przekombinowane, finalnie mające znikomy wpływ na całą opowieść. Poprzednia odsłona moim zdaniem dobrze oddała tę różnicę w poziomach wykonania. Narracja w dalszej części pozostaje podobna, więc każdy musi sam zdecydować, na ile się z tą opinią zgadza i na ile taka forma mu odpowiada.

Pewnym zmianom ulegnie za to konwencja. Autorka mangi ochoczo korzysta z motywu nieśmiertelności protagonisty, nieraz przenosząc akcję kolejnych epizodów o całe dziesięciolecia. Zamiast więc wcześniejszej stylizacji na starożytną Amerykę Północną, otrzymamy coś przypominającego europejskie średniowiecze. Nie jest to wprawdzie zmiana tak radykalna, jak ta czekająca nas w potencjalnym sezonie trzecim, niemniej może podziałać odświeżająco.

Zamiast studia Brain's Base, produkcją zajmie się relatywnie nowe studio Drive. Na stanowisku reżysera natomiast Masahiko Muratę zastąpi Kiyoko Sayama, kojarzona głównie z ekranizacjami mang shoujo, co być może zaowocuje jakimś ciekawym przesunięciem akcentów.

(k)



Futoku no Guild (TNK)
Adaptacja mangi / Premiera 5.10.2022

Kikuru Madan jest utalentowanym łowcą, który postanowił odejść z zawodu z obawy, że marnuje swoją młodość. I żyje sobie szczęśliwy do dnia, gdy jeden z członków gildii, do której należy sugeruje, by udał się na wyprawę wraz z nowym nabytkiem, czyli adeptką sztuk walki, Kyan Hitamu. Cóż, wszystko byłoby dobrze, gdyby się nie okazało, że nowa towarzyszka jest cały czas atakowana przez potwory, a zwłaszcza te z mackami…

Zwiastuny bez owijania w bawełnę zapowiadają serię, w której będzie jeden on (bohater) i kilka onych różnego koloru i kształtu oraz charakteru (panienki z gildii i okołogildiowe), gdzie ataki ze strony potworów (łapy, macki i inne) będą głównie skierowane na panienki, wywołując w bohaterze konsternację i chyba załamanie nerwowe, a w rzeczonych panienkach różne odgłosy, całość natomiast będzie okraszona elementami komediowymi. Jako że fani pierwowzoru, czyli mangi Taichiego Kawazoe, są dosyć zadowoleni z zapowiedzi, mam nadzieję, że fanserwis nie przysłoni w całości tak zachwalanych elementów komediowych, tym bardziej, że za scenariusz odpowiadać ma Kazuyuki Fudeyasu, mający na koncie sporo dobrze przyjętych tytułów, ale też sporo średniaków. Reżyserię powierzono Takuyi Asaoce (Kaifuku Jutsushi no Yarinaoshi), natomiast za wygląd postaci zabierze się Hiraku Kaneko. Co z tego wyniknie, zobaczymy, bowiem manga ma już dziesięć tomów i zdecydowanie będzie trudno ją upchnąć w standardowym czasie dwunastu odcinków, no chyba, że twórcy skupią się li i jedynie na czystych fanserwiśnych gagach.

(i)



Fuufu Ijou, Koibito Miman (Studio Mother)
Adaptacja mangi / Premiera 9.10.2022

Gdy uczniowie w trzeciej klasie zaczynają projekt „małżeński”, w trakcie którego mają poznać uroki życia w związku (nie, nie takie uroki!) niejaki Jirou Yakuin ląduje w parze z lokalną gyaru, Akari Watanabe, która jest jego kompletnym przeciwieństwem w podejściu do życia. Szybko jednak dochodzą do porozumienia, bowiem dobra współpraca (i wyniki) da im możliwość zmiany aktualnego partnera na odpowiednie obiekty westchnień. Pytanie tylko, czy do końca projektu priorytety im się pod tym względem nie zmienią.

Pierwszym, co rzuca się w oczy w zwiastunach tej adaptacji romantycznej komedii Yuki Kanamaru, jest dosyć konsekwentna i specyficzna niebiesko­‑różowa paleta kolorystyczna (mająca nawet odpowiedzialną za to osobę). Na szczęście projekt postaci, za które odpowiadać będzie Chizuru Kobayashi, sprawiają sympatyczne wrażenie i na szczęście w tym wypadku można uwierzyć, że bohaterowie są uczniami trzeciej klasy liceum. Reżyserię powierzono Takao Kato (Pandora Hearts, Upotte!!), scenariusz zaś stworzy Naruhisa Arakawa, co jest raczej gwarancją w miarę dobrej serii komediowej. Na ile będzie zaś obyczajówką, a nie fanserwisem, czas pokaże

(i)



Golden Kamui [2022] (Brain's Base)
Adaptacja mangi / Premiera 3.10.2022

W każdym nadchodzącym sezonie można wyróżnić serie­‑pewniaki, których emisji oczekuje rzesza fanów – adaptacje popularnych mang czy kontynuacje sprawdzonych tytułów. Niewątpliwie do tej grupy należy Golden Kamuy. Och, ile ciepłych słów mogłabym powiedzieć o anime! Pomijając warstwę wizualną, która zresztą z każdym kolejnym sezonem robi się coraz lepsza (chyba już na dobre pożegnaliśmy niedźwiadki CGI), historia stworzona przez Satoru Nodę odznacza się samymi plusami, łącząc wartką akcję, interesujący świat Ajnów, walory edukacyjne i specyficzny humor w zgrabną całość. Trzeci sezon – tak, przed nami już czwarty! – skończył się i optymistycznie (ponowne spotkanie protagonistów), i dramatycznie (śmierć jednego z bohaterów i konfrontacja z innym), materiały promocyjne zaś wyglądają obiecująco, trzeciego października wyczekuję zatem – a wraz ze mną liczne grono fanów – z niecierpliwością. Oby nic się nie zmieniło.

Nie, jednak się zmieniło i to sporo. Geno Studio zostało zastąpione przez Brain's Base, gdzie na stołku reżyserskim zasiadł Seiki Sugawara, pan z niczym specjalnym na koncie. Na szczęście wesprze go ponownie Noboru Takagi jako scenarzysta; także obsada pozostaje bez zmian. Mimo małej niepewności, wierzę, że te nowości nie wpłyną na minus na poziom produkcji, a wręcz przeciwnie – obejrzymy najlepszy sezon serii.

(p)



IDOLiSH7 Third BEAT! [2022] (Troyca)
Projekt multimedialny / Premiera 2.10.2022

Trzecia seria poświęcona drodze do sławy tytułowej grupy początkujących idoli, a także ich kolegów z innych grup o dźwięcznych nazwach takich jak Trigger i Zool, została, jak to często bywa, podzielona na dwie części. Rzadziej się zdarza, by w takim przypadku rzeczone części dzielił ponad rok, jednak nie wnikajmy w zawiłości produkcyjno­‑nazewnicze – w gruncie rzeczy liczy się głównie to, że mamy do czynienia z kontynuacją, która zdecydowanie wymaga znajomości poprzednich odsłon, żeby choć trochę przejmować się losami bohaterów.

Kolejny z niezliczonej ilości idolowych i idolkowych projektów multimedialnych bazuje na dostępnej od 2015 grze mobilnej, zaś animowanymi adaptacjami zajmuje się nieodmiennie studio Troyca. Podobnie jak w przypadku innych produkcji o zbliżonym charakterze, trudno powiedzieć, żeby IDOLiSH7 było szczególnie złe – jest bezpieczne, po raz kolejny opowiadając tę samą historię o realizacji snów i sile przyjaźni (a przynajmniej pracy zespołowej) w taki sposób, żeby przypadkiem nie zniechęcić fanek (i fanów) do żadnej istotnej postaci. Nie zachęcamy i nie odradzamy, przypominamy tylko, że do nadrobienia jest w tym momencie 45 odcinków wcześniejszych serii.

(a)



Kage no Jitsuryokusha ni Naritakute! (Nexus)
Adaptacja light novel / Premiera 5.10.2022

Tym razem zamiast isekaia mamy parodię isekaia, jeśli to jeszcze jakakolwiek różnica… W swoim poprzednim życiu Cid Kagenou chciał zostać szarą eminencją i wszystkie swoje siły poświęcał intensywnym treningom, aby osiągnąć cel, czyli zyskać ponadprzeciętną siłę i inteligencję, pozornie pozostając jednym z tłumu. Przejeżdżająca ciężarówka umożliwiła mu w końcu sensowniejsze zabranie się do realizacji marzenia – w nowym świecie magii i miecza może zacząć od początku jako syn barona. Trzeba bohaterowi przyznać, że rzeczywiście twardo dąży do obranego celu i tam, gdzie ląduje, również staje się absolutnym przepakiem ukrywającym swoją siłę przed wszystkimi – i nadal marzy o swojej wielkiej chwili, gdy okaże się, że to on pociągał za wszystkie sznurki. Wyobraźnię chłopak ma olbrzymią, choć zdaje sobie raczej sprawę z tego, jak wygląda szara rzeczywistość… A przynajmniej tak mu się wydaje…

Kiedy uratował pewną elfkę z rąk bandytów i wcisnął jej bajeczkę o tym, jak to razem obronią świat przed Tymi Złymi, nawet przez myśl mu nie przemknęło, do jakich rozmiarów urośnie jego Tajna Organizacja, że wszystkie panie pod jego rozkazami uwierzą w misję, czy że… Ci Źli naprawdę istnieją. Zresztą tego ostatniego nadal nie wie. Mamy więc potężnego bohatera, który z całych sił stara się uchodzić za przeciętnego przeciętniaka w środku walki z Tymi Złymi, którzy według niego są tylko jakimiś okazjonalnymi bandytami.

Obecne będą obowiązkowe punkty programu, czyli harem panienek czy uczęszczanie przez głównego bohatera do szkoły dla bogatych dzieci. Z tego, co wiem, wszystko pędzić będzie jednak komediowym szlakiem, nie traktując wydarzeń poważnie, a mrok i tajemnicę wrzucając przede wszystkim jako coś, z czego można się pośmiać. Nie zabraknie jednak krwi i przemocy, a także ton fanserwisu – co ciekawe, pan, otoczony przez stado pięknych i obdarzonych nie tylko siłą pań, nie poddaje się ich urokowi, cały czas myśląc o poważniejszych sprawach – piersi i majtki są więc skierowane przede wszystkim do widza i nie ogłupiają bohatera. Oryginał zapowiada zabawną historię, choć z powtarzalnymi wątkami, bardziej niepewnym elementem są za to twórcy – reżyser i scenarzysta pracowali przy wielu tytułach, ale rzadko na powyższych stanowiskach. Trudno orzec, czy uda im się sensownie przenieść na ekran przygody Cida, dałabym jednak temu tytułowi kredyt zaufania w postaci kilku odcinków.

