News
Jesień 2026 - zapowiedź sezonu
Za pomoc w przygotowaniu zapowiedzi podziękowania otrzymują Melmothia, moshi_moshi, IKa, Patka i ukloim.
Dla porównania opinii zapraszamy do zapoznania się z przeglądem tamakary:
#Zombie Sagashitemasu (Studio Comet)
Adaptacja mangi / Premiera 3.10.2026
Oto świat, w którym dziewięćdziesiąt procent ludzkości zaraziło się śmiercionośnym wirusem, zmarło, a następnie ożyło jako zombi. Dzień ten, nazywany „Czerwonym Dniem”, zapoczątkował okres, w którym niedobitki ocalałych przeniosły się z dala od miast, tworząc lokalne społeczności. Po trzynastu latach wyrosło zatem całkiem nowe pokolenie, nie pamiętające życia sprzed wybuchu epidemii. Jego przedstawicielami są nasi bohaterowie: Aki i jej przyjaciele, Haru i Natsuki, którzy właśnie uciekli z odizolowanej wioski, by udać się do miasta w poszukiwaniu zaginionego ojca Aki. Na szczęście wygląda na to, że lebiegami nie są i potrafią się posługiwać bronią – czy to kijem bejsbolowym, czy to łukiem, czy też piłą mechaniczną. Miotacz ognia też się znajdzie. Oczywiście nasza trójka nie będzie jedynymi ocalałymi, po drodze do drużyny dołączą jeszcze dwie uratowane panienki, a bohaterowie w trakcie poszukiwań napotkają też w mieście innych ludzi, którzy wybrali życie na własnych warunkach poza bezpiecznymi społecznościami.
Pod względem graficznym zwiastuny prezentują się nad wyraz dobrze mimo kontrastu pomiędzy dopracowanym, kolorowym wyglądem postaci, a szarymi, oślizgłymi i rozpadającymi się hordami zombi w postaci szybko narysowanej masy „na odwal”. Samo miasto też wygląda na dosyć porządnie postapokaliptyczne – zarośnięte zielenią i opuszczone znienacka – skojarzenia z The Last of Us nasuwają się same. Fragmenty walk przy pomocy różnorakich dostępnych broni sprawiają wrażenie dynamicznych, choć połączenie z SD‑czkowymi minami i zachowaniem bohaterów sugeruje jednak pozycję nastawioną na lżejszy klimat. I w sumie nie powinno to dziwić, bowiem autorem mangowego pierwowzoru jest Katsuwo, autor Hitoribocchi no Marumaru Seikatsu i Mitsuboshi Colors. Niestety manga liczy tylko trzy tomy, co z jednej strony jest zaletą, ale z drugiej też wadą, ponieważ zostawia za mało czasu na rozwiązanie fabuły i pokazanie świata. Wszystko zatem zależy od reżysera, który nie ma na koncie zbyt wielu serii. Na szczęście jest wspomagany przez dwójkę solidnych scenarzystów Aki Itami i Ken'ichiego Yamashitę, więc jest szansa, że mimo zombi seria okaże się całkiem sympatyczna.
Ao Ashi Season 2 (TMS Entertainment)
Adaptacja mangi / Premiera 4.10.2026
Kontynuacja Ao Ashi.
Ao no Hako [2026] (Electric Circus)
Adaptacja mangi / Premiera 4.10.2026
Kontynuacja Niebieskiego pudełka.
Aoki Denshou: Welsh & Shedar (Studio Massket)
Seria oryginalna / Premiera 2.10.2026
Szesnastoletni Welsh mieszka w prowincjonalnej wiosce i lubi gotować. Jego rówieśnik Shedar to następca tronu Bonty, najpotężniejszego królestwa na kontynencie. Jak widać, różni ich praktycznie wszystko, jednak ich drogi się skrzyżują, gdy będą musieli przeciwstawić się tyranowi pragnącemu podbić świat.
Dużo więcej nie da się powiedzieć, ponieważ ta koprodukcja została ogłoszona dosłownie w ostatnim momencie. Stoi za nią francuski koncern z branży rozrywkowej, Ankama, producent gier MMORPG takich jak Dofus i Wakfu, a także wydawca komiksów i mang. Na razie nie wiadomo, czy ta seria jest powiązana z jakimś nowym projektem, a znalazła się w tym zestawieniu ze względu na japońską ekipę oraz premierę w japońskiej stacji Tokyo MX. Reżyser, Naoki Horiuchi, ma na koncie tylko jeden większy projekt, Saijaku Tamer wa Gomi Hiroi no Tabi o Hajimemashita, acz przynajmniej jest to także fantasy. W rolę Welsha wcieli się Rikuya Yasuda (m.in. Arisu w Mayonaka Heart Tune, Obata w Super no Ura de Yani Suu Futari oraz… Francis w Ryoumin 0‑nin Start no Henkyou Ryoushu‑sama), zaś Shedara zagra Yuuki Kaji, którego mogliśmy ostatnio usłyszeć m.in jako tytułowego bohatera Mao, Pinę w Beastars oraz Jetta w Meitantei Precure!.
Black Clover 2nd Season (Studio Pierrot)
Adaptacja mangi / Premiera 3.10.2026
Kontynuacja Black Clover.
Chitose‑kun wa Ramune Bin no Naka [2026] (Feel)
Adaptacja light novel / Premiera 13.10.2026
Kontynuacja Chitose‑kun wa Ramune Bin no Naka.
Chou Jun! Choujou‑senpai (Arvo Animation)
Adaptacja mangi / Premiera 6.10.2026
Maleńki posterunek policji w dzielnicy rozrywki Chinjuku obsadzony jest przez dwójkę policjantów: posiadającego zdolności paranormalne Meguru Choujou oraz przydzieloną tu niedawno Nao Ippongi. To właśnie ona wprowadza nas w sytuację i to z nią poznajemy tytułowego bohatera, osobnika wyjątkowo odpychającego: zblazowanego, nieodpowiedzialnego i infantylnego, o którym wszyscy mają jak najgorsze zdanie. Powyższe cechy są nieodłącznym elementem gagów, których dopełnieniem jest poważnie podchodząca do pracy Ippongi, komentująca zachowanie Meguru. Ich posterunek odwiedzają ludzie w potrzebie, zwykle błahej, ale jak już raz przyjdą, to zostają na dłużej, okupując kadry, jak na przykład ciągle pijany pracownik etatowy czy nastoletnia gyaru.
Będzie można poczuć klimat sprzed lat, gdyż poziom gagów plasuje się gdzieś na poziomie lat siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych i tylko kreska jest dostosowana do współczesnego widza (czy kojarzy ktoś serię Kochira Katsushikaku Kameari Kouenmae Hashutsujo?). I o ile są serie korzystające z tej konwencji, które potrafią rzeczywiście bawić, o tyle w tej humor może okazać się zbyt hermetyczny dla osób spoza kultury japońskiej. Innymi słowy – gagi mogą nie śmieszyć, a wręcz męczyć. Są to zwykle proste, czasami wulgarne, często absurdalne sceny, w których postać – zwykle Meguru – robi coś głupiego albo w nietypowy sposób rozwiązuje jakiś problem (a najczęściej obie te rzeczy jednocześnie), a Ippongi albo to komentuje, albo… jest jego ofiarą. Momentami gagi przerywane będą poważniejszym wątkiem ze wzniosłymi konkluzjami, nadal jednak ujętym w humorystyczne ramy. Zapowiada się seria dla bardzo konkretnego widza i raczej nikogo innego.
Anime wychodzić będzie w stworzonym kilka sezonów temu wtorkowym wieczornym bloku o nazwie „Ka‑Anival!”, w którym wcześniej skończyła swoją emisję najnowsza adaptacja Koukaku Kidoutai. Zaszczytne miejsce jak na niszowe anime. Animacja zapowiada się dobrze, odpowiednio dynamicznie i z poprawną ekspozycją gagów, choć studio Arvo Animation poza Kowloon Generic Romance nie ma wartych wspomnienia własnych projektów. Podobnie jest z twórcami i aktorami głosowymi, poza kilkoma wyjątkami: tytułowego bohatera podkładać będzie Yuusuke Kobayashi (Subaru z Re:Zero kara Hajimeru Isekai Seikatsu czy Senkuu z Dr. Stone), a w dalszej obsadzie znajdzie się Daisuke Ono (Sebastian z Kuroshitsuji). Zapomniałabym o jednym: oryginalna manga przestała być wydawana po ośmiu tomach.
Cyberpunk: Edgerunners II (Trigger)
Projekt multimedialny / Premiera 20.10.2026
Cyberpunk 2077, mimo ogromnych problemów w dniu premiery, jest tytułem, który zapisał się w pamięci graczy. Na długo przed jego debiutem na sklepowych półkach zapowiedziano zaskakujący projekt towarzyszący – serial animowany ze studia Trigger. Ekipa produkcyjna robiła niesamowite wrażenie, bo na jej czele miały stanąć dwie najważniejsze postaci tej ekipy, czyli Hiroyuki Imaishi i You Yoshinari, którzy do tej pory realizowali własne projekty. Cyberpunk: Edgerunners, choć to serial na wielu płaszczyznach niezwykle udany, będący gratką dla fanów growego pierwowzoru, był jednocześnie projektem, który, przynajmniej moim zdaniem, nie do końca pasował do charakteru swoich twórców. Tym razem sytuacja wydaje się jednak odwrotna.
Jeśli oglądaliście pierwszy sezon, to istnieje ogromna szansa, że waszym ulubionym momentem, podobnie jak i moim, był odcinek szósty. Za jego scenorys odpowiadał Kai Ikarashi, który wraz z Ichigo Kanno nadzorował również animację, i według opinii wielu, to właśnie to, co udało się im stworzyć, najlepiej oddawało cyberpunkowego ducha tego świata. Los chciał, że to właśnie ci panowie, tym razem w absolutnie głównych rolach (Kai Ikarashi jako reżyser, Ichigo Kanno jako projektant postaci), dostali szansę realizacji drugiego sezonu, który przedstawi zupełnie nową historię.
Dla Kaia Ikarashiego to debiut w roli reżysera serii, ale nie jest to postać ani trochę anonimowa – to dziś obok Imaishiego, Yoshinariego czy Akiry Amemiyi najgłośniejszy kreatywny głos Triggera. Kiedyś uczeń pierwszego z nich, dziś sam jest autorytetem, chociażby dla Ichigo Kanno właśnie, którego styl jest bliźniaczo podobny. Ikarashi stał również za niezwykle onirycznymi odcinkami SSSS.Gridmana (odcinek 9) czy SSSS.Dynazenona (odcinek 10), które potwierdziły, że nie jest to tylko animator z aspiracjami, ale również kandydat na świetnego reżysera.
Bartosz Sztybor na Anime Expo stwierdził, że współpraca z Ikarashim była zupełnie inna, niż ta z Imaishim – miał on wprowadzać dużo więcej zmian i intensywniej ingerować w warstwę fabularną. Jego debiut w roli reżysera to coś, na co od lat czekałem. I choć na pewno wolałbym, żeby odbyło się to za sprawą jakiegoś autorskiego projektu, to wciąż jest to wydarzenie szczególne, bo tkwiący w nim talent wydaje się predestynować go do rzeczy wielkich. Pozostaje więc liczyć, że Edgerunners II rzeczywiście będzie początkiem wielkiej kariery.
Daiya no Ace: Act II Second Season [2026] (OLM)
Adaptacja mangi / Premiera 11.10.2026
Piąta seria telewizyjna Daiya no Ace, będąca kontynuacją Act II Second Season z tegorocznego sezonu wiosennego.
Dark Machine the Animation (Production +h.)
Projekt multimedialny / Premiera 14.10.2026
W przyszłości wszystkie – mogłoby się wydawać – problemy energetyczne ludzkości rozwiązuje nowe źródło energii, czyli kryształy Palmera. W rzeczywistości jednak ich zasobów nie wystarcza dla wszystkich, co sprawia, że zakulisowo toczą się o nie zacięte walki, w których wykorzystywane są między innymi zmodyfikowane roboty. W japońskiej specjalnej strefie ekonomicznej, „Złotej Dolinie”, odbywają się rozgrywki bijącego rekordy popularności e‑sportu, tytułowego Dark Machine. Tam właśnie przybywa Kairi, kierowany wolą zmarłego dziadka, i daje się wciągnąć w świat nieprzewidywalnych potyczek. Podobno kryjąca się w kryształach Palmera „ciemna energia” daje mechom niezwykłe możliwości; pytanie jednak, czy rzeczywiście da się ją okiełznać i wykorzystać?
Fani poważniejszych mechów nie są rozpieszczani, szczególnie jeśli mieliby ochotę na coś innego niż powracające regularnie kolejne odsłony metawersum Gundam, więc podejrzewam, że bez względu na wszystko zainteresują się tym tytułem. Do jego zalet należą na pewno projekty wielkich robotów, za które odpowiada Hidetaka Tenjin, pracujący między innymi przy Aquarionie, a także przyjemne dla oka projekty postaci i bohater, który wygląda na młodego dorosłego, a nie na nastolatka. Trzeba jednak pamiętać, że anime jest częścią projektu multimedialnego obejmującego także planowaną grę pod tym samym tytułem (strzelankę trzecioosobową wykorzystującą też technologię blockchain). Nie należy więc liczyć na historię ostatecznie zamkniętą, a już szczególnie odsłaniającą tajemnice świata przedstawionego – prawie na pewno będzie to po prostu reklamówka mająca zachęcić fanów do zakupu rzeczonej gry. Pytanie, na ile ogarnięta i spójna fabularnie. Z kronikarskiego obowiązku donoszę, że obsada jest gwiazdorska, na czele z Kenshou Ono (m.in. tytułowy bohater Kuroko no Basket, Ukyou w Dr. Stone) w roli Kairiego oraz Miyuki Sawashiro (ostatnio m.in Anko Uguisu w Yofukashi no Uta, Makio Koudai w Ikoku Nikki) w roli Rudry, dziewczyny, która wciąga bohatera w świat rozgrywek Dark Machine.
Dark Summoner to Dekite Iru (Atorie)
Adaptacja mangi / Premiera 5.10.2026
Dla utemperowania (lub wręcz przeciwnie) oczekiwań zacznę od informacji, że to anime o krótszych odcinkach (zapewne 12‑minutowych), wypuszczane w ramach tego samego cyklu, co emitowane w sezonie letnim Ushiro no Shoumen Kamui‑san. To oznacza, że należy się spodziewać przewagi treści „różowych” nad wszystkim innym, ze szczególnym uwzględnieniem fabuły, a także istnienia wersji mniej i bardziej cenzurowanych.
A trochę szkoda, bo o mandze (obecnie siedmiotomowej) krążą opinie, że jest naprawdę zabawną komedią romantyczno‑erotyczną w klimatach fantasy. Założenia są proste: Amona to mroczna zaklinaczka przywołująca na pomoc drużynie demony, Roni to zasadniczy kleryk z tej samej drużyny. Różni ich wszystko, ale początkowo głęboka obustronna niechęć za sprawą jednej wpadki zaczyna się zmieniać w coś zupełnie innego… O ile którekolwiek będzie skłonne przyznać się do swoich uczuć przed światem! Za animację odpowiada studio Atorie, dla którego to jeden z pierwszych samodzielnych projektów, a w ekipie twórców próżno szukać wielkich nazwisk. W roli Amony usłyszymy Chiyuki Miurę (Yuuki w Shibou Yuugi de Meshi o Kuu) używającą tu pseudonimu Rei Takano, zaś w rolę jej chowańca Impa wcieli się Houdentei Senmai, czyli Tomokazu Sugita.
Demons' Crest (Production I.G.)
Adaptacja light novel / Premiera 6.11.2026
Firma, która stworzyła pierwszą grę w rzeczywistości wirtualnej, zaprasza do testów dzieci z szóstej klasy podstawówki i nikt nie ma nic przeciwko. Oczywiście po chwilach zachwytów nad realnością gry coś się psuje, dzieciaki zaś lądują w czymś, co wygląda jak prawdziwy świat, tylko z funkcjami gry, w tym magią. Wypełzają z kapsuł i próbują się rozeznać w sytuacji, krążąc po budynku. W pobliżu nie ma żadnego dorosłego, za to jest mnóstwo potworów i napięcie między postaciami jak z Władcy much. Główny bohater, Yuuma Ashihara wraz z siostrą bliźniaczką Sawą i przyjacielem Kenjim Kondou trzymają się razem, starając przetrwać w świecie, gdzie śmierć czai się za rogiem.
Yuuma, w skrócie Yuu, zaklinacz bestii, jest oczywiście obdarzony dobrym sercem, niepozwalającym zabić nawet zamienionej w potwora koleżanki (być może ma coś z tym wspólnego fakt, że to najładniejsza dziewczynka w szkole). Zamiast tego obiecuje, że przywróci jej dawną postać. Sawa jest bardziej bezwzględna, ale to też dobra dziewczyna, zmagająca się z własną tajemnicą. Jako że przeniesiona została cała klasa, to i próbująca rządzić również teraz klika klasowych przywódców, niekoniecznie nastawionych pozytywnie do głównej trójki.
Mrok, krew i beznadzieja wylewają się z tej serii hektolitrami. Autor oryginalnej light novel, Reki Kawahara (autor Sword Art Online i Accel World) ze stuprocentową powagą i zerowym dystansem każe postaciom po omacku rozeznawać się w otoczeniu, krok po kroku ujawniając kolejne informacje. Napięcie, niepewność i śmierć będą ich stałymi towarzyszami. Tak, to seria raczej dla młodszej widowni, nie wiekowo, bo krew chlusta na prawo i lewo, ale, hm… mentalnie. No i oczywiście dla wszystkich fanów wcześniejszych dzieł Kawahary.
Gorzej wygląda sprawa animacji. Studio Production I.G. potrafi tworzyć dobre serie, ale również słabe, a twórcom wybranym do tego projektu bliżej do tych drugich. Do tego dochodzi zwiastun prezentujący animację komputerową na poziomie, którego jeśli nie poprawią we właściwych odcinkach, to będzie zwyczajnie wstyd. Aktorów głosowych będzie sporo (to duża klasa), acz nie wszyscy są jeszcze znani. Głównego bohatera podkładać ma Haruka Shiraishi, która już parę chłopięcych ról miała, ale najbardziej znana jest jako Fumino z Bokutachi wa Benkyou ga Dekinai i Asirpa z Golden Kamuy.
Doumo, Suki na Hito ni Horegusuri o Irai Sareta Majo Desu (Diomedea)
Adaptacja light novel / Premiera 5.10.2026
W głębi lasu, na środku jeziora stoi samotna chatka, w której mieszka straszna wiedźma… Tak przynajmniej wieść gminna niesie – tak naprawdę wiedźma ma na imię Rose i jest uroczą młodą dziewczyną. Babcia przekazała jej wiedzę, jak sporządzać różnego rodzaju wywary i eliksiry, co wystarczyło, by Rose stała się wyrzutkiem. Pewnego dnia, kiedy odwiedza pobliskie miasto, spotyka rycerza, Harija Azma. Mężczyzna robi na niej tak wielkie wrażenie, że dziewczyna z miejsca się w nim zakochuje, ale związek wiedźmy z arystokratą nie wchodzi w grę. Bohaterka powraca więc do swojej chatki, by dalej żyć jak gdyby nigdy nic. Jak wielkie jest jej zdziwienie, gdy po kilku latach Harij puka do jej drzwi z prośbą o miłosny eliksir. I chociaż jego prośba łamie jej serce, Rose postanawia mu pomóc, ale żeby odwlec rozstanie, wysyła go na kilka bezsensownych wypraw po składniki do napoju…
Light novel, na podstawie której powstaje seria, liczy dwa tomy i jest zakończona, a to oznacza, że na dziewięćdziesiąt dziewięć procent poznamy całą historię Rose i Harijego. Nic nie wskazuje na to, że będziemy mieć do czynienia z anime wyróżniającym się – raczej poprawnym i ładnym, ale do zapomnienia po seansie. Wprowadzenie wydaje się ciut przedramatyzowane, widz już na starcie ma współczuć biednej i odrzuconej Rose, samotnej w swej rozkosznej chatce na odludziu. Niby lokalna społeczność gardzi wiedźmami, ale zapewne popyt na ich usługi jest całkiem niezły, nawet rycerz się zaplącze… Zakładam, że w innym wypadku bohaterka umarłaby z głodu. Zapowiedź nie zdradza zbyt wiele z fabuły, ale nie spodziewam się fajerwerków, po prostu liczę, że misje, które będzie miał do wykonania Harij, będą naprawdę bezsensowne i przez to zabawne.
Nie mam też żadnych oczekiwań względem bohaterów. Da się ich określić kilkoma przymiotnikami – są równie mdli i oblepieni lukrem, co zaprezentowana historia. Nieco gburowaty, ale szlachetny rycerz oraz nieśmiała, obdarzona dobrym serduszkiem wiedźma i proszę mi wierzyć, te określenia naprawdę w pełni oddają osobowości bohaterów. Czy w związku z miałkością opisywanej serii mam zamiar ją oglądać? Na pewno rzucę okiem, bo mimo wszystko jest wizualnie wyjątkowo przyjemna i czasem człowiek po prostu potrzebuje solidnej dawki cukru.
Reżyseruje doświadczony Keizou Kusakawa, a nad scenariuszem czuwać będzie Wataru Watari.
Dragon Ball Super: Beerus (Toei Animation)
Adaptacja mangi / Premiera 11.10.2026
Odświeżona wersja dwóch początkowych części Dragon Ball Super z poprawionymi rysunkami, animacją i kompozycją scen.
Fool Night (SHAFT / Sunrise)
Adaptacja mangi / Premiera 26.11.2026
Nieokreślona przyszłość. Ziemia, do której nie dociera światło słoneczne, całkowicie pokryta jest mgłą, a natura obumiera, w związku z czym zaczyna brakować tlenu. By nie dopuścić do zagłady, naukowcy wynajdują technologię, dzięki której ludzi można zamieniać w rośliny. W takim świecie żyć przyszło Toushirou Kamiyi, który ledwo wiąże koniec z końcem – jego matka jest chora, a wypłata nie starcza nie tylko na leki dla niej, ale też na jedzenie. Nie mając innego wyboru, chłopak postanawia poddać się procesowi przemiany w roślinę, aby zarobić na utrzymanie.
Mangowy pierwowzór Fool Night od kilku lat już uchodzi za jedną z najciekawszych obecnie wychodzących serii skierowanych do starszego czytelnika. Swego czasu komiks zainteresował też mnie, nie tylko z powodu unikalnego stylu autora (autorki?), ale też ze względu na połączenie horroru z science‑fiction i potencjalnie ciekawy komentarz społeczny. Ostatecznie nigdy po mangę jednak nie sięgnąłem, a w międzyczasie zapowiedziano adaptację, która na zwiastunach prezentuje się naprawdę nieźle, a ekipa za nią stojąca jest… trudna do rozszyfrowania.
Seria to koprodukcja studia Sunrise, które ostatnimi czasy polubiło tego typu przedsięwzięcia, ze studiem SHAFT. Z reguły w takich sytuacjach dość łatwo określić, kogo zatrudniło i za co odpowiada które studio – tutaj bywa różnie. Reżyser i debiutant w tej roli zarazem, Atsushi Yukawa, został do tej roli polecony przez innego reżysera, którego nie wymienia z nazwiska, oraz producenta z SHAFT‑u, mimo że nigdy wcześniej nawet z nimi nie pracował. O samym Yukawie też trudno cokolwiek powiedzieć, bo nie ma na koncie w zasadzie nic, co pomogłoby w konkretny sposób opisać jego dotychczasową twórczość – jest więc w pewnym sensie zagadką. Jeszcze większą tajemnicą jednak jest tożsamość projektanta postaci, Roberta Satou, bo choć raczej nie jest to nowicjusz, to z jakiegoś powodu postanowił ukryć się pod pseudonimem, który nie pozwala w żaden sposób dotrzeć do tego, kim on może być; wiadomo tylko tyle, że do projektu zaprosił go Yukawa.
Z SHAFT‑tem spośród ekipy bardzo mocno związany jest asystent Yukawy, Ryou Shimura, który reżyserował odcinki chociażby w najnowszym sezonie Monogatari. Wydaje się również, że to SHAFT właśnie do pracy przy anime zatrudnił Hitoshiego Hibino, projektanta kolorów, oraz ludzi odpowiedzialnych za zdjęcia z Takayukim Aizu na czele. Tła nadzoruje za to Maki Takano, która nie jest ani związana z SHAFT‑em, ani z Sunrise, bo to pracownica… J.C.STAFF. Z wszelkich dostępnych informacji wynika więc, że w najważniejszych kreatywnych rolach obsadzeni zostali twórcy wybrani glównie przez SHAFT. Sunrise z kolei wydaje się przede wszystkim odpowiadać za produkcję samej animacji, również tej trójwymiarowej, bo to z Bandai, firmą matką studia, związani są Jun'ya Hirano i Naoki Yamamoto, którzy mają czuwać nad CGI.