(mel)



KanColle: Itsuka Ano Umi de (ENGI)
Projekt multimedialny / Premiera 11.2022

Gdy oceanami zawładnęła flota Abyssal, do walki z nią stanąć mogą tylko dziewczęta natchnięte duchem okrętów wojennych z dawnych batalii. Oto prosty pomysł, na którym opiera się Kantai Collection, gra przeglądarkowa typu gacha, jak wiele podobnych umożliwiająca „kolekcjonowanie” atrakcyjnych dziewcząt, wzbogacone o strategiczne rozgrywki morskie. Pomysł, który w swoim czasie był oryginalny, ale obecnie istnieje inna gra oparta na podobnym motywie, która w dodatku zdążyła przyćmić KanColle popularnością… Ale nie rozpraszajmy się.

Na zakończenie wyemitowanej w 2015 roku serii telewizyjnej zapowiedziano kontynuację. Potem zapadła cisza, zaś wielu widzów uznało za rzeczony ciąg dalszy film z 2016 roku. W sumie trudno się dziwić – seria telewizyjna nie rzuciła zachodnich widzów na kolana (w Japonii zebrała mieszane opinie); film był efektowny, ale jednak o znacznie węższym zasięgu. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze, chociaż odcinków będzie tylko osiem, a premierę obecnie zapowiada się na listopad. Warto napisać, że za nowe anime odpowiada zupełnie inne studio i inna ekipa, więc jest szansa, że nie powtórzy się fabularno­‑wizualna porażka sprzed prawie siedmiu lat. Proporcje okruchów życia do dramatu wojennego są na razie nieznane. Pytanie, czy produkcja zdoła przyciągnąć fanów, którzy odpłynęli na bardziej (l)azurowe wody…

(a)



Kidou Senshi Gundam: Suisei no Majo (Sunrise)
Projekt multimedialny / Premiera 2.10.2022

O projektach spod znaku Gundam słyszał pewnie każdy fan anime, nawet jeśli żadnej z animacji o tych humanoidalnych robotach nie widział. Każdą z dotychczasowych produkcji łączyło kilka wspólnych elementów i wszystko wskazuje na to, że również Suisei no Majo nie wyłamie się z tej tradycji, aczkolwiek pod jednym względem znacząco różni się od swoich poprzedniczek. Charakterystycznych postaci żeńskich w seriach o tych m(e)chach nie brakuje, ale jeszcze się nie zdarzyło, żebyśmy dostali główną bohaterkę w serii telewizyjnej. Czy to jedyna zmiana w stosunku do innych seriali o gundamach? Chyba nie, ponieważ nie kojarzę niczego, co rozgrywałoby się w realiach szkolnych, a tytułowa nastoletnia „czarownica”, Suletta Mercury (pierwotnie Ericht Samaya), trafia właśnie do takowej.

Zawsze obecny w cyklu Gundam jest konflikt wojenny i choć tutaj mamy rywalizujące między sobą potężne korporacje, to dramatyczny i wypełniony po brzegi akcją prolog sugeruje, że walk nie zabraknie również i w tej odsłonie, chociaż może być ona (przynajmniej z początku) pod względem atmosfery lżejsza niż przeciętny przedstawiciel gatunku. Trudno powiedzieć, czego możemy się po tym anime spodziewać, ponieważ jego akcja nie dzieje się w żadnym znanym gundamowym uniwersum, a tych jest kilka. Fani marki powinni być chyba zadowoleni, jeśli twórcy mają pomysł na fabułę i postacie, a w szczególności na główną bohaterkę, bo to, co zaprezentowano w prologu, daje nadzieję na ciekawy rozwój jej charakteru (obowiązkowo naznaczonego traumą z dzieciństwa, ale od tego raczej nie uciekniemy). Osoba reżysera może budzić pewne zastrzeżenia, ponieważ nie jest on zbyt doświadczony, ale że portfolio ma niezłe, to miejmy nadzieję, że w duecie ze scenarzystą i całą ekipą, która czuwa nad tym projektem stworzyli coś ciekawego. Oby, bo mam ochotę na dobre anime o mechach.

(e)



Koukyuu no Karasu (BN Pictures)
Adaptacja light novel / Premiera 1.10.2022

Ryuu, cesarska konkubina, wiedzie samotny żywot z dala od innych mieszkańców pałacu, przez co uchodzi za osobę niezwykle tajemniczą. Nigdy nie została wezwana przed oblicze cesarza, za to krążą o niej niepokojące plotki. Podobno niektórzy widują ją pod postacią starej kobiety, zaś inni pięknej młodej dziewczyny o kruczoczarnych włosach. Ryuu posiada także magiczne zdolności – znajduje zagubione rzeczy, a nawet rzuca klątwy. Pewnego dnia cesarz Koushun postanawia wykorzystać niezwykłe umiejętności konkubiny i udaje się do jej komnat. Żadne z nich nie wie, że to spotkanie odmieni ich życie oraz wpłynie na losy państwa…

Anime powstaje na podstawie siedmiotomowej powieści, co wróży o tyle dobrze, że mamy wielką szansę na dzieło zakończone. Opis sugeruje romans, ale większość dostępnych źródeł skupia się raczej na tajemnicy i elementach nadnaturalnych w pięknych, historycznych dekoracjach. Przyznaję, że zapowiedź wygląda efektownie zarówno wizualnie, jak i fabularnie. Bohaterka wydaje się silną i inteligentną osóbką obdarzoną konkretnymi umiejętnościami. Otacza ją nimb tajemnicy – wygląda i mówi inaczej niż reszta mieszkańców dworu (spokojnie, to nie jest kolejny isekai). Na pewno jest na co czekać – wydaje mi się, że anime o podobnej tematyce to ostatnimi czasy rzadkość. Równie ciekawie prezentuje się osoba reżyserki, czyli Chizuru Miyawaki, odpowiedzialnej za kultową już Gintamę. Scenariusz napisze Satomi Ooshima.

(mm)



Mairimashita! Iruma­‑kun [2022] (BN Pictures)
Adaptacja mangi / Premiera 8.10.2022

Przyznaję bez bicia – Irumy, chłopca z najlepszymi rodzicami na świecie, który został wnukiem samego władcy demonów i od tej pory wiedzie spokojny (przynajmniej w teorii) żywot wśród nieludzkich stworzeń, nie doceniłam od razu. Seria wciągnęła mnie dopiero przy drugim podejściu – plus taki, że miałam sporo odcinków, czyli wyśmienitej zabawy, do nadrobienia. To komedia, jakie lubię – autentycznie zabawna (acz wiadomo, jak to bywa z poczuciem humoru…), urocza, trochę głupiutka, ale bez przesady (widz nie walczy z uczuciem zażenowania podczas seansu), a do tego z masą fajnej akcji. Za główną zaletę anime uważam jednak bohaterów – mieszana (!!!) obsada złożona z różnobarwnych typów, koncertowo zagrana przez swoich seiyuu. Nie wątpię, że w kontynuacji poznamy więcej świetnych postaci – wiadomo na przykład, że dojdzie niejaki Orobas Coco, grany przez Hirokiego Yasumoto, czy różowowłosa Barbatos Bachiko (Junko Takeuchi).

Piszę „kontynuacja”, należy jednak doprecyzować – to już trzeci sezon adaptacji mangi Osamu Nishi, prawdopodobnie znów dwuczęściowy. Jako że pierwowzoru nie znam, a ciekawość nieco mnie zżera, poczytałam sobie komentarze czytelników i wynika z nich, że czeka nas jeśli nie najlepsza, to przynajmniej bardzo dobra część opowieści z dwoma interesującymi wątkami, Festiwalem Żniw i Festiwalem Muzyki. Podkreśla się m.in. rozwój postaci drugoplanowych, co zawsze cieszy – śledzenie przygód protagonisty z liczną obsadą stanowiącą wyłącznie dla niego tło i potrzebny dodatek nie jest i nigdy nie będzie przyjemne. OK, zachwyty zachwytami, pora spojrzeć na ekipę produkcyjną, bo może zaszły zmiany, które rodziłyby obawy co do poziomu produkcji. Uff, na szczęście nie.

(p)



Megaton­‑kyuu Musashi [2022] (OLM)
Projekt multimedialny / Premiera 7.10.2022

Japońskie projekty multimedialne to jest najwyraźniej coś, co ma bardzo twardy żywot i pałą tego nie zatłuczesz, póki decydenci nie wycisną z tego dostatecznej ilości kasy. Poprzedni sezon tego anime leciał zaledwie rok temu, a przypuszczam, że mało kto go u nas kojarzy, bo zainteresowania raczej nie wzbudził. Stąd stwierdźmy od razu rzecz oczywistą, że po kontynuację sięgnąć powinni ci, co faktycznie śledzili zeszłoroczne zmagania nastoletnich pilotów mechów z najeźdźcami z kosmosu (również w mechach, zdaje się). Rzecz, jak twierdzi internet, była schematyczna, prosta (dyplomatycznie rzecz ujmując) i nieco oldschoolowa, bazując na klasycznych formułach zarówno w przypadku charakterów postaci, jak i konstrukcji serii; być może świadomie i celowo, ale niekoniecznie z dobrym skutkiem. Nie była też przesadnie dopieszczona pod względem oprawy technicznej, a dość licznym bohaterom zabrakło ponoć czasu antenowego na osobę, by się sensownie rozwinąć. Dlaczego piszę o pierwszym sezonie? Ano dlatego, że twórcy nie raczyli ujawnić, jakież to wezwania czekają bohaterów tej jesieni, natomiast wiadomo, że ani ekipa, ani obsada (powiększona tylko o Juna Fukuyamę) się nie zmieniła. Stąd mój wniosek, że i drugi sezon jako całość niespecjalnie będzie się różnił od pierwszego. Chociaż zawsze jest nadzieja… A, nowa gra też wychodzi, gdyby to kogoś interesowało.