Struktura produkcyjna jest tak samo zagmatwana, jak fabuła komiksu (może to tak specjalnie?). Wszelkie zapowiedzi, mimo tych wszystkich zawiłości, prezentują się jednak wyjątkowo dobrze, więc istnieje ogromna szansa, że uda się z powodzeniem przenieść uznany pierwowzór na język animacji. Co ważne – serial na Netfliksie zadebiutuje w całości, więc spieszcie się ci, którzy chcecie uniknąć spoilerów.
FX Senshi Kurumi‑chan (Passione)
Adaptacja mangi / Premiera 1.10.2026
Kurumi Fukuga studiuje na uniwersytecie, ale od kursów akademickich znacznie ważniejsze dla niej są kursy giełdowe. Wkracza bowiem śmiało na rynek Forex, aby odzyskać 20 milionów jenów, które straciła jej matka. To, że rzeczona matka z tego powodu odebrała sobie życie, wyraźnie nie zniechęca bohaterki, która jednak szybko się przekona, że na tym niezwykle płynnym, błyskawicznie zmieniającym się rynku straty i zyski przeplatają się jak w kalejdoskopie. Kurumi jest jednak zdeterminowana: zamierza być tytułową „wojowniczką” i ostatecznie zatriumfować.
Słodkie dziewczynki grają na giełdzie (tak, wiem, Forex to nie giełda, ale tak zgrabniej to brzmi)? Raczej „słodkie dziewczynki rujnują sobie życie” na wiele sposobów. Autor mangi, sam uzależniony od giełdowego hazardu, w swoim dziele raczej pokazuje pasmo fatalnych decyzji życiowych niż idealizuje rynek Forex. Jako że anime rządzi się własnymi prawami, warto też dodać, że żadnych „walk” w sensie prawdziwym tu nie będzie (to nie C: The Money of Soul and Possibility Control). Pytanie, na ile da się z tego wykrzesać interesującą historię – acz zwiastuny pokazują głównie ekstremalne reakcje bohaterek, więc zapewne na to głównie należy się nastawiać (oraz na krótki kurs „jak nie grać na giełdzie” – autor pisze to z własnego doświadczenia, więc powinien wiedzieć, co mówi). Tak czy inaczej to jeden z tych tytułów, w przypadku których grafiki promocyjne są mylące. To nie iyashikei, tylko ciężka, depresyjna seria, której bohaterki przeżywają pasmo traum, zaś ich seiyuu (w roli tytułowej Aina Suzuki, w pozostałych: Asami Seto, Ayasa Itou i Miho Okasaki) będą miały znacznie więcej okazji do pełnych bolesnej rozpaczy okrzyków niż do słodkiego szczebiotania.
Gensou Suikoden (Konami Animation)
Adaptacja jRPG / Premiera 3.10.2026
Dwójka przyjaciół z tego samego oddziału młodzików królestwa Highland, Riliu i Jowy zostaje wplątana w polityczne rozgrywki, zapoczątkowane przez złego księcia Highlandu Lucę (tak, jednoznacznie złego, pali wioski, morduje dzieci i w ogóle), któremu nie na rękę jest pokój z sąsiednimi miastami‑państwami Jowstone. Riliu i Jowy odkrywają prawdę, a niewygodni świadkowie muszą zniknąć. Bohaterowie uciekają, rozdzielają się, odnajdują, poznają kolejne postaci, z którymi łączą siły, a w międzyczasie zyskują magiczne artefakty (dwie części runy: tarczę i miecz).
Anime jest częścią projektu (w którego skład wchodzą jeszcze m.in. nowa adaptacja mangowa i gra mobilna Suikoden STAR LEAP) wskrzeszającego historię z gry Suikoden II wypuszczonej na rynek w roku 1998 i wygląda na to, że będzie to ścisła adaptacja, acz trudno powiedzieć, ile materiału zostanie przeniesione na ekran. Samej głównej misji jest ponad trzydzieści godzin, więc nie ma szans, aby zamknąć to w jednym sezonie, acz ze znalezionych informacji wynika, że wątek dwójki przyjaciół, których ścieżki w pewnym momencie dramatycznie się rozchodzą, dostanie konkluzję. Twórcy zapowiedzieli, że do anime wsadzą tyle postaci z gry, ile się da, zapewne po to, aby przypodobać się/nie zdenerwować fanów. Przypominam, że samych popleczników główny bohater musi tam zebrać 108 egzemplarzy… Jest spora szansa, że zabieg ten docenią jedynie fani oryginału, którzy nie będą potrzebowali co chwilę wyjaśnień kto, kim, dla kogo, co i dlaczego. Podsumowując: będzie to natchniona historia, pełna honoru i wzniosłych idei, walki dobra ze złem, przyjaźni, sprawiedliwości, ważnych wyborów – na czele z prawym i dobrym bohaterem zbierającym po… popleczników i stawiającym czoła niecnym intrygom.
Gry z serii Suikoden mają sporo fanów i z tego, co czytałam, są oni zadowoleni z wyboru tej konkretnej części do adaptacji i nie mogą się już jej doczekać. Trzy odcinki, które miały wcześniejszą premierę, również były ocenione pozytywnie. Skoro przy tym jesteśmy: pierwszy odcinek będzie miał podwójną długość. Już w zwiastunie widać, że Konami Animation (część Konami Digital Entertainment odpowiedzialnego za gry) podchodzi do swojego dziecka z czułością, ale i rozmachem. Szkoda tylko, że efekt jest trochę koślawy. Różne eksperymenty, animacja komputerowa tu i tam czy przechwytywanie ruchu wciśnięte w zwykłą animację nie zawsze wyglądają naturalnie. Ptaszki ćwierkają też, że o ile pierwszy podwójny odcinek jest wypieszczony, dalej może już nie być tak dobrze. Scenarzysta, Michihiro Tsuchiya, ma spore doświadczenie, pracował m.in. przy wszystkich sezonach Majora. Gorzej wygląda sprawa reżyserii, zajmuje się nią bowiem osobnik do tej pory odpowiedzialny głównie za grafikę komputerową. Znanych aktorów głosowych znajdziemy dopiero w dalszej obsadzie, główna dwójka plus siostra przyrodnia Riliu grana jest przez relatywnie młodych seiyuu.
Hotaru no Yomeiri (David Production)
Adaptacja mangi / Premiera 9.10.2026
Satoko pochodzi z szanowanej, starej rodziny – jest młoda i piękna, więc kandydaci na męża ustawiają się do niej w kolejce. Jednak dziewczyna odrzuca każdego, świadoma choroby serca, która z dużym prawdopodobieństwem skróci jej życie. Przy czym, to nie tak, że bohaterka całkowicie przekreśla pomysł zamążpójścia – zdaje sobie sprawę, że to jeden z nielicznych sposobów na zapewnienie bezpieczeństwa i opieki rodzinie po jej śmierci.
Pewnego dnia podczas spaceru zostaje napadnięta przez grupę zbirów, którzy otrzymali zlecenie zabicia jej. Wśród nich jest legendarny zabójca Shinpei Gotou i chociaż Satoko próbuje go przekupić, mężczyzna nie ma zamiaru odpuścić. Zdesperowana bohaterka chwyta się ostatniej deski ratunku – pod pozorem miłości od pierwszego wejrzenia, oświadcza się niedoszłemu zabójcy i ku swojemu zaskoczeniu zostaje przyjęta. Gotou przysięga bronić jej i wspólnie uciekają…
Zawiązanie fabuły brzmi dosyć absurdalnie, ale podobno historia ma do zaoferowania całkiem sporo, przynajmniej do pewnego momentu. Gwoli wyjaśnienia: anime jest adaptacją trzynastotomowej mangi zakończonej na początku tego roku. Opinie są raczej pozytywne, chociaż większość czytelników zwraca uwagę na nieudany finał. Pytanie brzmi, na ile chodzi o to, że nie zgadza się on z ich wizją, a na ile jest nieuzasadniony fabularnie? Natomiast większość jest zgodna, że Satoko to wyjątkowo udana postać – silna i inteligentna, która liczy głównie na siebie. Wydaje się, że na jej tle Gotou wypada raczej słabo. Zapowiedzi sugerują socjopatę zafiksowanego na punkcie wybranki, ale raczej nie grzeszącego człowieczeństwem.
Szczerze mówiąc, krótka filmowa zapowiedź, chociaż wizualnie wyjątkowo atrakcyjna, nie zachęciła mnie tak, jak pozytywne opinie o bohaterce. Koniec końców rzucę więc pewnie okiem, nawet jeśli seria włącza w głowie wszystkie czerwone lampki z napisem „dramat”. Zresztą kto wie, może odpowiedzialna za scenariusz Yuuko Kakihara w pomysłowy sposób poprawi oryginalną historię, a nawet zmieni zakończenie? Nie byłby to pierwszy taki przypadek.
Hotel Inhumans [2026] (Bridge)
Adaptacja mangi / Premiera 4.10.2026
Kontynuacja Hotel Inhumans.
Hyouken no Majutsushi ga Sekai o Suberu II (Zero‑G)
Adaptacja light novel / Premiera 8.10.2026
Kontynuacja Hyouken no Majutsushi ga Sekai o Suberu.
Juuou Bushin Dandivine (Liden Films)
Seria oryginalna / Premiera 8.10.2026
Dwadzieścia lat temu wielki robot Dandivine pokonał tajemniczego wroga o nazwie Aposdoll. Na świecie panuje pokój, ale producent zabawek Kasuga Shijima z niepokojem obserwuje spadające zyski ze sprzedaży gadżetów ze słynnym mechem. Jego modlitwy o powrót popularności Dandivine'a zostają wysłuchane… Gdy Aposdoll powraca. Tym razem za sterami mecha ma zasiąść licealista Gekiha Shijima, niejako po znajomości, albowiem dostaje tę fuchę dzięki rekomendacji porzedniego pilota, prywatnie jego wujka.
Projekt powstaje z okazji 25‑lecia producenta gier i zabawek Good Smile Company, zaś scenariusz do niego napisze doświadczony Toshiki Inoue. Poza tym, uczciwie mówiąc, nie tak wiele wiadomo. Zwiastuny pokazują dość typowo wyglądające (przynajmniej dla laika) mechy oraz równie sztampowych nastoletnich bohaterów (Gekihę oraz dwie dziewczyny, acz chyba jedna z nich to jego siostra). Uczciwie mówiąc, mimo sporego zadęcia nie wydaje się, żeby zapowiadała się pozycja interesująca. W najlepszym razie będziemy mieć do czynienia ze sztampową serią dla nastoletnich widzów, w najgorszym – z kiepsko nakręconą reklamą nowej linii figurek i modeli do składania.
Kanata Kara (Studio Deen)
Adaptacja mangi / Premiera 5.10.2026
Noriko, zwykła japońska nastolatka o pozytywnym nastawieniu do życia, zostaje przeniesiona do świata fantasy po tym, jak w twarz wybucha jej bomba w papierowej torbie. Myślę, że nie należy zastanawiać się nad sensem tego wypadku, a skupić na nowym miejscu, w którym dziewczyna ląduje. I błyskawicznie wpada w tarapaty. Ratuje ją z nich tajemniczy mężczyzna mówiący w nieznanym języku. Mimo niemożności porozumiewania się słowami, dwójka jakoś się dogaduje – w sumie nie jest to trudne, bo wyraźnie widać, kiedy Noriko potrzebuje pomocy (co chwilę), a wtedy mężczyzna tej pomocy udziela i tak to się kręci. Teraz z drugiej strony: Izark jest mrukliwym wojownikiem ze smutną przeszłością, planującym zgładzić legendarne „Przebudzenie”, które właśnie pojawiło się w jego świecie. Niestety, „Przebudzenie” jest za miłe i niewinne, aby zrobić mu krzywdę, więc Izark trochę wbrew rozsądkowi zaczyna się nim opiekować (choć to raczej „Przebudzenie” lezie za nim). Jednak nie tylko on wie o pojawieniu się „Przebudzenia” – cały świat w taki czy inny sposób się dowiedział i zrobi wszystko, aby je zdobyć, bowiem przepowiednia mówi, iż sprawuje ono kontrolę nad tzw. Demonem Nieba, ucieleśnieniem wszelkiego zła.
Oto kolejna po Sora wa Akai Kawa no Hotori adaptacja shoujo sprzed lat. Oryginalna manga ukazywała się w magazynie „LaLa” w latach 1991‑2003 i oczywiście jest zakończona – ma 14 tomów. Historia w niej opowiedziana przez całą długość kręci się wokół głównej dwójki, coraz bardziej zbliżającej się do siebie podczas długiej podróży. Po drodze napotykają wielu przyjaciół, ale i wrogów, głównie ludzi próbujących porwać Noriko. Dziewczynę często trzeba będzie ratować, ale ostatecznie i ona pomoże towarzyszowi. Wbrew pozorom nie jest aż tak nieogarnięta, jak pokazuje zwiastun czy początek historii, potrafi podejmować decyzje i działać, acz faktem jest, że do walki się nie nadaje i tę odbębniać będzie zawsze Izark. Świat jest barwny, ale jednoznaczny, dobro to dobro, zło to zło, schematy gonią schematy, nie czeka nas żadne zaskoczenie, ale oryginał ma bardzo dobre opinie i skradł serce wielu czytelniczek, więc może warto dać szansę adaptacji.