(ur)



Mob Psycho 100 III (Bones)
Adaptacja mangi / Premiera 6.10.2022

Mob Psycho 100 zachwycił po raz pierwszy w 2016 roku, następnie w 2019, a teraz w tym samym wydaniu powraca w 2022, aby ponownie oczarować fanów animacji, prawdopodobnie po raz ostatni. Choć materiału mangowego ponoć wystarczy na pełen sezon, to tak jak w poprzednich odsłonach, tak i tutaj twórcy zapewne dodadzą sporo od siebie.

A skoro już o twórcach mowa, to ekipa pozostała praktycznie niezmieniona – animatorom wciąż szefuje genialny Yoshimichi Kameda, muzykę nadal komponuje Kenji Kawai, a scenariusz pisze Hiroshi Seko. Jedyna zmiana nastąpiła na fotelu reżysera, który tym razem zajął debiutujący Takahiro Hasui, wcześniej zajmujący się jedynie reżyserią odcinków między innymi w drugim sezonie Mob Psycho 100, Hisone to Masotan czy zeszłorocznym SK∞. Zajęty pracą nad swoim nowym filmem Yuzuru Tachikawa czuwa jednak nad produkcją, a Masahiko Minami, prezydent studia Bones, w jednym z wywiadów potwierdził, że wszystkie scenorysy tak czy siak przeszły przez jego ręce. Jego wkład być może nie będzie więc tak duży jak w poprzednich sezonach, ale nic to, ponieważ Mob Psycho od zawsze był serią, która stawiała na kreatywną wolność, a wspaniałych artystów na pokładzie nie brakuje, co zresztą potwierdza fantastyczny, pełen fajerwerków wizualnych zwiastun. Gotowi na festiwal sakugi?

(uk)



Mushikaburi Hime (Madhouse)
Adaptacja light novel / Premiera 6.10.2022

Zaręczyny panienki Elianny i księcia Christophera nie mają nic wspólnego z wielką miłością – nie połączyło ich płomienne uczucie, a raczej wspólne interesy. Dziewczyna nie należy do osób przebojowych czy charyzmatycznych, to introwertyczna miłośniczka książek, która jest przy okazji bardzo nieśmiała, ale obecna sytuacja jej odpowiada. Pewnego dnia spokojny żywot książęcej narzeczonej przerywają jednak plotki o rzekomym romansie jej przyszłego męża. Cóż, sytuacja jest ponoć bardziej skomplikowana niż się z początku wydaje…

W zalewie opowieści o bohaterach reinkarnowanych w książkach/grach/mangach/czymkolwiek innym lub takich, którzy cofają się w czasie, by naprawić swoje błędy/zemścić się za wyrządzone krzywdy/dokonać czegoś przełomowego, prostolinijne romansidło w dekoracjach fantasy jawi się prawie jako biały kruk. Fabuła nie musi być zaskakująca – wszak tego typu serie ogląda się dla znanych schematów ubranych w trochę inne ciuszki. Wystarczy, żeby bohaterowie byli sympatyczni, to będzie miodzio. Zapowiedzi i dostępne informacje sugerują niestety, że główna bohaterka może okazać się kolejnym bezbarwnym popychadłem, ale może chociaż otaczający ją wianuszek panów wykaże się odrobiną osobowości…

Co z tego ostatecznie wyjdzie, trudno powiedzieć. Pierwowzór (light novel oczywiście) cały czas powstaje, oprawa techniczna wygląda raczej przeciętnie, a nazwiska na listach płac nie napawają wybitnym optymizmem, choć tragedii też raczej bym się nie spodziewała (jakieś doświadczenie ta ekipa ma). Chyba szykuje się kolejny przeciętniak, ale może (oby!) się mylę.

(e)



Muv­‑Luv Alternative [2022] (Flagship Line / Graphinica / Yumeta Company)
Adaptacja visual novel / Premiera 6.10.2022

Czasem najlepszym pomysłem jest powtórzyć własne słowa (z zeszłorocznej zapowiedzi jesiennej): Muv­‑Luv, gra typu visual novel, początkowo mogła wydawać się zwykłym szkolnym romansem – potem jednak gracz się przekonywał, że to tylko jeden ze scenariuszy, Extra, będący wstępem do Unlimited, czyli opowieści o mechach i walce z Obcymi. Tutaj z kolei mamy do czynienia z ekranizacją sequela Unlimited, czyli Alternative, rozpoczynającego się od tego samego punktu startowego, ale rozwijającego się w inną (acz równie dramatyczną i efektowną) historię. Już się pogubiliście? Odsyłam do recenzji jednego spin­‑offa, drugiego spin­‑offa oraz mangi opartej na scenariuszu Unlimited. Jakoś sobie to poukładacie… Albo i nie.

Z kolei na blogu można znaleźć impresje z pierwszych odcinków Alternative i nie są one, mówiąc oględnie, budujące. Seria okazała się chaotyczna i pod wieloma względami (szczególnie kiepskiego CGI) wyglądała gorzej od Total Eclipse. Z drugiej strony należy pochwalić rozłożenie materiału na więcej niż jeden sezon, ponieważ radykalne cięcia w wielogodzinnych scenariuszach visual novel są częstą przyczyną nieudanych adaptacji. W dodatku wiele wskazuje na to, że właśnie teraz historia naprawdę ruszy z kopyta, zarówno pod względem efektowności, jak i skali emocji. Pytanie, na ile adaptacja, której odbiór w dużym stopniu zależy od słabej (i niepozwalającej się przywiązać do postaci) wcześniejszej odsłony, poradzi sobie z oddaniem tego wszystkiego. Rokowania, niestety, nie są optymistyczne.

(a)



Noumin Kanren no Skill Bakka Agetetara Naze ka Tsuyoku Natta (Studio A­‑CAT)
Adaptacja light novel / Premiera 1.10.2022

Marzeniem Ala Wayne'a jest maksymalne podniesienie wszystkich umiejętności związanych z rolnictwem i zostanie królem rolników. I dokładnie to mu się udaje – żyje pełnią życia na swojej farmie i czasem strąca smoka rzuconym ziemniakiem. Ale w dniu, gdy jego umiejętności osiągają maksymalny poziom, w jego życiu zachodzi nagła i nieodwracalna zmiana.

Nie, wbrew pozorom nie jest to kolejny isekaj, tylko adaptacja light novel pokazująca, że także bohaterowie światów fantastycznych mogą przez swoją miłość do warzyw i innych płodów rolnych stać się supersilni na tyle, by pokonać smoka. Oprócz bohatera (któremu głosu użyczył Jun'ya Enoki) na ekranie ujrzymy także jego rodzinę oraz ze trzy przedstawicielki płci pięknej, a także będziemy wraz z nim walczyć o… święty spokój i płody rolne.

A tak poważniej, reżyserię tego nie­‑isekajowego cuda powierzono Norihiko Nagahamie, co samo w sobie nie wróży dobrze, ale skoro scenariusz napisze Touko Machida, mająca na koncie sporo dobrych tytułów, to może coś w miarę sensownego z materiału źrółowego wydłubie. Projekty postaci są przeciętne, a zapowiedź fabularna nie porywa oryginalnością – zobaczymy, co uda się upchnąć w tych kilkunastu odcinkach sezonu.

(i)



Pop Team Epic [2022] (Kamikaze Douga / Space Neko Company)
Adaptacja mangi / Premiera 2.10.2022

Wszystko wskazuje na to, że mimo niezrozumienia i niedocenienia przez większość fandomu – z którego spora część odpadła zapewne w przedbiegach, a reszta po pierwszym odcinku – zalet poprzedniej serii z 2018 roku, znalazło się na tyle dużo widzów, którym się spodobała(?), że mogła powstać ta kontynuacja. Rzecz jest oparta na yonkomie, co samo w sobie stwarza już pewną trudność w adaptacji, w dodatku klimat ma to nie tyle komediowy, ile absurdalno­‑surrealistyczno­‑nonsensowny, z licznymi eksperymentami wizualnymi. Opowiada o „przygodach” dwóch dziewcząt, wysokiej Pipimi i niskiej Popuko, i zdaje się, że jest to jedyny konkret, jaki można tu podać. Ci, co oglądali albo chociaż zerknęli, zapewne rozumieją, pozostałych zainteresowanych zapraszam na naszego bloga, przede wszystkim po to, by docenić poświęcenie Naczelnej, która to zajawkowała. W kwestii zmian – być może warto odnotować, że Jun Aoki, który przedtem pojawiał się na niemal każdym ważniejszym stanowisku w ekipie, ale w towarzystwie innych, tym razem jest osamotniony jako reżyser i scenarzysta. Czy seria zyska przez to na spójności, czy straci wszelkie hamulce, trudno powiedzieć, patrząc na dorobek tego pana, w który na pierwszy rzut oka jest zdumiewająco dobrze wpasowana…

(ur)



Ren'ai Flops (Passione)
Seria oryginalna / Premiera 12.10.2022

Zwykły chłopak miał przeżyć kolejny zwykły dzień, ale przyszli twórcy ze studia Passione i zrobili z niego magnes na panie, które przy okazji spotkania z bohaterem przewracają się jeszcze i lądują pupą na nim. Gdzie ja już to widziałam, a tak: w tonie starszych haremówek. Jeśli więc ktoś tęskni za takimi scenami, wiecie: fruwające majtki, majtki na pani, pani bez majtek… tutaj to wszystko znajdzie, do tego w ładnej oprawie graficznej. Historia kręcić się będzie wokół głównego pana i grupki fety… znaczy pań (i chyba jednego dziewczęcego chłopca), które pochodzą z różnych krajów, co może być także wstępem do jakichś nieporozumień kulturowych, ale zasadniczo chyba nie ma większego znaczenia, bo panie niczym się nie różnią od swoich odpowiedniczek z innych seriali komediowych dla panów.

Oczywiście jest jedno dziewczę, które na tym tle jest wyróżniane jako to najważniejsze, i to nie jest ta mała tsundere z kucykami, a nieśmiała okularnica. Wygląda to jak trzymanie się zębami i pazurami wszystkich standardowych elementów haremówek i nie odstępowanie od nich na krok, ale kto wie, może seria będzie jednak oferować coś więcej? Teraz trudno to stwierdzić, projekt bowiem jest oryginalny, a manga będąca adaptacją wychodzi dopiero jakieś pół roku. Seria raczej dla amatorów.