Projekty postaci będą oczywiście uwspółcześnione, ale z zachowaniem pewnych charakterystycznych cech wskazujących na proweniencję dzieła. Noriko zagra Tomoya Kurosawa (Kumiko z Hibike! Euphonium), a Izarka Kentarou Kumagai (Laios z Dungeon Meshi). W przypadku Studia Deen na dwoje babka wróżyła, acz stworzona przez nie oraz tego samego reżysera i tego samego scenarzystę Oooku okazało się bardzo dobrym anime. Dodatkowo całość nadzorować będzie autorka mangi, Kyouko Hikawa.
Kanojo no Tomodachi (Quad)
Adaptacja mangi / Premiera 5.10.2026
Pretekstowa fabuła tej serii o krótszych odcinkach układa się tak: Takeru i Kaori są parą, oboje raczej niewinni. Tego niewinnego Takeru uwodzi najlepsza przyjaciółka Kaori – niepohamowana seksualnie Tomoko, którą podnieca fakt, że Takeru jest chłopakiem Kaori. Bohater to pusta skorupa do wcielenia się w nią męskich widzów; powtarza, że jest wierny Kaori, ale pozwala Tomoko robić ze sobą wszystko. Gdzieś na dalszym planie widać kolejne dziewczyny, więc całość może sprowadzać się do rozdziewiczania kolejnych panienek wbrew woli biednego Takeru, który nie ma tu nic do powiedzenia, i za plecami słodkiej Kaori, która snuje plany wspaniałego życia z ukochanym. Seria jest tak obrzydliwa, jak brzmi.
Nie wiem, co mają zamiar pokazać na ekranie, bo bez cenzury to lżejszy (bez szczegółów anatomicznych narządów rozrodczych) hentai, a z cenzurą niewiele materiału zostanie (pewnie dlatego odcinki będą krótsze niż standardowe). Choć w ostatnich latach anime stają się coraz odważniejsze w tym, ile golizny i seksu zawierają, a zwiastun pokazuje te same kadry, co w mandze, tylko strategicznie zasłonięte – na przykład głową bohatera – więc może jakoś to wypośrodkują. Anime powstaje w studiu Quad, a producentem jest Deregula, zaś ich poprzednie wspólne dzieło to Sawaranaide Kotesashi‑kun, tak samo piersiaste, majtczane i bezmajtczane. Ostrzegam: to się nadaje tylko dla starych zbereźników (choć wydaje mi się, że lepszym wyborem i tak byłaby wersja mangowa), reszta powinna trzymać się od tego z daleka.
Kashita Maryoku wa „Ribobarai” de Kyousei Choushuu ~Youzumi to Party Tsuihou Sareta Ore wa, Kawaii Support Yousei to Issho ni Toritateta Maryoku o Un`you Shite Saikyou o Mezasu~ (SynergySP)
Adaptacja light novel / Premiera 4.10.2026
Przed nami wicemistrz sezonu jesiennego w kategorii “Najdłuższy tytuł”. Niestety, wszystko wskazuje na to, że to jedyne wyróżnienie, na jakie zasługuje seria. Cała reszta sadza ją wygodnie na półeczce z napisem „przeciętniak”. Ale o czym właściwie to jest?
Oto Lent (w tym przypadku imię ma znaczenie), członek zyskującej sławę drużyny bohaterów Skypiercers, który ma niezwykły dar – może pożyczać swoją magiczną moc innym. To właśnie dzięki tej umiejętności przeciętna drużyna nagle zaczęła zyskiwać rozgłos, ale kiedy towarzysze Lenta stali się wystarczająco silni, postanowili wyrzucić go i to w dość brutalny sposób. Wściekły bohater postanawia zemścić się na byłych wspólnikach. Okazuje się bowiem, że jego dar ma pewien haczyk… I nie jest całkiem sam – towarzyszy mu słodko wyglądająca, ale przebiegła wróżka Empee oraz wojowniczka Rinka.
Nie to, żebym gustowała w tego typu seriach, ale to już na pewno było i to w kilku wersjach. Zapewne lepszych i gorszych – do której grupy będzie należała ta seria, czas pokaże, a detale zdecydują. Zapowiedź jest taka sobie, grafika jest taka sobie, a historia nie urzeka oryginalnością, ale w tunelu nijakości widać światełko – to wróżka towarzysząca Lentowi. Na razie to najjaśniejszy punkt obsady, taki mały diabełek siedzący na ramieniu i namawiający do złych rzeczy. Widać, że to przebiegłe i zawistne stworzonko, na dodatek z liczydłem w rączce. I jeżeli okaże się, że zamiast brutalnej siły preferuje działania z pogranicza windykacji i komornictwa, seria zyska wiernego widza. Nie sądzę, żeby anime zawierało cokolwiek innego godnego uwagi.
Zaufania nie wzbudzają też reżyser, Takahiro Tamano ani scenarzysta Ryuusuke Mori. Panowie nie mają zbyt wielu „samodzielnych” dzieł na koncie, do tej pory raczej współpracowali przy tworzeniu anime niż nadzorowali pracę innych. Co prawda, materiał nie wydaje się wymagający, ale też trudno w takiej sytuacji liczyć na jakiś znaczący wkład własny.
Kikansha no Mahou wa Tokubetsu Desu [2026] (Arvo Animation)
Adaptacja web novel / Premiera 8.10.2026
Kontynuacja Kikansha no Mahou wa Tokubetsu Desu.
Koori no Jouheki [2026] (Studio Kai)
Adaptacja mangi / Premiera 1.10.2026
Kontynuacja Koori no Jouheki.
Kusuriya no Hitorigoto [2026] (OLM)
Adaptacja light novel / Premiera 2.10.2026
Trzecia seria Kusuriya no Hitorigoto będąca bezpośrednią kontynuacją odsłony z 2025 r.
Kyoufu Collector (Studio Palette)
Adaptacja light novel / Premiera 10.10.2026
Internet roi się od creepypast, historii niesamowitych i informacji o niewyjaśnionych zaginięciach. Są to w większości głupie żarty, plotki i zwyczajne kłamstwa, ale czasem jakiś nieszczęśnik przekonuje się na własnej skórze, że niektóre internetowe opowieści są prawdziwe. Jedyną osobą zdolną uratować duszę takiego pechowca jest tajemniczy chłopiec w czerwonej bluzie. Podróżuje on od miasta do miasta, zawsze tam, gdzie dzieją się dziwne rzeczy – po której stronie stoi? Tego nie wie nikt.
Niewiele wiadomo o tej serii – jest to adaptacja nadal ukazującej się powieści, która na ten moment liczy dwadzieścia osiem tomów. Powstała także manga, a nawet sztuka teatralna. O fabule nie wiadomo wiele więcej niż zawarte jest w opisie – bohater nazywa się Fushigi Chino, a w podróży towarzyszy mu zamieniony w psa fotograf, Jimmy. Fushigi szuka siostry bliźniaczki, Himitsu, która posiada nadnaturalne moce. Zgaduję, że będzie to zbiór historii niesamowitych przeplatany wątkiem głównym, czyli poszukiwaniami Himitsu. Zarówno powieść, jak i manga określane są mianem horroru, czyli powinno być strasznie, mrocznie i raczej poważnie. Czy krwawo i obrzydliwie? O tym dopiero się przekonamy, ale po cichu liczę na to, że twórcy postawią raczej na nastrój niż dosłowność.
I to by było tyle, ponieważ w chwili kiedy powstaje ten opis, o twórcach też niewiele wiadomo…
Kyouran Reijou Nia Liston: Byoujaku Reijou ni Tensei Shita Kami‑goroshi no Bujin no Karei Naru Musouroku (Konami Animation)
Adaptacja light novel / Premiera 6.10.2026
Wielka bohaterka umiera spokojnie i żałuje tylko, że nie znalazła nigdy przeciwnika zdolnego odebrać jej życie. Pragnęła bowiem zawsze tylko jednego, żyć i umrzeć na polu walki! Los daje jej jednak drugą szansę – bohaterka budzi się w ciele tytułowej Nii Liston, kilkuletniej chorowitej dziewczynki, która zupełnie nie zapowiada się na niezrównaną wojowniczkę. A jednak to ciało będzie musiało wystarczyć. (Już teraz) Nia jest zdeterminowana, by tym razem spełnić wszystkie swoje marzenia o silnych przeciwnikach i niekończącym się paśmie potyczek.
Ten tytuł przeszedł coraz częstszą w ostatnich latach drogę: od publikowanej samodzielnie przez autora powieści internetowej (w latach 2019‑2021) do light novel (od 2022 roku, obecnie 11 tomów), a wreszcie do adaptacji anime. Fani oryginału twierdzą, że to całkiem udana historia o słodkich dzieciach robiących brutalne rzeczy, ale uczciwie mówiąc, trudno wskazać tu coś, co odróżniałoby tę serię od stada konkurencji. Wyjściowy koncept był nawet całkiem niedawno (w postaci reinkarnowanego w panienkę króla‑bohatera, ale zabijcie, a nie pamiętam tytułu), świat jest typową eklektyczną mieszanką od wojowników w stylu fantasy po typów we współczesnych garniakach i ciemnych okularach służb specjalnych, zaś Nia rosnącą sławę zawdzięcza rozwojowi magicznej telewizji, która przeskakuje kilka oczek w rozwoju i wygląda jak streaming na YouTube. Rzecz zdecydowanie tylko dla amatorów.
Magic Knight Rayearth [2026] (E&H Production)
Adaptacja mangi / Premiera 7.10.2026
Nowa ekranizacja mangi Magic Knight Rayearth.
Magical Explorer (White Fox)
Adaptacja light novel / Premiera 4.10.2026
Przenieść się znienacka do świata najpopularniejszej gry galge jest marzeniem sporej liczby osób, niekoniecznie jednak w roli „zabawnego” najlepszego kumpla przepakowanego głównego bohatera, Kousuke Takioto. Niestety, tak się dzieje z naszym protagonistą, nie dla niego zatem otaczanie się dwoma tuzinami pań i korzystanie z przyjemności tego świata. Po początkowym załamaniu rąk Kousuke orientuje się jednak, że nie jest aż tak źle – otrzymał szalik naładowany magią i zachował całą swoją ogromną wiedzę o świecie, co okazuje się jego dodatkowym atutem. Postanawia zatem poświęcić się jak najlepszemu opanowaniu nowych mocy, żeby pokonać głównego bohatera, przez to jednak, w zdecydowanie zupełnie nieprzewidziany sposób, zaczyna zwracać uwagę niektórych bohaterek. Co prowadzi do mnóstwa zaskakujących i zdecydowanie dwuznacznych sytuacji.
Projekty postaci są mocno generyczne, choć na szczęście Kousuke wygląda dojrzalej niż przeciętny bohater isekaja. Bohaterki natomiast, jak przystało na standardy galge i typowego haremu prezentują chyba wszystkie możliwe stereotypy – no, ale w sumie o tym jest ta seria. W zwiastunach migały jeszcze jakieś przebłyski walki przy użyciu szalika i innych broni oraz jakieś potwory i w sumie to wszystko.
Zapowiedź ekranizacji tego tytułu wzbudziła spore zainteresowanie jego fanów – gwoli wyjaśnienie, zarówno light novel jak i manga są nadal wydawane, co oznacza, że fabuła nie stanowi zamkniętej całości. A to jak zwykle będzie prowadziło do podstawowego dla twórców problemu – jak duży kawałek zekranizować, ile wyciąć i, w tym konkretnym przypadku, jak bardzo bawić się w cenzurowanie. Przyszli widzowie i fani serii spekulują, że ze względu na ograniczoną liczbę odcinków raczej nie zobaczymy naprawdę mocnych scen, choć fanserwis i dwuznaczność zapewne będą w dużych ilościach. Pojawiają się też nadzieje, że uda się przenieść na ekran to, co jest w pierwowzorze naprawdę dobre, czyli dosyć sympatyczne postacie, interesujący świat i ciekawą fabułę. Reżyserię powierzono Kazukiemu Oohashiemu (Shadows House), natomiast Satoko Sekine jest odpowiedzialna za adaptację scenariusza. Oboje nie mają na koncie samodzielnych tytułów, więc co do jakości serii to na dwoje babka wróżyła.
Mahou no Shimai Lulutto Lilly [2026] (Studio Pierrot)
Seria oryginalna / Premiera 4.10.2026
Kontynuacja Mahou no Shimai Lulutto Lilly.