(mel)



Seiken Densetsu: Legend of Mana -The Teardrop Crystal- (Graphinica / Yokohama Animation Lab)
Adaptacja jRPG / Premiera 8.10.2022

Z okazji trzydziestolecia marki Legend of Mana wydano odświeżoną wersję gry i zapowiedziano serial anime. Jak wiadomo, z produkcjami na podstawie gier bywa naprawdę różnie. Tych naprawdę dobrych ze świecą szukać, ale jak najbardziej się zdarzają. Gorzej, że jest ich bardzo mało, a przeważającą większość stanowią tytuły przeciętne lub słabe. Wynika to głównie z faktu, iż trudno w sensowny sposób zekranizować grę, w której zawarto zbyt wiele wątków lub wręcz przeciwnie – fabuły do ekranizowania w niej niewiele.

The Teardrop Crystal opowiada o chłopaku imieniem Shiloh, który pewnego ranka budzi się ze snu z poczuciem, że musi wypełnić jakąś ważną misję. Niedługo potem spotyka na swojej drodze przedstawicieli magicznej rasy, której moce zamknięte są w noszonych w ich ciałach klejnotach, na które czyhają chciwi złodzieje. Bohater postanawia im pomóc i tak ruszają w podróż w poszukiwaniu skradzionych kryształów życia.

Świat przedstawiony wygląda jak bardzo standardowe fantasy z dużą ilością magii i niezwykłych stworzeń, odpowiednio doświadczony nadnaturalną katastrofą i wojną. Ile z tego twórcy anime wyciągną, nie mam zielonego pojęcia, ale szykuje się raczej średnia przygodówka z nijaką oprawą graficzną (muzyka jest naprawdę ładna) i przewidywalną fabułą. Za sterami produkcji stoi Masato Jinbou, który odpowiada również za scenariusz anime. Jego portfolio nie jest małe, ale prezentuje się raczej przeciętnie. Czy tym razem będzie inaczej?

(e)



Shinmai Renkinjutsushi no Tenpo Keiei (ENGI)
Adaptacja light novel / Premiera 3.10.2022

Sarasa (sierotka) właśnie skończyła królewską szkołę dla alchemików, uzyskała upragnioną licencję i zaczyna nowe życie. Gdzieś w zapyziałej miejscowości, w rozpadającym się sklepie (prezent od nauczycielki) zaczyna spełniać swoje marzenie. W międzyczasie musi samodzielnie zbierać składniki, walczyć z potworami i pomagać mieszkańcom wioski. Czy w takich warunkach będzie miała w ogóle czas na wymarzone spokojne życie?

Zarówno zwiastun, jak i fabuła nie wywołują uczucia zachwytu, raczej uczucie deja vu, co więcej, wizualizacje zbierania składników przez polowanie na potwory wyglądają raczej jak bitwy mahou shoujo, a nie młodocianej alchemiczki. Projekty postaci autorstwa Yousuke Itou także wyglądają przeciętnie, zwłaszcza że po zwiastunie widać, iż seria powędruje raczej w stronę słodkich dziewcząt robiących „coś” – tyle dobrego, że będą siedzieć w swoim świecie. Za reżyserię będzie odpowiedzialny Hiroshi Ikehata, natomiast za scenariusz Shigeru Murakoshi co w sumie w najgorszym razie wróży serię przeciętną, ot taki przerywnik w oczekiwaniu na inny tytuł.

(i)



Shinobi no Ittoki (Troyca)
Seria oryginalna / Premiera 4.10.2022

Obecna w kulturze japońskiej postać shinobi (na Zachodzie znanych jako ninja) jest niemal w takim samym stopniu symbolem Kraju Kwitnącej Wiśni jak samuraje czy gejsze. Ci utalentowani skrytobójcy/szpiedzy nie raz, nie dwa gościli w przeróżnych mediach w najróżniejszych odsłonach. Jedną z popularniejszych opowieści o zwaśnionych rodach shinobi Kouga oraz Iga jest m.in. świetnie niektórych widzom znany Basilisk. Wariacji na temat rywalizacji tych rodzin też już kilka powstało, ale to nic. Przyszedł czas, by kolejni twórcy wzięli na warsztat ten motyw.

Tym razem dostajemy pozbawiony pierwowzoru serial anime opowiadający o ninja czasów współczesnych – świetnie wyszkolonych w tradycjach profesji, ale korzystających z najnowszych zdobyczy techniki. W ten niezwykły świat zostaje niespodziewanie wciągnięty nastoletni Ittoki Sakuraba, który nie miał pojęcia, że jest spadkobiercą rodu Iga mającego na pieńku z rodziną Kouga. Zwłaszcza że ostatnio ktoś zabił ich przywódcę (rodu Kouga znaczy się) i wszystkie ślady prowadzą do ludzi związanych z chłopakiem. Tak więc dorastający w błogiej nieświadomości Ittoki trafia do specjalnego liceum, gdzie będzie uczył się sekretnych technik walk shinobi, by potem stanąć na czele swojego rodu i przypuszczalnie zakończyć wieloletni konflikt.

Nie mam pojęcia, kto wpadł na ten pomysł, ale zapowiedzi sugerują hit sezonu w kategorii niezamierzona komedia. Znaczy, może się mylę, ale to jest takie poważne i dramatyczne, tyle tu akcji, ale niestety na kilometr daje tandetą i kiczem, więc cudów bym się nie spodziewała. Tym bardziej, że za sterami produkcji stoją same świeżynki, a to naprawdę dobrze nie wróży. Szykuję popcorn i mam nadzieję na ubaw sezonu. Gorzej, jeśli wyjdzie z tego coś tak złego, że zupełnie nieoglądalnego lub zwyczajnie coś nijakiego, bo wtedy będzie po prostu nudno. Będę natomiast bardzo zaskoczona, jeśli to faktycznie da się na serio oglądać. Od strony technicznej też chyba nie bardzo będzie na czym oka zawiesić, ani w co się wsłuchać (ale o tym się dopiero przekonamy).

(e)



Spy x Family [2022] (Clover Works / Wit Studio)
Adaptacja mangi / Premiera 1.10.2022

Kontynuacja historii szpiegowsko­‑rodzinnej z absurdalnie sympatycznymi postaciami – jeśli ktoś jeszcze tego nie obejrzał, a planował, to teraz może szybciutko nadrobić, bo bez pierwszego sezonu nie ma po co sięgać po tytuł. Znowu zobaczymy Anyę, Loida i Yor, pewnie przejdziemy się do szkoły dziewczynki, może będzie jakiś zabawny wątek rodzinny, ale pojawienie się na chwilkę psa w poprzedniej serii zwiastuje nową większą akcję. Takoż zwiastun nie ukrywa, że będzie się działo, a na plan wkroczy nowy pomniejszy złoczyńca z szaleńczym wyrazem twarzy. Najważniejsi twórcy i studio pozostają ci sami, więc nie ma się raczej czego obawiać i spokojnie można zabierać się do oglądania, jak tylko wyjdzie.

(mel)



Tensei Shitara Ken Deshita (C2C)
Adaptacja light novel / Premiera 28.09.2022

Pierwsza, najważniejsza i w sumie jedyna rzecz, którą o serii należy wiedzieć: głos głównego bohatera, czyli potężnego dwuręcznego miecza z oczkami i bogatą mimiką, podkłada Shin'ichirou Miki. Dziękuję, koniec zapowiedzi, oglądamy.

Niestety, to nie przejdzie, więc trochę o fabule. Pewien człowiek umiera i odradza się w świecie fantasy jako miecz. Nie wie nic o aktualnym sobie, czyli np. kto go wykonał, pamięta tylko swoje zwyczajne poprzednie życie. Ma za to typowe dla gier umiejętności oceny otoczenia i samego siebie, czyli ukazujące się w formie okienek informacje. Tkwi więc sobie unieruchomiony w ziemi i czeka na jakąś piękną panią, która by go wyciągnęła. Gdzie indziej grupa handlarzy niewolnikami pomiata małą czarną kotką z rasy zwierzoludzi, marzącą o wolności. W efekcie pewny zdarzeń dziewczynka ląduje przed wspomnianym mieczem, wyciąga go, a następnie z jego pomocą wywalcza sobie wolność. Od tej pory ta dwójka będzie podróżować razem jako Fran i Mistrz.

Przygody chucherkowatej Fran posługującej się wielkim mieczem nie zapowiadają się szczególnie oryginalnie – będzie rąbać różne stwory czy innych niemilców, podróżować, zapisze się do gildii itd. – ot, typowa droga od zera do bohaterki. Zaletą jednak powinna być relacja dziewczynki i miecza, ta pierwsza czuje do niego wdzięczność i szacunek, ten drugi potrzebę ochrony dzieciaka, coś jak rodzic i córka. Liczę, że twórcy tak oryginalnej light novel, jak i adaptacji animowanej mają na tyle przyzwoitości, aby tak już zostało i ograniczą fanserwis do dorosłych panien. Poza seiyuu może kogoś skusić również znany z wielu popularnych serii kompozytor, Yasuharu Takanashi czy reżyser i jego asystent, którzy wspólnie stworzyli niedawno całkiem przyjemnego isekaiaTsuki ga Michibiku Isekai Douchuu. A niezdecydowanych odsyłam jeszcze raz do pierwszego akapitu.

(mel)



Uchi no Shishou wa Shippo ga Nai (Liden Films)
Adaptacja mangi / Premiera 30.09.2022

Mameda to tanuki marząca o zostaniu człowiekiem. Postanawia więc spełnić swoje marzenie – przemienia się w uroczą dziewczynę i wyrusza do kipiącej życiem Osaki, jednak ludzie szybko orientują się, że nie mają do czynienia z człowiekiem. Jedna z napotkanych osób, piękna kobieta imieniem Bunko, każe bohaterce wracać, skąd przyszła. Wkrótce jednak wychodzi na jaw, że i Bunko ma kilka tajemnic – podobnie jak Mameda nie jest człowiekiem, ale w przeciwieństwie do młodej tanuki z powodzeniem wtopiła się w społeczeństwo i spełnia się jako mistrzyni rakugo! Mameda prosi więc Bunko, by przyjęła ją na termin i nauczyła, jak być człowiekiem.

Może nie jest to seria, na którą czekam z wytęsknieniem, ale z pewnością dam jej szansę. Po pierwsze, akcja dzieje w erze Taishou, epoce barwnej i bogatej artystycznie. Po drugie, seria zawiera przegląd japońskich bytów nadnaturalnych, które z różnych powodów koegzystują z ludźmi. Po trzecie, wszystko wskazuje na raczej sympatyczne i ciepłe okruchy życia w historycznych dekoracjach, doprawione słuszną porcją sztuki w wydaniu do szpiku kości japońskim. Na pewno jest to gratka dla fanów takich pocztówek z epoki, w tym przypadku zapewne nieco podkolorowanych.

Nie ukrywam, że martwi mnie osoba scenarzystki – Touko Machidy, której przytrafiło się ostatnimi czasy sporo konkretnych chał. Co prawda ma na koncie anime solidne, ale jednak gnioty przeważają… Równie niepewny wydaje się reżyser, Hideyo Yamamoto, podobnie jak Machida potrafiący stworzyć zarówno coś interesującego, jak i paskudną szmirę. Pozostaje trzymać kciuki…

(mm)



Urusei Yatsura [2022] (David Production)
Adaptacja mangi / Premiera 14.10.2022

Ataru Moroboshi, typowy donżuan z bożej łaski, co to mu głowa się obraca za każdą przedstawicielka płci pięknej, mimo że tak w sumie interesuje się niejaką Shinobu (z wzajemnością), jest też najbardziej pechowym przedstawicielem Ziemi. Pechowym, bowiem z jakiegoś powodu zostaje wybrany na reprezentanta rasy ludzkiej do gry w ganianego, której wynik ma przesądzić o tym, czy Ziemia zostanie podbita przez kosmitów. Okazuje się, że jego przeciwnikiem jest śliczna kosmitka w kostiumie w tygrysie cętki, Lum, a by ją pokonać, bohater musi ją po prostu złapać za rogi. Co też w końcu czyni, przy okazji nieopatrznie się jej oświadczając. Lum oświadczyny przyjmuje i od tego momentu ku irytacji Shinobu i konsternacji Ataru zaczyna traktować go jak swojego męża.

34 tomy mangi, prawie 200 odcinków seri animowanej, kilka fimów kinowych – oto, w 2022 roku, miłośnicy anime doczekali się kolejnej nowej wersji starego klasyka. Tym razem wybór padł na Urusei Yatsurę Rumiko Takahashi, co z kolei w świetle innych remake'ów, które pojawiały się co jakiś czas, uczucia wywołało mieszane, od euforii fanów Lum po dezaprobatę i obawy „znów nie będzie się nadawało do oglądania, bo…". Za reżyserię serii będą odpowiadać Hideya Takahashi i Yasuhiro Kimura co nastraja średnio optymistycznie, lepiej jest natomiast ze scenariuszem i projektem postaci, który nie różni się zbyt od oryginału. Pytanie jednak brzmi, jak i czy twórcy będą się odnosić do poprzeczniczki oraz czy uda im się w spójny sposób te ponad trzydzieści tomów mangi zmieścić w danym im czasie antenowym – a wiemy już, że seria ma być z tych „dłuższych”, czyli liczyć 46 odcinków. Nadal, jeśli nawet przeznaczyć tylko jeden tom na odcinek, istnieje obawa, że może to być zbyt dosłowna ekranizacja, co z kolei może delikatnie mówiąc, pozbawić ją ducha starszej serii. Jak wyjdzie, zobaczymy.

(i)



Uzaki­‑chan wa Asobitai! ω (ENGI)
Adaptacja mangi / Premiera 1.10.2022

Czego można się spodziewać po serii, której tytułowa bohaterka ma nazwisko nawiązujące do japońskiego słówka uzai – „irytujący”? Oczywiście kolejnej opowieści o odwróconym ganianiu króliczka – on chciałby mieć święty spokój, a ona nie przepuści żadnej okazji, żeby mu powłazić na głowę i poprzeszkadzać… Ale skoro jej zależy, to wszystko jest OK i urocze, rozumiecie? Jak to wygląda w praktyce, można przekonać się po opisach trzech odcinków wcześniejszej serii na naszym blogu. Formuła nie podlega większym wahaniom, więc powinny one stanowić dobrą, reprezentacyjną próbkę.

Za drugą serię odpowiada to samo studio i ta sama ekipa, co niestety nie wróży najlepiej – anime z 2020 roku było wizualnie i obsadowo oszczędne aż do przesady. Manga zawiera dodatkowe postaci i lokalizacje, które można by zaprezentować, więc może jest jakaś nadzieja, jeśli twórcy pójdą tą właśnie drogą – szczególnie że rodzice Shinichiego zostali już oficjalnie zapowiedzeni. Jeśli nie, to zakładam, że przynajmniej pojawi się kolejna porcja gifów i memów prezentujących obfite wdzięki Hany Uzaki.

(a)



VazzRock the Animation (PRA)
Projekt multimedialny / Premiera 4.10.2022

Jest sobie duży projekt o nazwie Tsukipro, w ramach którego śpiewa, tańczy, występuje w audycjach itd. kilkanaście grup fikcyjnych idoli płci męskiej. Każdy z tych panów ma swoją historię, wchodzi w różne relacje z innymi panami, a jego karierę można prześledzić kilka lat wstecz, takoż ich wiek postępuje zgodnie z rzeczywistym. Można kupić ich albumy muzyczne, można zagrać w grę o nich, słuchać ich wypowiedzi, przeczytać mangę o nich czy oglądać przedstawienie z żywymi aktorami, grającymi muzyków – czego dusza zapragnie. Tytułowy „VazzRock” to zestawienie nazw dwóch zespołów z tego grona: Vazz i Rock Down, których charakterystycznym motywem jest kamień szlachetny – oczywiście dla każdego pana inny, zgodny z… jego kolorem włosów. Albo oczu. Czy jakoś tak. To o tych zespołach będzie to anime.

A czym będzie samo anime? A czort wie. Każde dwa odcinki poświęcone będą innej dwójce panów i zapewne ich relacjom, życiu, śpiewaniu. Będę niepomiernie wstrząśnięta, jeśli seria okaże się oglądalna. Choć jeśli twórcy się postarają, to może będzie dało się jej chociaż słuchać, bo część panów pewnie naprawdę potrafi śpiewać i możliwe, że usłyszymy ciekawe utwory. No i panowie są oczywiście bez wyjątku przystojni (chyba że animatorzy zrobią im krzywe gęby). Jest więc trochę możliwości, ale patrząc po poprzednich seriach spod tego szyldu, czyli TsukiPro the Animation, nasze oczekiwania powinniśmy ograniczyć do innych serii tego sezonu. Zapowiada się na kolejna produkcja dla podbicia popularności rysowanych zespołów, ewentualnie ochłap dla fanek całego projektu.

(mel)



Yama no Susume: Next Summit (8bit)
Adaptacja mangi / Premiera 5.10.2022

Słodkie dziewczęta miewają różne hobby, w tym przypadku – chodzą po górach. Yama no Susume doczekało się już trzech serii telewizyjnych – pierwsza składała się z odcinków pięciominutowych, dwie pozostałe miały odcinki trwające niecały kwadrans. Aoi Yukimura z koleżankami wędrują sobie na kolejne szczyty bez pośpiechu i w relaksującym tempie, które ma pozwolić widzowi na odprężenie się po ciężkim dniu.

Seria zapowiedziana na jesień 2022 ma już pełnowymiarowe odcinki, nie należy jednak cieszyć się przedwcześnie. Pierwsze cztery (z zapowiedzianych dwunastu) mają stanowić… powtórkę wcześniejszego materiału uzupełnioną o krótkie scenki, zaś nowy materiał rozpocznie się od piątego odcinka. Jak widać, dziewczęta promują nie tylko turystykę górską, ale także recykling, acz nie wiem, na ile ucieszy to widzów. Możliwe jednak, że zrobiono to dlatego, żeby „zakleić” dziury – wcześniejsze adaptacje pominęły część rozdziałów, co w pewnym momencie zaczęło stanowić zagrożenie dla spójności fabularnej. Zapowiedziano nową postać: Koharu, przewodniczącą klubu turystyki górskiej, którą zagra mało jeszcze doświadczona Emiri Iwai. Pozytywnym efektem takich decyzji jest to, że nowa seria z oczywistego powodu nie wymaga znajomości wcześniejszych – dlatego polecam amatorom podobnych produkcji, żeby przynajmniej rzucili na nią okiem. Nawet jeśli nie będzie rewelacyjna, powinna się sprawdzić jako ciepła i sympatyczna historia na raz.

(a)



Yowamushi Pedal: Limit Break (TMS Entertainment)
Adaptacja mangi / Premiera 9.10.2022

Kiedy mówimy o kontynuacji w postaci piątego już sezonu, nie licząc filmu i odcinka specjalnego, a pierwszy sezon miał prawie 40 odcinków, to już jest tasiemiec czy jeszcze nie? I czy w związku z tym jest ktoś, kto ZUPEŁNIE nie wie, o czym to jest, nawet jeśli nie oglądał? To pytania retoryczne, po prostu poczułam się zaskoczona wynikami wyszukiwania na naszej stronie.

Czas mija, sezonów przybywa, ursa je bez szczególnego żalu ani nawet zastanowienia ignoruje (choć jazda na rowerze to mój ulubiony rodzaj aktywności fizycznej), a nastoletni kolarze nadal, po czterech latach przerwy, jadą w tym samym wyścigu… Podobno jest szansa, że go w tym sezonie ukończą, jeśli wierzyć fanom. A tych najwyraźniej nie brakuje i cieszą się z powrotu barwnej grupki bohaterów. Jak barwnej, nie zdawałam sobie sprawy, póki nie obejrzałam trailera... No cóż, seria jest z całą pewnością dla tych, co widzieli poprzednie sezony (i np. ta szalona różowa zjawa coś dla nich znaczy), i chyba powinni się spodziewać tego, co już znają, dobre to czy złe, zwłaszcza że ekipa produkcyjna pozostaje nadal bez większych zmian. I chociaż można czasem zostać przypadkowym widzem choćby Tour de Pologne na dowolnym etapie, który wypada akurat w naszej dzielni, to w tym przypadku lepiej byłoby jednak zacząć obserwację od samego startu.