Mahou Shoujo Ikusei Keikaku Restart (SynergySP)
Adaptacja light novel / Premiera 5.10.2026
Kontynuacja Mahou Shoujo Ikusei Keikaku.
Marronnier Oukoku no Shichinin no Kishi (J.C. Staff)
Adaptacja mangi / Premiera 3.10.2026
Królestwo Marronnier znajduje się pośrodku kontynentu, otoczone siedmioma innymi państwami. Władzę sprawuje w nim generał Baribara, którą los obdarował siedmioma synami. Chłopcy są uczynni, mili i honorowi – każdy z nich ma również szczególną cechę, która wyróżnia go na tle innych. Przy czym nie zawsze są to cechy, które można by uznać za jakieś wielkie zalety. Jest jednak jedna rzecz łącząca braci: wszyscy marzą, że kiedyś ocalą jakąś księżniczkę! Być może okazją do tego okaże się misja dyplomatyczna, z jaką matka wysyła ich pojedynczo do poszczególnych ościennych królestw.
Streszczenie fabuły oraz dostępna zapowiedź są rozbrajająco wręcz głupiutkie. W związku z czym nie spodziewam się po tej serii niczego – ot, bardzo lekka komedyjka z wyjątkowo niepoważnymi postaciami. Młode rycerzątka wydają się mieć jedną wspólną komórkę mózgową i zdecydowanie zbyt dużo dobrych chęci. Pytanie, co z tego wyniknie? Naprawdę nie liczę na nic więcej, jak zlepek komediowych scenek pozbawionych jakiejkolwiek dominującej linii fabularnej. Nawet imiona bohaterów sugerują brak skomplikowania (Kenjiman, Kemonotsukai, Nemukunai itd.) i duży dystans autorki mangi do własnego dzieła. I nie powiem, jest to miła odmiana po tych wszystkich opowiastkach fantasy, w których bohaterowie mają więcej imion niż członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej lub brakuje w nich samogłosek, bo jak wiadomo, te są dla słabych.
Koncepcja fabularna jest jaka jest, trudno traktować ją jako wadę. Niestety, nie można powiedzieć tego samego o oprawie wizualnej, która wygląda bardzo biednie i nijako. Nie da się tego podciągnąć pod styl czy konwencję – projekty postaci są po prostu krzywe i niedokładne, a cała reszta rysowana na odwal się. Pocieszająca jest za to doświadczona ekipa twórców: reżyserka Kiyoko Sayama, scenarzysta Shinzou Fujita i kompozytor Yoshiaki Fujisawa.
Mezametara Saikyou Soubi to Uchuusen Mochi Datta no de, Ikkodate Mezashite Youhei to Shite Jiyuu ni Ikitai (Studio A‑CAT)
Adaptacja light novel / Premiera 4.10.2026
Pewnego dnia Takahiro Satou budzi się w świecie bardzo podobnym do swojej ulubionej gry science‑fiction. Używając swojego growego nicka – Hiro – rozpoczyna nowe życie jako kosmiczny najemnik z wypasionym statkiem i panienką przy każdym boku. Będą więc kosmiczni piraci, będzie walka, będą panienki do ratowania i kłopoty do wpadania, czyli nasz bohater zamierza żyć pełnią życia, jakie znał tylko z ekranu komputera. Czy jego zamiary i marzenia przełożą się na rzeczywistość? Z zajawek wygląda, że jak najbardziej. Widać kosmos, stację kosmiczną, lasery, wybuchy, kokpity, panienki, bohatera ze zwycięskim uśmieszkiem na twarzy, no i sam statek (nie wygląda imponująco) – pod tym względem twórcy wyraźnie dążą do odkurzenia starych szablonów. Nawet sam bohater i panienki są stylizowani na trochę podobnych jak w starych seriach, szkoda tylko, że użyta grafika komputerowa tak bardzo się wyróżnia brzydotą, przynajmniej w zwiastunach.
Pierwowzorem jest nadal wychodząca light novel i manga autorstwa Ryuuto, więc nie ma co liczyć na zamkniętą fabułę. Pod znakiem zapytania związanym z długością standardowego tytułu w dzisiejszych czasach stoi też sposób przedstawienia świata, poszczególnych wątków oraz samych bohaterów. Reżyser budzi zaufanie średnio, trochę więcej tytułów na koncie ma scenarzysta, jednak nie mam nadziei, że stworzą coś więcej niż standardowy isekaj, tylko że tym razem w kosmosie.
Ojisan wa Kawaii Mono ga Osuki (Liden Films)
Adaptacja mangi / Premiera 4.10.2026
Czterdziestoletni Mitsutaka Oji, mężczyzna elegancki i przystojny, podziwiany przez swoich podwładnych, ma sekret: kocha słodkie gadżety, szczególnie te związane z ulubioną postacią mopsa. Całe jego życie krąży wokół pilnowania się, aby nie wyszło to na jaw, kryje się tak w pracy, jak i w domu, w którym mieszka ze swoim studiującym siostrzeńcem. Co i rusz wyobraża sobie rzekome obrzydzenie innych, jeśli dowiedzieliby się o jego zainteresowaniach. Seria stoi humorem skupiającym się głównie na stresującym się Ojim, którego wyobraźnia szaleje, kontrastem między jego aparycją i prowadzeniem się a zainteresowaniami oraz nieporozumieniach lub błędnych interpretacjach otoczenia wynikających z podejrzanego zachowania mężczyzny.
Zachowanie bohatera jest dla mnie zdecydowanie przesadzone i bezsensowne, tym bardziej że w jego wieku człowiek przestaje się już przejmować większością rzeczy, którą przejmował się za młodu. Dodatkowo temat strachu przed zdemaskowaniem szybko robi się nudny i gdyby nie naprawdę sympatyczne poboczne postaci, nawet jeśli też schematyczne i podporządkowane humorowi, to historia szybko by się przejadła. Mimo wszystko – jest to seria z rodzaju tych puchatych, niewymagających i rozluźniających, więc jeśli ktoś czegoś takiego potrzebuje i nie przeszkadza mu powtarzalność, to warto zerknąć. Ja sprawdzę dla postaci wielbiciela kotków…
Grafika reklamująca serię wygląda jak z yaoi. I o ile autorka (płci nieznanej) oryginalnej mangi, Tsutomu, tworzyła w tym gatunku, tak Ojisan… do niego nie należy (acz klimat będzie sprzyjał wyobraźni…). Jest to jednak tylko komedia, którą mogą oglądać wszyscy. Duet reżyserki i scenarzysty stworzył wcześniej w tym samym studiu Liden Films dwie serie: słabe ecchi, czyli Haite Kudasai, Takamine‑san oraz nawet dobrze ocenianą obyczajówkę Kotarou wa Hitorigurashi. Wierzę, że doświadczenie z pracy nad tą ostatnią serią pomoże stworzyć coś jeszcze lepszego. Animacja w zwiastunie wygląda naprawdę przyjemnie i zachęcająco, podkreślając „przytulność” serii, a i posłuchać będzie kogo, bo męska obsada to seiyuu dobrzy i znani: Kazuyuki Okitsu (Jonatan Joestar z JoJo no Kimyou na Bouken), Takuya Eguchi (Loid Forger z Spy x Family), Yuki Kaji (Todoroki z Boku no Hero Academia), Ayumu Murase (Hinata z Haikyuu!!).
Psyren (Satelight)
Adaptacja mangi / Premiera 5.10.2026
Ageha Yoshina to dobra duszyczka pomagająca innym – co prawda nie za darmo, no ale… Pewnego dnia w budce telefonicznej znajduje wizytówkę z napisem „Psyren” i bierze ją ze sobą. Okazuje się, że taką samą ma jego koleżanka z klasy, Sakurako Amamiya, która po rozmowie z nim znika. Chłopak wkrótce do niej dołącza – trafiają do tajemniczego świata z potworami zwanymi Tabu. Teraz muszą wraz z innymi nieszczęśnikami walczyć o przetrwanie i powrót do domu. Na szczęście nie są bez szans, bo w nowym świecie mogą korzystać z mocy psychicznych, PSI.
Tak w skrócie prezentuje się fabuła najnowszego anime od Satelight, będącego adaptacją mangi Toshiaki Iwashiro; mangi, z tego co widzę, dosyć popularnej (przynajmniej w swoim czasie, bo już te kilkanaście lat od jej zakończenia minęło), więc fanów z niecierpliwością oczekujących, jak ich ulubione postacie (i potwory) będą wyglądać w ruchu i z głosami z pewnością nie brakuje. Osobiście neutralnie podchodzę do tytułu – nie tak dawno wyszło kilka średnich, żeby nie powiedzieć mało udanych shounenów, jak Dead Account czy Black Torch, i nie wiem, czy warto wierzyć, że tym razem będzie choć ciut lepiej. Z drugiej strony historia ma mniej więcej wszystko, aby przyciągnąć – dziwny, niebezpieczny świat, walki z supermocami, kolejne tajemnice do odkrycia, wysoką stawkę; miejsce na trochę romansu też się znajdzie. Wystarczy, że twórcy zadbają o przyzwoitą reżyserię (bo nie oczekuję artystycznych fajerwerków), animacja będzie na poziomie, a bohaterowie dadzą się polubić. Zarówno reżyser, Katsumi Ono, jak i scenarzysta, Shin Yoshida, mają spore doświadczenie, więc można liczyć, że razem coś oglądalnego stworzą. I może to będzie pierwszy od lat ponadprzeciętny tytuł od Satelight – ostatnio studio wypluwało same średniaki czy wręcz miernoty. Jak to mówią – się zobaczy. Pewne jest natomiast, że otrzymamy pełną adaptację w trzech courach, zapewne z krótkimi przerwami między sezonami.
Ranma 1/2 [2026] (Mappa)
Adaptacja mangi / Premiera 4.10.2026
Trzecia seria w ramach rozpoczętej w 2024 r. nowej ekranizacji mangi Rumiko Takahashi będąca kontynuacją odsłony z 2025 r.
Romelia Senki (Atra)
Adaptacja light novel / Premiera 3.10.2026
Po pokonaniu Władcy Demonów przez drużynę bohaterów pod przywództwem księcia Henriego i jego narzeczonej, hrabiny Romelii, rzeczony książę nagle stwierdza, że do celebrowania zwycięstwa narzeczona nie jest mu potrzebna, a co gorsza, zabierze mu sławę i chwałę (na marginesie, gdzieś tam w tle pęta się inna wiotka blondyna). Zrywa więc zaręczyny, wyrzuca Romelię z drużyny i odsyła w niesławie do domu, na prowincję. Romelia jako jedyna nie posiadała umiejętności magicznych, jednak czas spędzony w podróży pozwolił jej na uzyskanie i rozwinięcie innych, z pozoru prozaicznych umiejętności – w handlu, negocjacjach, finansach i zdobywaniu informacji. Dlatego zamierza je wykorzystać by nie tylko pomóc swoim poddanym, ale też całemu królestwu – Król Demonów został pokonany, ale nadal jego słudzy sieją zamęt, a wielu więźniów czeka na uwolnienie. Celem Romelii jest zatem stworzenie armii, która naprawdę będzie bronić królestwa i wybijać niedobitki demonów.
Zwiastuny przywodzą na myśl takie stare epickie fantasy, jakie drzewiej bywało, i może coś w tym jest. Romelia wygląda na ogarniętą przywódczynię, jej podwładni też chyba sroce spod ogona nie wypadli, a sama fabuła powieści budzi pozytywne odczucia wśród czytających. Postacie i świat nie sprawiają wrażenia aż tak bardzo generycznych z wyglądu, choć demoniszcza są jak zwykle bardzo krzywe – ale to standard. Moje obawy o jakość całości i wierność fabule oraz klimatowi, budzi reżyser, który jak na razie na koncie ma opieke nad pojedynczymi odcinkami różnych serii i dla którego będzie to pierwszy większy projekt. Scenarzystka może się pochwalić większą liczbą tytułów, ale nie są to raczej produkcje najwyższych lotów. Dlatego, mimo zachęcającego zwiastuna, będę podchodzić do serii bardzo ostrożnie – sztuka upakowania konkretnego wycinka fabuły w niewielką liczbę odcinków w przypadku serii fantasy ostatnimi czasy zanika. Może Romelii uda się odwrócić ten trend.
Sasaki to Pii‑chan Season 2 (Silver Link)
Adaptacja mangi / Premiera 7.10.2026
Kontynuacja Sasaki to Pii‑chan.
Seitokai ni mo Ana wa Aru! (Passione)
Adaptacja mangi / Premiera 4.10.2026
Ume Mizunoe, uczeń pierwszej klasy liceum, ma problem – jego oceny z przyrody są tak fatalne, że grozi mu wstrzymanie promocji do następnej klasy. Ponieważ z resztą przedmiotów radzi sobie całkiem dobrze, a z niektórymi wręcz świetnie, wpada na genialny pomysł. Aby poprawić swoje notowania, zapisuje się do samorządu szkolnego! Problem polega na tym, że jest to miejsce pełne oryginałów, za którymi nie sposób nadążyć…
Przed nami lekka i nieco zwariowana komedia szkolna z domieszką ecchi. Fabuła koncentruje się na szkolnym samorządzie i jego chaotycznych poczynaniach. Biedny Ume, który chciał tylko zwiększyć swoje szanse na zdanie do następnej klasy, musi radzić sobie w zupełnie nowym, bardzo oryginalnym otoczeniu. Z pewnością nie pomoże fakt, że większość nowych koleżanek, chociaż wyjątkowo urocza, jest też po prostu dziwna. Warto wspomnieć, że manga, na podstawie której powstaje anime, to yonkoma, co na pewno będzie widać w sposobie prowadzenia fabuły – o ile nie dostaniemy po prostu zlepku scenek z pogranicza okruchów życia i komedii. Druga sprawa, to wspomniane już ecchi. Podobno niektóre żarty latają dosyć nisko i powtarzają często, ale nie przekraczają granicy dobrego smaku. Dużo zależy od tolerancji widza, ale jeżeli ktoś uzna, że erotyczny humor go odrzuca, to nie ma sensu się męczyć – lepiej nie będzie. Natomiast widziałam sporo pozytywnych opinii o Ume. Jak na głównego bohatera serii o takim profilu, jest zaskakująco poukładany i po prostu sympatyczny.
Duży plus za reżysera, Naoyukiego Tatsuwę – to bardzo doświadczony twórca, z dużym i solidnym dorobkiem, który współpracował przy wielu wyjątkowych seriach. Wesprze go równie utalentowany i doświadczony scenarzysta, Masahiro Yokotani. Myślę, że w tym przypadku naprawdę warto rzucić okiem chociaż na pierwszy odcinek.
Sekai Saikyou no Majo, Hajimemashita (Aisle / Bridge)
Adaptacja light novel / Premiera 7.10.2026
Lorna zostaje wyrzucona… Nie z drużyny, ale z domu, ponieważ okazuje się, że została obdarzona niezwykle rzadką, ale kompletnie nieprzydatną umiejętnością magiczną. Gdy jednak orientuje się, jak należy używać owej umiejętności o tajemniczej nazwie „Internet”, ma wrażenie, że świat zaraz stanie przed nią otworem. Może teraz znajdować najcenniejsze skarby, pomagać innym i zdobywać nowe, bardziej praktyczne umiejętności. A co więcej, uwolniona od rodzinnych zobowiązań może robić, na co tylko ma ochotę! Tylko czy przypadkiem trochę nie przedobrzy z nowymi możliwościami?
Znowu typowa droga: powieść internetowa, light novel i manga, a wreszcie anime. Z jednej strony mamy nie tyle klasyczne fantasy, ile najpospolitszy ostatnio „świat pseudogrowy” z umiejętnościami, poziomami i wyświetlającymi się w powietrzu ekranami z parametrami postaci. Z drugiej przynajmniej utrzymane jest to w klimacie komediowym, który może się trochę kojarzyć z Bofuri (acz bohaterka jest zdecydowanie bardziej wokalna i piskliwa od Maple). Wizualnie wygląda to zwyczajnie, ani szczególnie źle, ani dobrze, bez cech charakterystycznych, a w ekipie produkcyjnej nie ma nazwisk, nad którymi warto by się rozwodzić. Zainwestowano natomiast w seiyuu: oprócz Azusy Tachibany (m.in. tytułowa bohaterka Bad Girl i Kaya‑chan wa Kowakunai) usłyszymy między innymi Honokę Inoue, Ai Fairouz oraz Kanę Hanazawę. Tu także mamy do czynienia raczej z rzeczą dla amatorów niż z tytułem, którego nie można przegapić, więc należy samemu zdecydować, czy akurat ta permutacja znanych elementów będzie dostatecznie interesująca.
Shin Tennis no Ouji‑sama: U‑17 World Cup Kesshou Member Ketteisen (M.S.C.)
Adaptacja mangi / Premiera 1.10.2026
Piąta seria telewizyjna Tennis no Ouji‑sama będąca kontynuacją serii z 2024 r.
Shinja Zero no Megami‑sama to Hajimeru Isekai Kouryaku (Hornets)
Adaptacja light novel / Premiera 11.10.2026
Licealista. Inny świat. Najsłabszy wśród kolegów. Pomoc pomniejszej bogini. Czy już wiecie, jak mniej więcej prezentują się założenia fabularne omawianego tytułu? Tak, szykuje się kolejny mało oryginalny isekai... Uszczególniając – ów nastolatek to będzie Makoto Takatsuki, a bogini będzie zwać się Noa. Makoto zostanie jej pierwszym wyznawcą, z czasem stając się najsilniejszym w magii (ha, niespodziewane!). Będą razem przeżywać przygody i zawierać nowe znajomości (z przewagą pań, choć wydaje mi się, że zaszczytnego tytułu pana haremu protagonista nie zdobędzie).
Trochę się wyzłośliwiam, bo ileż można oglądać serii opartych na niemal identycznym schemacie, ze zmienionymi drobiazgami. Po latach nieprzemijającej popularności isekajów wydawałoby się, że będziemy otrzymywać coraz ciekawsze, wymyślniejsze historie, odważniejsze podejście do tematu przenosin, a tymczasem wciąż twórcy anime sięgają po bezpieczne tytuły. I jakkolwiek fanką isekajów nie jestem (na palcach jednej ręki mogę policzyć serie, które mnie do siebie przekonały, no, jednej i pół), tak trochę mi szkoda, bo motyw wdzięczny i dałoby się bez większego wysiłku wycisnąć z niego więcej. Ale! Ale! Marudzę i podchodzę do nadchodzącego anime sceptycznie, jednak wcale nie musi być źle, prawda? Może będzie po prostu… miło? Przyjemny średniaczek do obejrzenia po pracy/szkole, idealny na jesienne chłody. I tyle wielu powinno wystarczyć, mnie w sumie też, bo naprawdę nie oczekuję – i nie wierzę – że otrzymamy topkę sezonu. Najwyżej zostanę mocno zaskoczona – a w końcu lepsze pozytywne zaskoczenie niż rozczarowanie.
W kwestii produkcyjnych – za serię wzięło się studio HORNETS. Moja pierwsza myśl: „to jest takie studio?”. Jakoś wcześniej tej nazwy nie zarejestrowałam, choć w ich malutkim portfolio jest jedna znana mi seria, dokładnie Somali to Mori no Kamisama, robiona wspólnie z Satelight. Reżyser, Toshinori Fukushima, ma średni dorobek, scenarzystka, Touko Machida, już większy, ale bez rewelacji. Główną rolę męską powierzono mało doświadczonemu seiyuu, Souheiowi Horikane, boginię natomiast podłoży bardzo doświadczona Ikumi Hasegawa (ostatnio m.in. Kiriko z Teustnabe no Jan!, Setsu z Gnosia).
Shiotaiou no Satou‑san ga Ore ni dake Amai (Tezuka Productions)
Adaptacja light novel / Premiera 6.10.2026
Chłopaki z klasy Koharu Satou przez jej zdystansowanie i brak uśmiechu nazywają dziewczynę „niedosięgłym kwiatem”. Prawda jest jednak zupełnie inna, a przekonuje się o tym Souta Oshio, przypadkiem odkrywając w koleżance nieśmiałą stronę. Co więcej, dziewczyna jest też niezwykłe niezdarna. Z czasem, dzięki wspólnemu zamiłowaniu do zdjęć i deserów, nawiązuje się między nimi nić sympatii. A może i coś więcej?…
Oczywiście, że więcej! Mamy do czynienia z typową słodką komedią romantyczną bazującą przede wszystkim na uroku protagonistki. No i i na jej ciapowatości – tu zapewne ukryje się znacznik „komedia”. Aczkolwiek dostępne materiały promocyjne aż tak mocno się na tym nie skupiają, szereg zaprezentowanych, barwnie zapowiadających się postaci pobocznych natomiast pozwala sądzić, że i drugi plan czasem wywoła u nas jakiś uśmiech. Wcale się nie zdziwię, jeśli obserwacja znajomych głównego duetu okaże się dużo przyjemniejsza… Bo szczerze mówiąc, protagoniści jakoś specjalnie się nie wyróżniają. Koharu (grana przez Miku Itou) wygląda jak większość waifu, nic w jej projekcie nie ma ciekawego, a banalna kreska anime bynajmniej nie pomaga. No, ale najważniejsze, że jest urocza – fanom panienek 2D powinno wystarczyć. Że Souta (Hiiro Ishibashi) również wygląda średnio, raczej płakać nie będą – mnie osobiście już trochę bawi, że protagoniści serii romantycznych prezentują się niczym z jednej taśmy produkcyjnej i gdyby ich wymieszać w różnych tytułach, mało kto by się zorientował, kto jest kto. Rzecz jasna mówię o wyglądzie, może bohaterowie nadrobią osobowością, może twórcom uda się wytworzyć między nimi odpowiednią chemię, dzięki której oglądanie ich wspólnych chwil będzie po prostu miłą rozrywką. Nie skreślam serii, zwyczajnie nie jestem w grupie docelowej, ale i ja – i zapewne też inni, dla których romcom nie stanowi pierwszorzędnego gatunku – lubię czasem spojrzeć na jakiś uroczy romansik. Więc mimo kręcenia nosem na pewne kwestie szczerze życzę, aby coś z tego oglądalnego wyszło.
Anime stanowi adaptację light novel, istnieje też wersja mangowa – zapewne otrzymamy jakiś urywek historii, zaadaptowanie co ważniejszych/ciekawszych scen, innymi słowy reklamówkę pierwowzoru. Reżyser, Fumihiro Yoshimura, samodzielnych tytułów ma niewiele na koncie – ostatnio tworzył Boku no Tsuma wa Kanjou ga Nai. Dorobek scenarzysty, Takashiego Aoshimy, prezentuje się już lepiej, jeśli chodzi o gatunek komedii romantycznej (czy w ogóle komedii) – takie tytuły jak Hyakkano, Uzaki‑chan wa Asobitai! czy Kakushigoto zdobyły sporą popularność.
Tank Chair (Polygon Pictures)
Adaptacja mangi / Premiera 4.10.2026
Istnieją lepsze miejsca do życia niż wyspa Gui Cheng, „najniebezpieczniejsze miasto we wszechświecie”, rojąca się od przestępców, z których wielu zostało podrasowanych genetycznie. W takim środowisku działał płatny zabójca, Nagi Taira, do czasu, gdy wypadek przy pracy pozostawił go w śpiączce. Jest jednak coś, co czasem pozwala mu się obudzić: jeśli wyczuje w pobliżu żądzę krwi, odzyskuje przytomność i prawie wracają mu dawne umiejętności, nawet jeśli pozostaje przykuty do wózka inwalidzkiego. Z tego właśnie powodu jego młodsza siostra Shizuka przyjmuje kolejne zlecenia z nadzieją, że któreś z nich okaże się na tyle traumatyczne, by trwale wybudzić jej brata… Czy ta nieortodoksyjna rehabilitacja zakończy się sukcesem?
Polscy fani mają szansę znać prawie całą dostępną historię, jako że manga wydawana przez Waneko jest w tym momencie tylko o jeden tom za wydaniem oryginalnym. Klimatem ta pozycja może się trochę kojarzyć z Dorohedoro z powodu groteskowych modyfikacji ciała i efekciarskiej, ekstremalnej przemocy (acz bądźmy szczerzy, tamtemu tytułowi na tym polu trudno jest dorównać). Pytanie, jak wypadnie adaptacja? Szczególnie pod względem wizualnym, bo nie ukrywajmy, na tym właśnie oryginał stoi. Tu może być różnie: studio Polygon Pictures znane jest z serii robionych w całości za pomocą CGI, co oznacza obłe i nie do końca naturalne modele postaci, ale też ułatwia pokazywanie dłuższych sekwencji dynamicznej akcji. Akurat w przypadku tego tytułu może to być dobre rozwiązanie, o ile się nie okaże, że cała para poszła w gwizdek i efekt końcowy jest zwyczajnie nijaki. Reżyser, Hiroaki Andou, ma na koncie między innymi Ajina, zaś scenarzysta, Tadahiro Yoshihira, pracował między innymi przy Sidonia no Kishi i Kuutei Dragons. Amatorom pulpowej przemocy proponuję rzucić okiem – nie obiecuję, że to będzie udana seria, ale ma szansę się taką okazać.