(ur)



Yuusha Party o Tsuihou Sareta Beast Tamer, Saikyoushu no Nekomimi Shoujo to Deau (EMT Squared)
Adaptacja light novel / Premiera 1.10.2022

Rain, Chłopak Taki Jak Ty, zajmujący się zawodowo oswajaniem potworów dla drużyny bohaterów Ratujących Świat, pewnego pięknego dnia zostaje przez członków owej drużyny wyrzucony z roboty. Powodem ma być fakt, że Rain nie spełnia swoich obowiązków jak należy lub, innymi słowy, jest skrajnie beznadziejny. Cios ten, chociaż dotkliwy, nie powstrzymuje bohatera przed podążaniem za marzeniem. Rain, chcąc kontynuować beztroskie życie poszukiwacza przygód, postanawia zdać egzamin kwalifikacyjny, w trakcie którego spotyka niejaką Kanade. Piękna i silna pochodząca z plemienia kotoludzi dziewczyna z niedających się ogarnąć rozumem powodów decyduje, że chce zostać przez bohatera oswojona. Bo bohater, chociaż jest ciapciakiem potykającym się o własne nogi, włada jakąś bliżej niesprecyzowaną mocą, która oszołomi nie tylko inne przedstawicielki rozmaitych potężnych ras, ale też jego eks­‑kolegów z drużyny. Innymi słowy będziemy mieć tu do czynienia z typową do bólu, tysięczną kalką adaptacją haremowego fantasy, wg na szybko zaczerpniętych informacji, wypadającą słabo nawet na tle podobnych sobie historii. Ale co ja tam wiem…

(t)


Serie z krótkimi odcinkami



Aru Asa Dummy Head Mike ni Natte Ita Ore­‑kun no Jinsei (Ekachi Epilka / Indivision)
Seria oryginalna / Premiera 13.10.2022

Protagoniści niektórych anime mają pecha i po śmierci, zamiast trafić do krainy fantasy, odradzają się jako mikrofon binuralny, służący grupie licealistek do nagrywania sesji ASMR. Seria jest chyba nieoficjalną kontynuacją lub spin­‑offem zeszłorocznego 180 Byou de Kimi no Mimi wo Shiawase ni Dekiru ka? – produkowanego przez to samo studio i opartego na identycznym motywie. Na tamten tytuł swego czasu rzuciłem okiem z ciekawości, bo sam pomysł wydał mi się uroczo absurdalny, ale niestety okazało się, że wyczerpał się on już na etapie logline'u. Moim zdaniem podstawowym błędem twórców było założenie, że wszystkie te odgłosy chlupoczącej wody czy szeleszczącego papieru będą rozrywką samą w sobie. Tymczasem nagrywany binuralnie dźwięk to zabieg narracyjny jak każdy inny i aby bawił, wymaga jeszcze jakiegoś kontekstu, ciekawszego niż grupka słodkich bohaterek. Ta odsłona niby ma dodatkowo ten wyjęty z isekaja punkt wyjścia, ale wątpię, żeby służył on czemuś więcej, niż uwiarygodnieniu pierwszoosobowej narracji. Jeśli kogoś bawi to specyficzne połączenie ASMR z mangową estetyką, to poleciłbym raczej jutubowe streamy dziewczyn z Hololive, które faktycznie potrafią nadać tej formie rozrywki kreatywną, roleplayową otoczkę.

(k)



Cool Doji Danshi (Studio Pierrot)
Adaptacja mangi / Premiera 11.10.2022

Hayate jest introwertycznym, życiowo nieodnalezionym studentem, Shun to nieco oziębły zawodnik licealnej drużyny piłki ręcznej, dostojny Takayuki spełnia się jako pracownik biurowy, a otwarty i energiczny Souma amatorsko zajmuje się fotografią. Wszyscy są sympatyczni i diabelnie przystojni, ale przede wszystkim – uroczo niezdarni w codziennym funkcjonowaniu. Motyw ten służy jako punkt wyjścia do masy fabularnie niepowiązanych gagów, w których bohaterowie próbują opanować zażenowanie, kiedy np. włożą skarpetki nie do pary, zapomną wpiąć słuchawki do telefonu, jadąc autobusem, albo w sklepie odzieżowym pomylą ekspedienta z manekinem. Kolejne scenki nie mają na celu wywoływać ataków śmiechu, a raczej pobłażliwy uśmiech i ciepło w serduszku.

Oryginalna internetowa manga autorstwa Kokone Naty – na tę chwilę licząca niespełna dwadzieścia rozdziałów – cechuje się przejrzystą kompozycją kadrów oraz zaskakująco obszernymi dialogami, poprzez które komentowane są najdrobniejsze aspekty codziennego życia. Fakt ten w połączeniu z bardzo solidną obsadą ekranizacji nasuwa prosty wniosek, że będzie to produkcja przeznaczona głównie dla koneserów aktorstwa głosowego. Moją aprobatę budzi też metraż odcinków, wynoszący niestandardowe 15 minut, bo o ile wszystkie te obyczajowe komedyjki o niczym zwykle sprawdzają się w formie kilku rozdziałów mangi czytanych przed snem, o tyle rozwleczone do pełnego telewizyjnego formatu potrafią być całkowicie niestrawne.

(k)



Eikyuu Shounen (Liden Films)
Projekt multimedialny / Premiera 10.10.2022

TAK, wreszcie anime o idolach dla mnie! Nie o jakichś młodych szczypiorkach, co to życia nie znają, ale prawdziwych facetach w średnim wieku, którzy próbują udowodnić, że idolem może być każdy, nawet jak cię kręgosłup naparza! Oto grupa bardzo różnych ludzi, wśród których jest miejsce dla sportowca, aktora, jak również byłego „białego kołnierzyka”, postanawia wziąć udział w projekcie zwanym Eternal Boys i odnieść sukces mimo zaawansowanego wieku, a także kilku innych przeszkód.

Mam nadzieję, że to się uda i będzie przynajmniej przyzwoite. Zapowiedź wygląda obiecująco – panowie są uroczy i sympatyczni. Niektórzy zasmakowali w życiu sukcesu, inni nie mieli tego szczęścia, ale mimo to postanowili spróbować jeszcze raz. Jestem ciekawa interakcji tak zróżnicowanej grupy ludzi, którzy swoje już w życiu widzieli i nie zawsze wierzą, że całe to szaleństwo ma sens. Liczę na niezgorsze okruchy życia z dużą ilością humoru i trochę inne podejście do tematu idoli.

Ponownie martwi mnie osoba reżysera, który ukrywa się pod pseudonimem Migmi i odrobinę pociesza osoba scenarzystki, Kimiko Ueno. Co prawda, ona także nie ma na twórczym koncie dzieł wybitnych, ale ma przynajmniej dwa, które wspominam wyjątkowo dobrze: Oushitsu Kyoushi Heine i Uchi Tama?!. Jeżeli tylko Eternal Boys dorówna tym dwóm produkcjom, będę szczęśliwa.

(mm)



Peter Grill to Kenja no Jikan: Super Extra (Seven / Wolfsbane)
Adaptacja mangi / Premiera 10.10.2022

No cóż można powiedzieć – kontynuacja tego oto przeboju, który według zapowiedzi miał być epicką historią nieskalanego herosa broniącego się wszelkimi sposobami przed napastującą go w celach erotyczno­‑prokreacyjnych zgrają wszelkiej maści potworzyc i innych niewiast (?), oczywiście odpowiednio wyposażonych w kobiece wdzięki. Oraz jego nieskalanej jakąkolwiek wiedzą o „tych sprawach” narzeczonej. Wyszła, zdaje się, nawet nie komedia erotyczna, tylko żenujący ciąg pozornie śmiesznych sytuacji związanych z notorycznym zdradzaniem ukochanej leliji z każdą chętną panienką, jaka się nawinie. A co przed spragnionymi ciągu dalszego? (Są jacyś?) Więcej tego samego! O czym najlepiej świadczy już sam obrazek (oprócz tytułu!), zawierający kolejne panienki, również niezupełnie ludzkiej proweniencji, i chyba jeszcze hojniej wyposażone… A gdyby ktoś się obawiał, że z powodu ilości seria straci na jakości czy coś w tym stylu, ta sama doświadczona w temacie ekipa na pewno zadba o to, żeby nic się tu nie zmieniło.

(ur)



Reiwa no DiGi Charat (Liden Films)
Seria oryginalna / Premiera 7.10.2022

Niespodziewana reaktywacja klasyku, który powstał jako reklama sklepu i swego czasu, nie bójmy się wielkich słów, był na ustach całego fandomu, dzisiaj zaś chyba mało kto już o nim pamięta.

Zielonowłosa Dejiko, małoletnia księżniczka z kosmosu, ewakuuje się na Ziemię po tym, jak jej rodzinna planeta pada pastwą najeźdźców. Po wylądowaniu w Akihabarze, bo gdzieżby indziej, wraz z towarzyszącymi jej młodszą koleżanką Puchiko, oraz Gemą, istotą wyglądającą jak piłka z rączkami, zatrudniają się w sklepie dla otaku o nazwie Gamers. Dejiko marzy o zawładnięciu Ziemią oraz o zostaniu najpopularniejszą idolką, na razie jednak pracuje w sklepie, przeżywa przygody polegające w dużej mierze na interakcjach z mniej lub bardziej dziwnymi klientami oraz rywalizuje ze swoją koleżanką, Hikaru, znaną też jako Rabi­‑en­‑Rose, która również planuje zdobyć światową sławę.

Przedstawiona tu fabuła jest punktem wyjścia dla zwariowanej komedii sytuacyjnej o dość topornym poziomie żartów, w której jednym z podstawowych gagów jest rażenie oponentów promieniami z oczu i której urok, obawiam się, opierać się może tak naprawdę jedynie na sentymencie starych wyjadaczy.

(t)


Co i kiedy, czyli kolejność premier

  • 28 września
    • Tensei Shitara Ken Deshita
  • 30 września
    • Uchi no Shishou wa Shippo ga Nai
  • 1 października
    • Akuyaku Reijou nano de Last Boss o Katte Mimashita
    • Boku no Hero Academia [2022]
    • Koukyuu no Karasu
    • Noumin Kanren no Skill Bakka Agetetara Naze ka Tsuyoku Natta
    • Spy x Family [2022]
    • Yuusha Party o Tsuihou Sareta Beast Tamer, Saikyoushu no Nekomimi Shoujo to Deau
  • 2 października
    • C Danchi
    • IDOLiSH7 Third BEAT! [2022]
    • Kidou Senshi Gundam: Suisei no Majo
    • Pop Team Epic [2022]
  • 3 października
    • Golden Kamui [2022]
    • Shinmai Renkinjutsushi no Tenpo Keiei
  • 4 października
    • Shinobi no Ittoki
    • VazzRock the Animation
  • 5 października
    • Futoku no Guild
    • Kage no Jitsuryokusha ni Naritakute!
    • Yama no Susume: Next Summit
  • 6 października
    • Do It Yourself!
    • Mob Psycho III
    • Mushikaburi Hime
    • Muv­‑Luv Alternative [2022]
  • 7 października
    • Akiba Maid Sensou
    • Megaton­‑kyuu Musashi [2022]
    • Reiwa no DiGi Charat
  • 8 października
    • Mairimashita! Iruma­‑kun [2022]
    • Seiken Densetsu: Legend of Mana -The Teardrop Crystal-
  • 9 października
    • Blue Lock
    • Bocchi the Rock!
    • Fuufu Ijou, Koibito Miman
    • Yowamushi Pedal: Limit Break
  • 10 października
    • Eikyuu Shounen
    • Peter Grill to Kenja no Jikan: Super Extra
  • 11 października
    • Bleach: Sennen Kessen Hen
    • Cool Doji Danshi
  • 12 października
    • Chainsaw Man
    • Ren’ai Flops
  • 13 października
    • Aru Asa Dummy Head Mike ni Natte Ita Ore­‑kun no Jinsei
  • 14 października
    • Urusei Yatsura [2022]
  • 16 października
    • 4­‑nin wa Sorezore Uso o Tsuku
  • 23 października
    • Fumetsu no Anata e [2022]

Komentarze

  • Dodaj komentarz
  • Avatar odpowiedzi: 2
    MrParumiV18 4.10.2022 23:41
    Sezon Jesienny Anime 2022
    Ostatnimi czasy moje plany sezonowe idą się grzebać, więc nawet nie będę udawał, że coś planuję obejrzeć w tym sezonie. Spróbuję przebrnąć przez wszystkie kontynuacje, które mnie jakoś interesują, ale czy mi się uda to już kwestia losowa. Są to: Boku no Hero Academia 6, Spy x Family 2, Mob Psycho 3 i Bleach: Sennen Kessen Hen. Natomiast z nowości dam szansę Chainsaw Manowi. Seria była tak nahajpowana, że wręcz musiałem sięgnąć po komiks i po przeczytaniu 10 tomów jestem bardzo rozczarowany tym co otrzymałem, więc liczę, że przynajmniej audio­‑wizualnie mnie seria zaspokoi, bo pod względem historii i postaci nie oczekuję nic, gdyż sama seria pod tym względem niewiele ciekawego oferuje według mnie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    Rinsey 1.10.2022 00:31
    O rajuuu...
    Kiedy ja będę spać i pracować?

    Tak ja ostatni sezon to były dla mnie dwa tytuły (co prawda bardzo bardzo dobre, bo Abyss i Shadow House), to w tym jak przynajmniej 1/4 tytułów mnie zatrzyma (a tak będzie, bo jest jako pewnik SpyXFamily, Bleach i Fumetsu no Anata e) będzie to dla mnie absolutnie przemocarny sezon, więc mega się cieszę :D.

    Akiba Maid Sensou (P.A. Works) Seria oryginalna / Premiera 7.10.2022 – owoc wsppółpracy moich dwóch ulubionych studio daje mi nadzieję, na coś dobrego.

    Akuyaku Reijou nano de Last Boss o Katte Mimashita (Maho Film) Adaptacja light novel / Premiera 1.10.2022


    Bleach: Sennen Kessen Hen (Studio Pierrot)Adaptacja mangi / Premiera 11.10.2022


    Chainsaw Man (Mappa)Adaptacja mangi / Premiera 12.10.2022

    Do It Yourself! (Pine Jam)Seria oryginalna / Premiera 6.10.2022

    Fumetsu no Anata e [2022] (Drive)Adaptacja mangi / Premiera 23.10.2022


    Fuufu Ijou, Koibito Miman (Studio Mother)Adaptacja mangi / Premiera 9.10.2022

    Koukyuu no Karasu (BN Pictures)Adaptacja light novel / Premiera 1.10.2022


    Mushikaburi Hime (Madhouse)Adaptacja light novel / Premiera 6.10.2022

    Noumin Kanren no Skill Bakka Agetetara Naze ka Tsuyoku Natta (Studio A­‑CAT)Adaptacja light novel / Premiera 1.10.2022


    Seiken Densetsu: Legend of Mana -The Teardrop Crystal- (Graphinica / Yokohama Animation Lab)Adaptacja jRPG / Premiera 8.10.2022


    Shinobi no Ittoki (Troyca)Seria oryginalna / Premiera 4.10.2022

    Spy x Family [2022] (Clover Works / Wit Studio)Adaptacja mangi / Premiera 1.10.2022

    Tensei Shitara Ken Deshita (C2C)Adaptacja light novel / Premiera 28.09.2022

    Urusei Yatsura [2022] (David Production)Adaptacja mangi / Premiera 14.10.2022

    Jak zawsze dziękuję Redakcji za przygotowanie zapowiedzi :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    Uratugo 21.09.2022 20:57
    Golden Kamuy, to coś na co czekałem- największy dla mnie plus tego sezonu.

    Bleach: Sennen Kessen Hen obejrzę, ale bardziej z sentymentu, niż z jakichś oczekiwań. Mam tylko nadzieję, że sceny walk będą odpowiednio efektowne, aby nacieszyć oko, ponieważ sama fabuła (opierając się na pierwowzorze) będzie potworna.

    Fumetsu no Anata e, to kolejna naprawdę dobra seria na którą czekam. nie tak bardzo, jak na Golden Kamuy, ale jednak.

    Koukyuu no Karasu wydaje się obiecujące, ale nauczony doświadczeniem, nie nastawiam się jakoś szczególnie. Oczekuję z lekkim dystansem i nadzieją, że będzie przynajmniej przyjemnie oglądane.

    Uchi no Shishou wa Shippo ga Nai jest o Youkai, a to dla mnie wystarczający powód, aby obejrzeć tę serię- nawet gdyby miała być średnia, mam w sobie niewyjaśnialną miłość do serii z tym motywem: zarówno ciepło­‑komediowych, jak i tych poważniejszych.

    Sezon uważam za niezły, biorąc pod uwagę fakt, że w ostatnim roku/dwóch nie znalazłem dla siebie praktycznie nic wciągającego, a zaledwie kilka serii, które określiłbym tytułem „fajne i do obejrzenia”.
    Odpowiedz
  • Avatar
    Nick 21.09.2022 19:15
    Pewniaki:
    Bleach: Sennen Kessen­‑hen – jestem wielkim fanem Wybielacza i projektów Kubo (tych pierwszych, rzecz jasna), niedawno wydany rozdział jeszcze bardziej rozbudził moją ciekawość, a kolejne wieści o adaptacji tylko tego pogłębiały. Zwłaszcza, że sam autor macza palce w tej adaptacji, więc można liczyć na lepszy finał niż mangowy.
    Spy X Family 2 – kontynuacja pierwszej i bardzo udanej części, przez tę przerwę chciałem nadrobić mangę, lecz pomyślałem, że nie warto, bo i tak adaptacja w reżyserii Furuhashiego biję momentami pierwowzór i świetnie go rozszerza
    Chainsaw Man – pierwszy raz, kiedy spotkałem się z CSM, pomyślałem, że to nietypowa jak na Jumpa manga, więc przeczytałem ją do końca, teraz ekranizacją zajmuje się fabryka Mappa. Po trailerach jest dobrze, animacyjnie takie Jujutsu Kaisen 0, tylko bardziej doładowane, a warto wspomnieć, że za JJK i CSM odpowiada ten sam producent animacyjny.
    Urusei Yatsura – słyszałem o tym dziele Rumiko Takahashi, zawsze chciałem obejrzeć starą serię Studia Pierrot, ale teraz mam okazję obejrzeć nową animację. Szkoda tylko, że to będzie 50 odcinków, podzielonych na dwa sezony i adaptować będą nie od początku, tylko wybrane momenty z mangi.
    Golden Kamuy 4 – ech, ten Sugimoto… Mam do jego przygód jakąś taką słabość…

    Na pewno zerknę:
    Boku no Hero Academia 6 – cóż, Bones miało lekkie problemy od czwartego sezonu z Akademią Bohaterów, lecz ważne momenty udało im się dostarczyć, na pewno obejrzę, kiedy dokończę piąty sezon… kiedyś.
    Cool Douji Danshi – przykuł mnie opis tej serii i projekty postaci Eri Taguchi, a także reżyserka Chiaki Kon, może być to ciekawa komedyjka, zwłaszcza że jest zaledwie 15­‑minutowa.
    Blue Lock – przeczytałem pierwszy tom od Waneko i mnie zainteresowało, choć za gałą nie przepadam. Obejrzę ze dwa lub trzy odcinki.
    Do It Yourself – to jedna z tych serii, o której nic się nie wie, zwiastuny zaciekawią bardzo, lecz seria może rozczarować. W każdym razie ja dam kredyt zaufania i zerknę, bo może trafić się nam czarny koń.
    Odpowiedz
  • Avatar
    I. 21.09.2022 12:14
    Numer absolutnie jeden:
    3 sezon przygód Irumka. Święto zbiorów jest bardzo ważne dla rozwoju głównego bohatera, ale jeszcze bardziej czekam na Festiwal muzyczny i  kliknij: ukryte . Chociaż marzy mi się ten arc jako film kinowy z dopieszczonym finałem…

    Pewniaki:
    Kage no Jitsuryokusha ni Naritakute! – manga to powtarzanie tego samego żartu w kółko ale i tak mnie śmieszy. Mam nadzieję że nie dodadzą od siebie więcej fanserwisu. Nawet walki nie są bardzo ważne, choci o grę aktorką głównego bohatera, on jest tutaj gwiazdą :P

    Chainsaw Man
    Spy x Family sezon 2
    Mob Psycho sezon 3
    Do wszystkich 3 tytułów znam i lubię mangi, trailery pokazują piękną animację, nie mam nic więcej do dodania.