Tantei wa Mou, Shindeiru. Season 2 (ENGI)
Adaptacja light novel / Premiera 7.10.2026
Kontynuacja Tantei wa Mou, Shindeiru.
Tempal: Item no Chikara (J.C. Staff)
Adaptacja web novel / Premiera 2.10.2026
Shin Youngwoo prowadzi nieciekawe życie przeciętniaka bez stałej pracy, którego nawet najbliższa rodzina spisała już na straty jako nieudacznika uzależnionego od gier online. Ale właśnie w takiej grze VR zatytułowanej Satisfy, jako Grid (lub Greed, zależnie od wersji), jest on… Także przeciętniakiem bez żadnych osiągnięć. To się jednak zmienia, gdy w jego ręce trafia skrajnie rzadki przedmiot, który pozwala mu zmienić klasę na legendarną. Od teraz Grid jest kowalem zdolnym tworzyć niezwykłe bronie i samemu sporządzić sobie najlepszy w grze ekwipunek… Tyle tylko, że nową drogę musi rozpocząć znowu od poziomu pierwszego! Szybko się przekona, że nawet życie mistrza z legendarnej klasy nie jest usłane różami…
Koreańską powieść internetową, zatytułowaną Overgeared, wrzuca się zwykle do jednego worka z innymi następcami Solo Leveling, nie da się jednak ukryć, że jest to jedno z bardziej udanych podejść do tematu, przynajmniej w kategoriach sukcesu finansowego. Brzmi jak przepis na udane anime? Niestety, tu zachowywałabym daleko idącą ostrożność. Niby stoi za tym dobre studio i doświadczony scenarzysta, ale problemem publikowanych w odcinkach powieści internetowych oraz manhw na ich podstawie jest nieznośna długość i rozwleczenie fabuły (tu oryginał opublikowano w… 57 tomach). Nie ma szans, żeby adaptacja, niechby i dwusezonowa (na co się nie zanosi), dotarła w rejony, w których dzieje się coś naprawdę ciekawego, zaś bohater zaczyna się zmieniać. A to tym gorzej, ponieważ mamy tu do czynienia z częstym w tym nurcie (podgatunku?) typem bohatera: antypatycznego i egoistycznego, co na krótką metę może być odświeżające, ale na dłuższą zaczyna męczyć. W zasadzie polecam głównie osobom, które znajdą oryginał i będą umiały sobie dopowiedzieć, „co dalej” – dla pozostałych seans ma szanse być głównie frustrujący.
Tensei Goblin Dakedo Shitsumon Aru? (BAKKKA)
Adaptacja mangi / Premiera 5.10.2026
Akira to porządny człowiek, poukładany i uważny, pomagający innym w pracy oraz gotów zginąć podczas ratowania dziecka przed rozpędzoną ciężarówką. Tak bardzo chciał przeżyć swoje życie do końca i nauczać innych nowych umiejętności, że ląduje w innym świecie jako goblin z ludzką długością życia i umiejętnością przekazywania zdolności. Gobliny w tym świecie żyją tylko siedem dni, nie śpią i rozmnażają się jak króliki. Kiedy zaś umierają, przekazują ten jeden dar, z którym się urodziły, kolejnemu goblinowi (tak że ten ma dwa dary: ten, z którym się urodził oraz otrzymany, ale umierając, może dalej przekazać tylko ten pierwotny). Wystarczy krótki czas w wiosce goblinów, aby bohater skończył z setkami zdolności, a do tego przechodzący… umierający sobie pod drzewem Władca Demonów przekazuje mu swój potężny dar. W efekcie pewnych wypadków Akira zapoznaje się z wpływowymi ludźmi, którzy coraz wyraźniej widzą, jak strasznym zagrożeniem jest ten nietypowy goblin i rozpoczynają jego obserwację, testowanie i ocenę, cały czas mając się na baczności. W międzyczasie zaś Akira wprowadza nowatorskie zmiany w społeczności goblinów.
Będzie tu trochę rozwijania cywilizacji (gobliniej), inteligentnych przepychanek między Akirą a ludźmi oraz sporo kobiecych wdzięków. I dziewczęcych, niestety. O ile główny bohater jest stonowany i porządny, jeśli chodzi o płeć przeciwną, tak sama autorka oryginalnej mangi swoim postaciom kobiecym każe ciągle się wypinać, rumienić i stękać w imię fanserwisu. Na szczęście przeważają dojrzałe kobiety i tylko takimi interesuje się bohater, zaś nieletnio wyglądająca tsundere demonica wdzięczy się głównie do widza (może w anime sobie to darują?). Seria przypomina mi Tensei Shitara Slime Datta Ken: głównie przez skupienie na rozwoju społeczności gobliniej uzupełnianej przez przedstawicieli innych ras oraz ostrożne kontakty z królestwem ludzi, zawieranie traktatów i dominację głównego bohatera nie tylko siłową (mało z tego korzysta), ale przede wszystkim związaną z jego logicznym rozumowaniem oraz umiejętnością szybkiej oceny sytuacji i adekwatnej reakcji.
Jest to pierwsza adaptacja mangi Nazuny Miki (pseudonim twórczyni tajwańskiego pochodzenia), ale nie pierwsza w ogóle: wcześniej na ekran przeniesiono jeszcze trzy inne jej historie z light novel, z czego najnowszą jest Kizoku Tensei ~Megumareta Umare kara Saikyou no Chikara o Eru~. Nie są to tytuły godne zapamiętania, ale Tensei Goblin… na oko jest z nich wszystkich najciekawszą historią, więc tym razem warto dać jej szansę.
Dla reżysera, Ryouty Kawahary, będzie to pierwszy większy projekt, bo do tej pory zajmował się głównie pojedynczymi odcinkami – co ciekawe, ocenianymi raczej pozytywnie. To szansa, aby zobaczyć, co z niego wyrosło i czy czekać na kolejne jego projekty. Współpracować z nim będzie doświadczony scenarzysta, ale z seriami na różnym poziomie, od słabych po poprawne – niestety nic bardziej interesującego (ostatnie to Majo to Yajuu oraz Maou 2099). Dla młodego i niewielkiego studia Bakkka będzie to pierwsze anime, więc tak samo jak w przypadku Kawahary warto sprawdzić, co im wyszło.
Tensei Kizoku, Kantei Skill de Nariagaru [2026] (GeyeG Pictures)
Adaptacja light novel / Premiera 28.09.2026
Trzecia seria Tensei Kizoku, Kantei Skill de Nariagaru będąca bezpośrednią kontynuacją odsłony z 2024 r.
Tensei Shita Daiseijo wa, Seijo de Aru Koto o Hitakakusu (Felix Film)
Adaptacja light novel / Premiera 3.10.2026
Fia pochodzi z rodziny rycerzy i chociaż jest dziewczyną, liczy, że tak jak pozostali członkowie rodu będzie służyć królestwu z mieczem w dłoni. Może nie jest szczególnie utalentowana, ale nadrabia dobrymi chęciami – podczas egzaminu ma zabić niedużego demona, ale zamiast tego staje oko w oko ze smokiem! W wyniku odniesionych ran przypomina sobie poprzednie życie, w którym była obdarzoną potężną mocą „świętą”. Chociaż dzięki niej pokonała Króla Demonów, magia nie przyniosła jej szczęścia. Świadoma tego, co spotkało ją w poprzednim życiu, postanawia nadal kroczyć rycerską ścieżką, a odzyskana moc może jej w tym bardzo pomóc. Oczywiście, pod warunkiem, że uda jej się zachować nowe umiejętności i poprzednie życie w tajemnicy.
Ot, kolejna wersja tej samej historii o bohaterze, który odkrywa w sobie niezwykły talent z poprzedniego życia i postanawia go wykorzystać. Niby nic oryginalnego, ale zapowiedź sprawia sympatyczne wrażenie. Mimo smutnych wspomnień bohaterki, nie wyczuwa się tu przesadnego dramatyzmu czy zapowiedzi nadchodzącej tragedii. Wręcz przeciwnie, całość wydaje się ciepła i raczej lekka. Bohaterka nie sprawia wrażenia szczególnie lotnej, ale nadrabia energią i optymizmem. Poza tym kręci się wokół niej stadko bardzo przystojnych panów, więc może w fabule zaplącze się też jakiś wątek pseudo‑romantyczny.
Zarówno powieść, jak i wtórna do niej manga nadal się ukazują, więc nie liczę na zamkniętą opowieść. Być może będzie to tylko animowana reklama wersji papierowych, a może (jeżeli oglądalność dopisze) dłuższy projekt rozłożony na kilka sezonów. Czas pokaże. Nie zmienia to faktu, że osoby szukające naprawdę nieskomplikowanej, przyjemnej i odprężającej rozrywki, mają szansę być bardzo usatysfakcjonowane tą serią.
Reżyseruje Tomoe Makino, a nad scenariuszem będzie czuwać wyjątkowo doświadczona Deko Akao.
Tensei Shitara Ken Deshita II (C2C)
Adaptacja light novel / Premiera 1.10.2026
Kontynuacja Tensei Shitara Ken Deshita.
Tetsuryo! Meet with Tetsudou Musume (East Fish Studio)
Projekt multimedialny / Premiera 9.10.2026
Tetsudou Musume („Kolejowe dziewczyny”) to projekt istniejący od 2005 roku, w ramach którego zostały wykreowane liczne postaci dziewcząt pracujących na różnych liniach kolejowych w Japonii. Ich imiona nawiązują do konkretnych linii lub stacji, zaś stroje są wzorowane na autentycznych uniformach. Początkowo wykorzystywane w materiałach promocyjnych, z czasem zaczęły się pojawiać w innych mediach. Wprawdzie zarówno light novel (jednotomowa), jak i manga oraz serial aktorski to czasy przed 2010 rokiem, jednak z okazji dwudziestej rocznicy franczyzy ktoś uznał, że warto zainwestować także w adaptację animowaną.
Omawiana tu seria wykorzystuje oryginalny scenariusz (trudno inaczej, bo franczyza opiera się na pojedynczych postaciach, nie na zwartej historii) opowiadający o studentkach uniwersytetu, które należą, a jakże, do klubu podróży kolejami i jak łatwo zgadnąć, uprawiają działalność klubową z wielką pasją. Innymi słowy, jest to kolejna odsłona popularnych w ostatnich latach podróżujących słodkich dziewcząt, komediowo‑obyczajowa i bez jednej chmurki na horyzoncie, za to z postaciami, które wyglądają, brzmią i zachowują się, jakby uczęszczały nie do szkoły wyższej, a do wczesnej podstawówki. Nie piszę tego złośliwie – tym razem, w odróżnieniu choćby od FX Senshi Kurumi‑chan dostajemy dokładnie to, co zapowiadają grafiki promocyjne, czyli historię lekką i przyjemną. Czy przy tym interesującą – to rzecz inna i szczerze mówiąc, nie stawiałabym na to. Mimo to amatorom gatunku polecam rzucić okiem, bo może być to przyjemny albo neutralny „zapychacz” pomiędzy bardziej angażującymi emocjonalnie seriami.
Toaru Anbu no Item (J.C. Staff)
Adaptacja light novel / Premiera 10.10.2026
Ósma seria telewizyjna z uniwersum Toaru Majutsu no Index ekranizująca light novel będącą spin‑offem głównej serii.
Tokyo Revengers: Santen Sensou Hen (Liden Films)
Adaptacja mangi / Premiera 3.10.2026
Czwarta seria telewizyjna Tokyo Revengers będąca bezpośrednią kontynuacją Tenjiku Hen.
Tougen Anki ~Nikkou Kegon no Taki Hen~ (Studio Hibari)
Adaptacja mangi / Premiera 2.10.2026
Kontyunuacja Tougen Anki.
Tsuihou Sareta Cheat Fuyo Majutsushi wa Kimama na Second Life o Ouka Suru ~Ore wa Buki dake Janaku, Arayuru Mono ni „Kyouka Point” o Fuyo Dekirushi, Ore no Ishi de Itsu demo Kouka o Kaijo Dekiru Kedo, Nokotta Hitotachi Daijoubu?~ (P.A. Works)
Adaptacja web novel / Premiera 7.10.2026
Cosezonową nagrodę za najdłuższy zlepek wyrazów udających tytuł, a będących streszczeniem fabuły, otrzymuje tenże twór animacji. Sama fabuła jest dosyć typowa: czarownik Rein zostaje wyrzucony z gildii, bowiem nie ma w niej już żadnej elementów ekwipunku, które nie byłyby wystarczająco przez niego zaklęte i wzmocnione. Oburzony takim traktowanie, postanawia zabrać z powrotem gigantyczną ilość many, którą zaklął w rzeczony ekwipunek. Jednak gdy przelewa nadmiarowe punkty na swój niskopoziomowy miecz, okazuje się, że tworzy całkiem potężny zestaw, dzięki któremu może podjąć samodzielną karierę poszukiwacza przygód. Przyłącza się następnie do małej gildii, w której może wykorzystać swoje zdolności i żyć pełnią życia poszukiwacza przygód. Czyli poznać nowe bohaterki, nie dać się zabić przez nasłanych na niego zabójców, a w końcu stoczyć walkę z potężnym wrogami i wplątać się polityczne rozgrywki oraz zmierzyć się z grożącą ludzkości odnową smoczej rasy. I wszystko to w świecie, w którym magia i nauką koegzystują i się uzupełniają. Tyle przynajmniej pokazuje manga, na podstawie której powstaje ChiiFuyo, bo tak bywa skracany tytuł. Twórcy stwierdzili bowiem, że z dwóch mediów, powieści i mangi, różniących się diametralnie fabułą od momentu stworzenia przez Reina bardzo magicznego miecza, skłonią się ku drugiemu rozwiązaniu. Szczególnie że manga zdobyła sporą popularność i jest dobrze przyjmowana w Japonii zwłaszcza wśród fanów shounenów.
Zwiastuny sprawiają dobre wrażenie – pokazują bohatera, bohaterki, trochę potworów i trochę świata, ale przede wszystkim dosyć sympatyczne i w miarę normalne interakcje pomiędzy Reinem a dziewczynami. Postacie narysowane są ładną kreską, te kawałki świata, które się pojawiają, też są niczego sobie, potwory… no cóż, jak zwykle. Co do fabuły, to zobaczymy, jak mieszanka świata fantasy z technologią i nauką wyjdzie w praniu, ale oczekiwania co do całości mam spore. Reżyserem tego cuda jest Shuu Honma, natomiast za scenariusz odpowiada Youko Yonaiyama. Razem współpracowali przy Paripi Koumei, więc istnieje szansa na zachowanie odpowiedniej proporcji pomiędzy humorem a powagą oryginału. Jedynym na razie większym mankamentem, który rysuje się na horyzoncie, jest liczba odcinków – wprawdzie niepotwierdzona, ale w obecnych czasach seria musiałaby naprawdę odnieść duży sukces, by otrzymać więcej czasu z rozdzielnika. Może tym razem się jakimś cudem uda.
Vertex Force (Shogakukan Music & Digital Entertainment)
Seria oryginalna / Premiera 3.10.2026
Nastoletni Akira żyje sobie spokojnie z matką, właścicielką kafejki, oraz starszą siostrą Haruką, która odziedziczyła po ojcu moc o nazwie Engine umożliwiającą wzywanie wielkiego robota. Akira niestety nie ma tej umiejętności, gdy jednak na Ziemi zaczynają dziać się dziwne rzeczy i Haruka musi stanąć do walki w jego obronie, przypomina sobie, że w jego żyłach także płynie krew wojowników. Reżyser, Kazuhiro Takamura, twierdzi, że podobają mu się w anime słodkie dziewczęta oraz mechy i że do tej serii oryginalnej zamierza wepchnąć wszystko to, co lubi. Czyli… strach się bać?
Wśród dokonań reżyserskich Takamury poczesne miejsce zajmują różne odsłony Strike Witches, a także Vividred Operation. Z ekipy twórców warty wzmianki jest również projektant mechów, Kanetake Ebikawa, który pracował między innymi przy różnych seriach Gundam. Wizualnie może to być gratka dla amatorów wielkich robotów, acz muszą oni brać pod uwagę, że materiały promocyjne znacznie wcześniej ujawniły wygląd majtek Haruki niż twarz Akiry, zaś zwiastuny koncentrują się na różnych regionach bohaterek niekoniecznie mających bezpośrednie znaczenie bojowe. Innymi słowy – dokładnie to, czego można się spodziewać po serii będącej duchową spadkobierczynią wyżej wspomnianych Strike Witches. Jako że to produkcja oryginalna, o przebiegu fabuły wiadomo niewiele i może ona przyjemnie (lub nieprzyjemnie) zaskoczyć. Co ja jednak będę czarować: amatorzy tego konkretnego połączenia mechów i fanserwisu na pewno tej serii nie ominą, pozostałym polecam rzucić okiem zależnie od swojej tolerancji na te elementy.
Yasei no Last Boss ga Arawareta! [2026] (Wao World)
Adaptacja light novel / Premiera 26.09.2026
Kontyunuacja Yasei no Last Boss ga Arawareta.
Yowaki Max Reijou na no ni, Ratsuwan Kon'yakusha‑sama no Kake ni Notte Shimatta (Jumondou)
Adaptacja light novel / Premiera 4.10.2026
Jak to często w dzieciństwie bywa, pewnego dnia przypominasz sobie całe swoje poprzednie życie. Do dziesięcioletniej Pii wracają wspomnienia o życiu i studiowaniu paleontologii w Japonii, a kiedy odwiedza ją narzeczony Rufus, także o grze otome, w którą kiedyś grała, i w której Rufus był jednym z potencjalnych partnerów romantycznych. Zszokowana Pia orientuje się, że jest drugorzędnym bezimiennym czarnym charakterem, a jej przeznaczeniem jest zostać odrzuconą przez Rufusa zakochującego się w głównej bohaterce gry, Caroline. Koniec końców, próbując zapobiec przyszłym nieprzyjemnościom, opowiada Rufusowi o „objawieniu”. Chłopiec zauroczony jej oddaniem i niewinnością, robi wszystko, aby ją zapewnić o swojej wierności, a nie mogąc jej uspokoić, podpisuje z nią kontrakt, który zapewni jej bezpieczeństwo nawet wtedy, jeśli on zmieni zdanie.
Powyższe brzmi, jakby Rufus był miłym dzieckiem, ale tak naprawdę to przebiegły, bezwzględny i wściekle zazdrosny o swoją narzeczoną syn markiza i przyszły pierwszy minister. Dla wszystkich dookoła jest chłodny i niedostępny, tylko dla Pii ma uśmiech. Chowa ją przed wzrokiem świata jak najdroższy skarb, dokładając się do jej społecznej nieporadności. Ale to ma być jej zaleta: słodycz, delikatność i wymaganie ochrony przed czyhającym dookoła złem. Żeby uzasadnić to czyhanie, Pia dostaje cechę charakteru: zamiłowanie do skamieniałości mające korzenie w jej poprzednim życiu. Okazuje się, że jej wiedza może być cenna dla królestwa, szczególnie umiejętność rysowania map. Drugą cechą charakteru jest miłość do Rufusa. Pojawiają się kolejne postaci, ale tak naprawdę całość kręci się wokół robiącej do siebie maślane oczy dwójki głównych postaci, a wszelkie przyziemne sprawy są najczęściej załatwiane przez Rufusa za plecami Pii, żeby przypadkiem brud rzeczywistości na niej nie osiadł (wystarczy ten od rycia w skałach). Dopiero po jakimś czasie, kiedy na scenę wkracza bohaterka z gry, sprawy się komplikują, a Pia postanawia działać. Trochę.
Czy anime będzie oglądalne, w pełni zależy od poziomu odporności na słodkie, niewinne panienki i ich dobroć. Chociaż Pia wcale taka najgorsza nie jest, ma w sobie jakąś iskierkę życia i coś tam robi, ale nie więcej niż setka podobnych pań przed nią. Animacja zapowiada się przeciętnie, zaś z twórców wyróżnia się jedynie scenarzystka, która w ostatnim sezonie odpowiadała za Kore Kaite Shine.
Yozakura‑san Chi no Daisakusen [2026a] (Silver Link)
Adaptacja mangi / Premiera 11.10.2026
Trzecia seria telewizyjna Misja: rodzina Yozakura będąca bezpośrednią kontynuacją odsłony z tegorocznego sezonu wiosennego.
Orientacyjna kolejność premier
- 26 września
- Yasei no Last Boss ga Arawareta! [2026]
- 28 września
- Tensei Kizoku, Kantei Skill de Nariagaru [2026]
- 1 października
- FX Senshi Kurumi‑chan
- Koori no Jouheki [2026]
- Shin Tennis no Ouji‑sama: U‑17 World Cup Kesshou Member Ketteisen
- Tensei Shitara Ken Deshita II
- 2 października
- Aoki Denshou: Welsh & Shedar
- Kusuriya no Hitorigoto [2026]
- Tempal: Item no Chikara
- Tougen Anki ~Nikkou Kegon no Taki Hen~
- 3 października
- #Zombie Sagashitemasu
- Black Clover 2nd Season
- Gensou Suikoden
- Marronnier Oukoku no Shichinin no Kishi
- Romelia Senki
- Tensei Shita Daiseijo wa, Seijo de Aru Koto o Hitakakusu
- Tokyo Revengers: Santen Sensou Hen
- Vertex Force
- 4 października
- Ao Ashi Season 2
- Ao no Hako [2026]
- Hotel Inhumans [2026]
- Kashita Maryoku wa „Ribobarai” de Kyousei Choushuu
- Magical Explorer
- Mahou no Shimai Lulutto Lilly [2026]
- Mezametara Saikyou Soubi to Uchuusen Mochi Datta no de, Ikkodate Mezashite Youhei to Shite Jiyuu ni Ikitai
- Ojisan wa Kawaii Mono ga Osuki
- Ranma 1/2 [2026]
- Seitokai ni mo Ana wa Aru!
- Tank Chair
- Yowaki Max Reijou na no ni, Ratsuwan Kon'yakusha‑sama no Kake ni Notte Shimatta
- 5 października
- Dark Summoner to Dekite Iru
- Doumo, Suki na Hito ni Horegusuri o Irai Sareta Majo Desu
- Kanata Kara
- Kanojo no Tomodachi
- Mahou Shoujo Ikusei Keikaku Restart
- Psyren
- Tensei Goblin Dakedo Shitsumon Aru?
- 6 października
- Chou Jun! Choujou‑senpai
- Kyouran Reijou Nia Liston
- Shiotaiou no Satou‑san ga Ore ni dake Amai
- 7 października
- Magic Knight Rayearth [2026]
- Sasaki to Pii‑chan Season 2
- Sekai Saikyou no Majo, Hajimemashita
- Tantei wa Mou, Shinde Iru. Season 2
- Tsuihou Sareta Cheat Fuyo Majutsushi wa Kimama na Second Life o Ouka Suru
- 8 października
- Hyouken no Majutsushi ga Sekai o Suberu II
- Juuou Bushin Dandivine
- Kikansha no Mahou wa Tokubetsu Desu [2026]
- 9 października
- Hotaru no Yomeiri
- Tetsuryo! Meet with Tetsudou Musume
- 10 października
- Kyoufu Collector
- Toaru Anbu no Item
- 11 października
- Daiya no Ace: Act II Second Season [2026]
- Dragon Ball Super: Beerus
- Shinja Zero no Megami‑sama to Hajimeru Isekai Kouryaku
- Yozakura‑san Chi no Daisakusen [2026a]
- 13 października
- Chitose‑kun wa Ramune Bin no Naka [2026]
- 14 października
- Dark Machine the Animation
- 20 października
- Cyberpunk: Edgerunners II
- 26 października
- Fool Night
- 6 listopada
- Demons' Crest
No, oczywiście jest jeszcze Edgerunners II – ale to trochę traktuje jako taki deser poza programem.
No nic, muszę pewnie liczyć na jakieś przypadkowe odkrycia.
- Fool Night: pierwowzoru nie znam, ale wygląda porządnie i niesztampowo.
- Marronnier Oukoku no Shichinin no Kishi: co z tego, że krzywe? To wygląda uroczo, baśniowo, trochę mi daje vibe Ousama Ranking, i oby też na historię i bohaterów przyjemnie się patrzyło.
Tak to pewnie zerknę na Psyren, a z kontynuacji na Hotel Inhumans i Chitose‑kun.
Tak przy okazji. Dead Account było bardzo dobre, problem z tą mangą jest taki, że dobrze się nie rozpędza aż po 20 któryś rozdział. I kiedy anime parę pazurów pokazało pod koniec tak to jest nic, potrzebujemy następny sezon :p Ogólnie Psyren w mojej opinii jest lepszą mangą ale to wciąż świetny tytuł z bardzo słabym początkiem( z nowych mang z WSM wolę Dead Account od bardziej znanej Gachiakuty ). Psyren tego problemu nie ma pierwsze arci idą z grubej rury. Więc jeśli pierwszy sezon Dead Account nie podszedł do gustu Psyren jest jego przeciwieństwem.
Mam kilka innych tytułów, które może sprawdzę ale jednym innym pewniakiem jest po prostu kontynuacja Black Clover. Seria dla mnie jest w porządku więc czemu nie. Zwłaszcza jeśli tym razem Pierrot nie rozwali produkcji^^