    Do sprawdzenia:
    Urusei Yatsura [2022] – nigdy nie czytałam oryginału. Wygląda ładnie, ale mangi od tej autorki to kopiuj­‑wklej, więc może mi się szybko znudzić

    Tensei Shitara Ken Deshita – mangę znam i lubię, tutaj obawiam się jakości animacji podczas walk i skupieniu się na lolitkowym fanserwisie. Ale trzymam kciuki żeby dobrze poszło i żebyśmy dostali 2 sezon o  kliknij: ukryte  <3

    Fumetsu no Anata e sezon 2 – pierwszego sezonu nie dokończyłam, ale mangę znam… Pamiętam, ze księcia Bona polubiłam, rzucę okiem jak to będzie zaanimowane. Sama manga się ciągnie i ciąąąągnie i dociągnąć do końca nie może i trochę straciłam tym tytułem zainteresowanie.

    4­‑nin wa Sorezore Uso o Tsuku – przyznaję, ze po plakacie spodziewałam się horroru, i info z opisu mnie trochę zbiło z tropu, ale może akurat mi się spodoba?

    ??? Może??? Nie wiem??
    Kidou Senshi Gundam: Suisei no Majo – nigdy nie oglądałam serii o Gundamach gdzie dziewczyna byłaby główną bohaterką. Może akurat będzie dobre?

    Shinobi no Ittoki – może to będzie takie patetyczne i złe, ze aż śmieszne. I jest użyte moje imię „Iga” to zobaczę chociaż jeden odcinek żeby usłyszeć jak to wymawiają, hehe :D

    Rozrosła się strasznie ta lista, a jeszcze trzeba wygospodarować czas na 3 gache i naukę do egzaminów w szkole :'D
    Odpowiedz
  • Avatar
    Bez zal. 21.09.2022 05:38
    Koukyuu no Karasu

    0prócz tego na spróbowanie kilka komedii i dwie krótkometrażówki.

    I może coś jeszcze z polecajek.

    Jedyny tutaj revers ma dyskwalifikujący zwiastun. Ameba, plus słaba animacja (przynajmniej takie zrobiło wrażenie)
    I fabuła też nie zachęca. A szkoda, bo na reversy posucha.

    Ogólnie jest co oglądać, nawet jak sobie odpuszczę wreszcie BNHA :)


    Odpowiedz
  • Avatar
    Marta001 20.09.2022 20:28
    Sezon jesienny
    Oj, dawno już nie byłam zainteresowana tak wieloma tytułami. Może wreszcie coś mnie zaciekawi na dłużej niż na jeden odcinek!
    Na pewno zerknę na:
    - Fuufu Ijou, Koibito Miman
    - Akuyaku Reijou nano de Last Boss o Katte Mimashita
    - Koukyuu no Karasu
    - Spy x Family [2022]
    - Uchi no Shishou wa Shippo ga Nai
    - Urusei Yatsura [2022]
    Odpowiedz
  • Avatar
    hakman4 20.09.2022 19:53
    Sezon jezienny 2022
    Ten sezon obfituje w wysyp kontynuacji popularnych serii, na które sam czekałem od dawna. Po długim okresie posuchy czas na tygodnie seansów ulubionych tytułów. :)
    - Bleach: Sennen Kessen Hen
    To będzie sama przyjemność obejrzeć finał Wybielacza. :D

    - Boku no Hero Academia [2022]
    Kontynuacja bohaterów z Akademii, której akcja robi się coraz bardziej ciekawsza.

    - Chainsaw Man
    Tak dużo pozytywnych opini jest o tej serii w wersji mangowej, to trzeba skorzystać z okazji jak jest ekranizowana.

    - Mob Psycho 100 III
    Kontuacja przygód niezwykłego chłopaka posiadającego moce
    telekinityczne.
    - Spy x Family [2022]
    Kolejna seria,która jest wydawana w naszym kraju i zdobyła spore grono fanów. Na razie to musiałbym nadrobić pierwszą serię.

    - Urusei Yatsura [2022]
    Ucieszyłem się na zapowiedzi wyprodukowania odświeżonej wesji „Tych natrętnych Obcych”. Serię znam ponad 10 lat, ale nie miałem okazji zapoznać się z całą serią, po za pierwszymi odcinkami. A na dodatek w tym roku na grudzień JPF ma wydać tą serię w wersji Delux w ramach jednej z serii Rumiko Takahashi. Jest to gradka dla koneserów starych serii.
    Odpowiedz
  • Avatar
    Ryuki 20.09.2022 19:49
    Nie mam tak dużo serii w tym sezonie, jeśli w końcu zabiorę się za tytuły, które tutaj mają swoje sequele to będzie więcej. Może też w końcu przekonam się by zapoznać się z Chainsaw Man bo wiele dobrego/dziwnego o tej serii czytałam.

    Natomiast na 100% obejrzę Legend of Mana^^ to moja ulubiona gra z serii i nie powiem spędzenie 20 godzin grając w remaster było cudne. Ten klimat jest czymś niezwykłym obok Chrono Cross czy trylogii Soul Blazer. Przypomina on dosłownie sny. Wracając do anime, nie dziwi mnie że zajęli się historią Jumi. Jest to jeden z 3 głównych wątków obok Dragon Arc i Faeries Arc. Jeden z tych wątków gracz musi skończyć by móc dostać ostatnią przygodę w grze i ending. Oczywiście warto zagrać we wszystkie trzy i zaliczyć wszystkie inne pojedyncze lub mniejsze przygody. Jumi Arc jest najdłuższym z tych wątków i jedynym z happy endem też jego koniec ma „finalne” uczucie. Jestem ciekawa co zrobią z niektórymi decyzjami, chociażby wybrali chłopaka jako głównego bohatera ale też zamierzają wciągnąć żeńską bohaterkę co stawia fajne pytanie co zrobią z wyborem między Pearl a Elazul przed ostatnią przygodą z wątku tytułowym tutaj Teardrop Crystal.

    Graficznie anime wygląda jak opening, który zrobili dla remasteru co wygląda nieźle, zobaczymy jak będzie z animacją.
    Odpowiedz
  • Avatar
    Serene 20.09.2022 19:44
    A, to już? A ja jeszcze nadrabiam sezon letni. Ale jakieś odświeżenie się przyda. :)

    Z kontynuacji na pewno obejrzę Spy x Family [2022] i Fumetsu no Anata e [2022].

    Z nowości planuję:
    Fuufu Ijou, Koibito Miman – trochę w klimatach Toradory, takie serie lubię, tylko mam nadzieję, że główny bohater będzie ogarnięty. ;D
    Chainsaw Man – jak zwykle cieszę się, że nie znam pierwowzoru, więc podchodzę bez żadnego hype'u i oczekiwań. Widzę za to, że wszyscy zapowiadają hit.
    C Danchi – horror, jak cudownie. Trailer zaciekawił. Choć opis zapowiedzi nie napawa entuzjazjem w ogóle. Ale trzeba sprawdzić.
    Akuyaku Reijou nano de Last Boss o Katte Mimashita – coś dla mnie, widziałam, że motyw często występuje w manhwach i czekałam na taki isekai w formie anime.

    Sprawdzę:
    Koukyuu no Karasu
    Mushikaburi Hime
    4­‑nin wa Sorezore Uso o Tsuku
    Blue Lock
    Cool Doji Danshi


    Poczekam na wrażenia i opinie innych:
    Akiba Maid Sensou
    Kage no Jitsuryokusha ni Naritakute!
    Ren'ai Flops
    Tensei Shitara Ken Deshita
    Uchi no Shishou wa Shippo ga Nai
    Odpowiedz
  • Avatar
    ZSRRKnight 20.09.2022 19:17
    Bleach: Sennen Kessen Hen – zwiastuny prezentują się świetnie, ekipa jest naprawdę dobra, no i liczba odcinków sugeruje, że będzie porządnie zrobione. Akurat skończyłem oryginalną serię, a i tak nie mogę się doczekać xd
    Bocchi the Rock! – słodkie dziewczynki i pracują przy tym paru ludzi od Wonder Egg Priority. No i muzyka rockowa to dość niszowy temat w anime, więc mam nadzieję, że będzie jej przynajmniej tak dużo jak typowo momentów.
    Boku no Hero Academia [2022] – podobno to będzie jeden z najlepszych arców, więc trochę się jaram.
    Chainsaw Man – animacyjnie to pewnie będzie topka roku, a tak poza tym nie mam wygórowanych wymagań.
    Do It Yourself! – słodkie dziewczynki i piękna estetyka oraz animacja. No i tematyka dość niezwykła.
    Futoku no Guild – manga to dość solidna parodia fantasy a la Konosuba z mnóstwem fanserwisu, więc mam że niczego nie zepsują i wyjdzie z tego niezła seria.
    Golden Kamui [2022] – martwi mnie zmiana studia i reżysera, ale fajnie, że będzie kolejny sezon.
    Kage no Jitsuryokusha ni Naritakute! – to może być fajna komedia. Na pewno od tego czuć mocny chunibyo vive, co mi się podoba xd
    Shinmai Renkinjutsushi no Tenpo Keiei – słodkie dziewczynki? i kojarzy mi się to z serią gier Atelier, więc mam nadzieję, że będzie chociaż trochę dobre.
    Spy x Family [2022] – pierwszy sezon bardzo mi się podobał, a tutaj nic nie zapowiada spadku poziomu.
    Tensei Shitara Ken Deshita – kocim uszkom nie potrafię się oprzeć… A tak poza tym na zwiastunach jest trochę fajnej animacji, więc mam nadzieję, że będzie to przynajmniej solidna seria.
    Uchi no Shishou wa Shippo ga Nai – wygląda obiecująco. Taishou, tanuki, rakugo – fajna kombinacja.
    Yama no Susume: Next Summit – moja ulubiona seria shoujo­‑ai :) A tak serio to animacja zapewne znów będzie super, no i w końcu będą pełnowymiarowe odcinki.
    Cool Doji Danshi – zazwyczaj unikam takich tytułów, ale odcinki będą krótkie i projekty postaci mi się podobają, więc może nie zaszkodzi chociaż raz pooglądać uroczych chłopców zamiast dziewczynki xd?
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz